Nowa książ­ka Dyla­na Howar­da: Dead Men Tell No Tales przed­sta­wia teo­rię, że Ghi­sla­ine Maxwell i Jef­frey Epste­in byli izra­el­ski­mi szpie­ga­mi, ponoć zmar­ły ojciec Ghi­sla­ine, Robert Maxwell, przed­sta­wił Jef­freya pro­wa­dzą­cym z Mos­sa­du, zanim zmarł w 1991 roku w tajem­ni­czych oko­licz­no­ściach. Robert — któ­ry rów­nież był szpie­giem Mos­sa­du, według źró­deł tej książ­ki — powie­dział im, by „zaak­cep­to­wa­li” Jef­freya — czy­ta­my w Daily Mail.

Epste­in i Ghi­sla­ine zwa­bia­li następ­nie zna­nych poli­ty­ków i cele­bry­tów do sek­su z nie­let­ni­mi dziew­czy­na­mi, któ­ry fil­mo­wa­li a nagra­nia uży­wa­li do szan­ta­żu. Kil­ka jego ofiar twier­dzi, że w domach zain­sta­lo­wa­no kame­ry i że Epste­in prze­cho­wał mate­riał w bez­piecz­nym miej­scu. Zarów­no FBI, jak i wła­dze Nowe­go Jor­ku, któ­re doko­na­ły nalo­tu na jego dom i rewi­zji, odma­wia­ją potwier­dze­nia, czy takie taśmy istnieją.

Teo­ria opie­ra się na prze­ko­na­niu, że Robert Maxwell, ojciec Ghislaine’a, któ­ry zmarł w tajem­ni­czych oko­licz­no­ściach w 1991 roku wypa­da­jąc z jach­tu, był tak­że szpie­giem Mos­sa­du — co twier­dzo­no od lat, ale cze­go nigdy nie udowodniono.