Nie­daw­no zakoń­czył się Festi­wal Opol­ski. Będąc w let­nim nastro­ju muzycz­nym wybra­łam się do Domec­ka nie­da­le­ko Opo­la. Tak jak pod­czas I Kra­jo­we­go Festi­wa­lu Pio­sen­ki Pol­skiej w Opo­lu padły histo­rycz­ne sło­wa, wypo­wie­dzia­ne przez Jerze­go Wal­dorf­fa, któ­ry wyra­ził życze­nie, żeby Opo­le mia­ło tytuł: Opo­le — Sto­li­ca Pol­skiej Pio­sen­ki, tak też moż­na by wyra­zić pra­gnie­nie, żeby  Domec­ko koło Opo­la było —  Sto­li­cą Muzy­ki Blu­es-Soul-Fun­ky. A wszyst­ko to za spra­wą małej posia­dło­ści w Domec­ku — Sta­ry Dom i jej wła­ści­cie­la, Jana Cieślika.

- Jeste­śmy orga­ni­za­to­ra­mi kon­cer­tów świa­to­wych gwiazd muzy­ki blu­es-soul-fun­ky – mówi głów­ny orga­ni­za­tor wie­czo­rów, pasjo­nat muzy­ki, cha­ry­zma­tycz­ny wła­ści­ciel Jan Cie­ślik, absol­went wydzia­łu ani­ma­cji kul­tu­ry Uni­wer­sy­te­tu Opol­skie­go. Wyro­bi­łem sobie już pew­ną reno­mę, a nawet przy­jaź­nie wśród agen­cji kon­cer­to­wych, więc one czę­sto dają mi znać, gdy jakiś cie­ka­wy arty­sta będzie na tour­née w pobli­żu Pol­ski. Wów­czas zapra­szam taką sła­wę do siebie.

- Przed woj­ną znaj­do­wa­ła się tu pijal­nia piwa z salą tanecz­ną – kon­ty­nu­uje roz­mów­ca. — W PRL‑u w budyn­ku dzia­ła­ła z kolei gospo­da GS. Wraz z żoną wykre­owa­li­śmy ten wyma­rzo­ny zaką­tek. A wszyst­ko to – mówi – dzię­ki mojej pasji i miło­ści do muzy­ki, blu­eso­wej szcze­gól­nie. Dziś do naszej małej wio­ski pod Opo­lem ścią­ga­ją muzycz­ne gwiaz­dy świa­to­we­go for­ma­tu. Więk­szość loka­li w Euro­pie jest  zuni­fi­ko­wa­na,  bez duszy, więc kie­dy arty­ści wita­ją w Sta­rym Domu, już w pro­gu są ocza­ro­wa­ni miej­scem. Wie­dzą, że kon­cert będzie uni­kal­ny. Kon­cer­ty tutaj odby­wa­ją się śred­nio raz w miesiącu.



— Zga­dza się, Jan nada­je temu miej­scu uni­kal­ną atmos­fe­rę, a wieść o Sta­rym Domu w Domec­ku  pod Opo­lem roz­nio­sła się w Pol­sce, a może teraz i w Onta­rio. Wiel­bi­cie­le blu­esa suną nie­raz z dale­ka do Domec­ka, żeby posłu­chać blu­esa, zaba­wić się i zakosz­to­wać tra­dy­cyj­nej ślą­skiej kuch­ni. W tym roku byłam na kon­cer­cie jed­ne­go z naj­lep­szych pia­ni­stów blu­eso­wych Ame­ry­ki Pół­noc­nej Keeny “Blu­es Boss” Wayne’a z zespo­łem. W ten gorą­cy let­ni wie­czór, woka­li­sta z zespo­łem porwał publicz­ność do tań­ca w ryt­mach boogie-woogie. Super kon­cert i zabawa.

Reklama

Poprzed­nio, w maju, w Domec­ku wystę­po­wał LACHY DOLEY GROUP Austra­lia.  Lachlan R.  „Lachy” Doley (ur. 1978) to austra­lij­ski muzyk, pio­sen­karz i autor tek­stów naj­bar­dziej zna­ny z gry na orga­nach Ham­mon­da i kla­wi­ne­cie (Wham­my Cla­vi­net – kla­wi­net fir­my Hoh­ner) uwa­ża­ny przez kry­ty­ków muzycz­nych za Jimi Hen­dri­xa orga­nów Hammonda.

Jestem pod wra­że­niem tego miej­sca, zwłasz­cza że w poprzed­niej epo­ce, wpraw­dzie chło­nę­li­śmy wszyst­kie nowin­ki ze świa­ta muzycz­ne­go, ale mało było takich zja­wisk i swo­bo­dy muzycz­nej, arty­stycz­nej i biz­ne­so­wej jak w Domec­ku. Jest to już z pew­no­ścią kul­to­we miej­sce, o czym z przy­jem­no­ścią donoszę…

Jadwi­ga Ferens

 Z internetu:

Jeste­śmy orga­ni­za­to­ra­mi kon­cer­tów świa­to­wych gwiazd muzy­ki blu­es-soul-fun­ky; rów­nież moż­na zamó­wić w ramach tego kon­cer­tu przy­ję­cie imie­ni­no­we, uro­dzi­no­we itp. dla swo­ich gości jako dodat­ko­wą nie­co­dzien­ną atrak­cję. Na pew­no uni­ka­to­wą i zapa­da­ją­cą w pamię­ci przez lata, ponie­waż u nas są to kon­cer­ty autor­skie, niepowtarzalne…