Trzy kilo­me­try od moje­go domu zaczy­na­ją się Pęci­ce – mała wieś w woje­wódz­twie mazo­wiec­kim, w powie­cie prusz­kow­skim, w gmi­nie Micha­ło­wi­ce. Leży oto­czo­na pola­mi, nad rze­ką Utra­tą. W jesien­ne poran­ki nad oko­li­cą uno­szą się mgły, na tra­wach skrzy się rosa, skrze­czą bażan­ty, a zza hory­zon­tu wyglą­da czer­wo­ne słońce.

Na tere­nie Pęcic znaj­du­je się cmen­tarz wojen­ny z pierw­szej woj­ny świa­to­wej. Jesie­nią 1914 r. Pęci­ce zna­la­zły się na linii fron­tu mię­dzy woj­ska­mi rosyj­ski­mi i nie­miec­ki­mi, kil­ku­krot­nie prze­cho­dzi­ły z rąk do rąk. Pozo­sta­ło­ścią tam­tych wyda­rzeń jest wła­śnie cmen­tarz żoł­nier­ski. Przez dłu­gi czas był zaro­śnię­ty, upo­rząd­ko­wa­no go dopie­ro w latach 70.

Po dru­giej stro­nie uli­cy jest też sym­bo­licz­ne mau­zo­leum w miej­scu, gdzie mię­dzy 1 a 2 sierp­nia 1944 roku Niem­cy schwy­ta­li i zamor­do­wa­li 91 powstań­ców z gru­py, któ­ra pró­bo­wa­ła prze­do­stać się z war­szaw­skiej Ocho­ty do lasów sęko­ciń­skich. Na tabli­cach wid­nie­ją imio­na i nazwi­ska zamor­do­wa­nych. Jest też poda­ny wiek powstań­ców, poło­wa to nastolatkowie.

REKLAMA

Jeź­dzi­li­śmy do Pęcic na wyciecz­ki w pod­sta­wów­ce, na począt­ku lat 90., żeby zapa­lać zni­cze. Wte­dy jesz­cze takie cera­micz­ne, bez przy­kryw­ki, z gru­bym kno­tem. W zeszłym roku poka­za­łam te miej­sca moim dzie­ciom. Na 1 listo­pa­da ludzie usta­wia­ją zni­cze na par­ka­nie poło­żo­ne­go wśród pól cmen­ta­rza. Łunę widać z dale­ka. Pomnik-mau­zo­leum też jest obsta­wio­ny zniczami.

Cie­ka­we, że spra­wa pocho­wa­nych na cmen­ta­rzu z pierw­szej woj­ny świa­to­wej nie jest tak do koń­ca wyja­śnio­na. Róż­ne źró­dła poda­ją róż­ne infor­ma­cje. Według tych nie­miec­kich na cmen­ta­rzu pocho­wa­nych zosta­ło 49 żoł­nie­rzy nie­miec­kich i 218 rosyj­skich. Z kolei w spra­woz­da­niu Gmin­nej Rady Naro­do­wej w Micha­ło­wi­cach z 1955 roku czy­ta­my, że znaj­do­wa­ło się tu 8 mogił, w któ­rych spo­czę­ło oko­ło 72 osób. Byli to żoł­nie­rze rosyj­scy i pol­scy. Jedy­nym wymie­nio­nym z imie­nia i nazwi­ska jest Jasz­czyń­ski Igna­cy (pisow­nia w doku­men­cie inna niż na nagrob­ku). Wśród pocho­wa­nych było 12 ofiar hitle­row­skich naro­do­wo­ści pol­skiej z lat 1943–44. Do doku­men­tu dołą­czo­ny jest rysu­nek. Jeśli przed­sta­wia praw­dzi­wy układ mogił, to te wyzna­czo­ne póź­niej i utrzy­ma­ne po dziś dzień mają się nijak do rze­czy­wi­sto­ści. Jeśli nato­miast praw­dę histo­rycz­ną lepiej odda­je doku­ment nie­miec­ki, to moż­na się tyl­ko zasta­na­wiać, czy teren o wymia­rach 17 x 53 metra wystar­czy, by mogło tu spo­cząć 267 osób.