4,7 milio­na Kana­dyj­czy­ków wzię­ło udział w przed­ter­mi­no­wych wybo­rach. Gło­sy moż­na było odda­wać przez czte­ry dni. W pią­tek zagło­so­wa­ło 1,2 milio­na osób, w sobo­tę — 997 000, w nie­dzie­lę — 915 000, a w ponie­dzia­łek — 1,6 mln.

W 2015 roku do urn wcze­śniej poszło 3 657 415 osób, co ozna­cza, że w tym roku fre­kwen­cja była o 29 proc. wyż­sza. Tego­rocz­ne wyni­ki nie uwzględ­nia­ją jed­nak gło­sów odda­nych na tere­nie kam­pu­sów i w biu­rach Elec­tions Cana­da. Sza­cu­je się, że przy col­le­ge­’ach i uni­wer­sy­te­tach gło­so­wa­ło 111 300 osób (dla porów­na­nia w 2015 było to 70 000).

W tym roku otwar­to wię­cej loka­li wybor­czych, w któ­rych moż­na było oddać głos wcze­śniej — 6135, pod­czas gdy w 2015 roku było ich 4946. Loka­le były teraz czyn­ne dłu­żej, od 9 rano do 9 wie­czo­rem, a nie od połu­dnia do 8, jak pod­czas poprzed­nich wyborów.

REKLAMA