Premier Justin Trudeau powital w środę w Montrealu przywódców Unii Europejskiej, bloku skupiającego 28 krajów. We Francji rozpoczęły się właśnie prace nad ratyfikacją umowy wolnocłowej CETA między UE a Kanadą.

Kanada zwraca dzisiaj większą uwagę na stosunki z Europą w świetle pogarszających się stosunków politycznych i handlowych z Chinami.

Trudeau omówi sprawy związane z CETA z przewodniczącym Rady Europejskiej Donaldem Tuskiem i przewodniczącym Komisji Europejskiej Jean-Claude Junckerem podczas serii imprez w Montrealu w środę i czwartek.

W środę po południu Trudeau dołączy do przewodniczącego Rady Europejskiej Donalda Tuska i naczelnego komisarza ds. Handlu Cecilii Malmstrom, a także kanadyjskiego  ministra handlu Jima Carra,  by odbyć wycieczkę po porcie w Montrealu.

Prawie cała CETA – ponad 90% – weszła w życie we wrześniu 2017 r. w ramach tzw. doraźnego stosowania, ale poszczególne kraje nadal muszą ratyfikować układ aby zaczął  w pełni obowiązywać

Minister handlu międzynarodowego Jim Carr, który spotka się w Montrealu ze swoim unijnym odpowiednikiem Cecilią Malmstrom, powiedział, że francuski krok w kierunku ratyfikacji jest znaczący ponieważ celem Kanady  jest dywersyfikacja rynków eksportowych.

Przedłożenie ustawy w Zgromadzeniu Narodowym jest pierwszym krokiem w procesie, który rząd francuski ma nadzieję doprowadzić do końca jeszcze w 2019 roku.

CETA zapewnia kanadyjskim firmom preferowany dostęp do rynku 500 milionów europejskich konsumentów. W 2018 r. eksport z Kanady do UE wzrósł o siedem procent do ponad 44 miliardów dolarów.

 

CETA wzbudza jednak obawy wielu środowisk.

CETA czyli kompleksowa umowa gospodarczo-handlowa pomiędzy UE a Kanadą została wynegocjowana w sierpniu 2014 roku. Ta “starsza siostra” TTIP długo trzymana była w tajemnicy (podobnie jak kiedyś ACTA i nadal TTIP). Pod naciskiem społecznym, KE zgodziła się co prawda na proces ratyfikacji przez państwa członkowskie, ale jednocześnie postanowiła wprowadzić tę umowę od razu, bez decyzji parlamentów krajowych. Co to oznacza? Że proces ratyfikacji może ciągnąć się latami, ale postanowienia umowy będą wdrażane od razu. Polski parlament także dał zielone światło do wprowadzenia tymczasowego umowy.

Dla zwolenników CET-y obniżenie stawek celnych jest wystarczającym argumentem „za”.

Dla przeciwników nie, bo -przekonują- korzyści odniesie kilka dużych firm ponadnarodowych. Szczególne zagrożenie stwarza mechanizm ICS (inwestor-przeciwko-państwu), za sprawą którego korporacje mogą skarżyć rządy, jeśli uznają, że ich decyzje nie pozwalają na planowany zarobek firmy. To rodzi obawy o odejście od demokratycznych zasad

Umowa CETA największe obawy budzi między innymi wśród producentów żywności ekologicznej, którzy uważają, że porozumienie z Kanadą jest zagrożeniem nie tylko dla nich, ale i konsumentów, twierdzi Edyta Jaroszewska-Nowak, producentka żywności ekologicznej.

– Nam rolnikom grozi utrata konkurencyjności. My zachowując nasze wysokie standardy przy produkcji bezpiecznej żywności nie będziemy mogli wytrzymać konkurencji z bardzo tanią, przemysłową żywnością. Natomiast konsumentom grozi napływ żywności, która będzie grozić zdrowiu, nieoznakowanej żywności GMO, produkowanej według metod, które nie są akceptowane na terenie UE .

CETA stanowi rezultat przeważnie tajnego procesu negocjacyjnego pomiędzy poprzednim rządem Kanady a poprzednią Komisją Europejską. Próby ponownego otwarcia negocjacji, podjęte przez rząd Regionu Walońskiego w Belgii, zostały zablokowane. Teraz możliwe jest już tylko głosowanie nad całkowitym przyjęciem lub odrzuceniem liczącej 1600 stron umowy.