W nie­dzie­lę do Hali­fak­su przy­bił sta­tek HMCS Toron­to z kana­dyj­ski­mi ofi­ce­ra­mi, któ­rzy przez pół roku uczest­ni­czy­li w ćwi­cze­niach NATO ogło­szo­nych po anek­sji Kry­mu przez Rosję. Na brze­gu cze­ka­ły narze­czo­ne, żony i dzie­ci. Jed­na z kobiet w zaawan­so­wa­nej cią­ży powie­dzia­ła, że jej part­ner wró­cił 10 dni przed wyzna­czo­nym ter­mi­nem poro­du. Tra­dy­cyj­ny pierw­szy poca­łu­nek po zej­ściu na ląd zło­żył na ustach swo­jej dziew­czy­ny Ale­xan­dry Leve­sque Nathan Duret­te. Duret­te oświad­czył się w tej pod­nio­słej chwi­li, i oczy­wi­ście został przyjęty.

Kapi­tan Mar­tin Flu­et powie­dział, że kana­dyj­ska mary­nar­ka wojen­na współ­pra­co­wa­ła z armia­mi 13 innych kra­jów. Odwie­dzi­ła dzie­więć państw. Okręt pły­wał po morzu Adria­tyc­kim, Czar­nym i Śród­ziem­nym. Na każ­dym kro­ku było czuć rosyj­ską obecność.

HMCS Toron­to wró­ci do Euro­py w przy­szłym roku po zmia­nie załogi.

reklama