“Zupeł­nie nie­win­ny” 15-let­ni Safiul­lah Kho­sra­wi został zastrze­lo­ny w ponie­dzia­łek w Scar­bo­ro­ugh przez rówie­śni­ka, któ­ry miał powią­za­nia z gan­giem, poda­ła poli­cja z Toron­to. Kho­sra­wi został śmier­tel­nie postrze­lo­ny, gdy wra­cał ze szko­ły oko­ło 3:10 po połu­dniu w oko­li­cy Mar­kham-Elle­sme­re Rds. Zmarł w szpitalu.

Detek­tyw sier­żant Andy Singh powie­dział, że Kho­sra­wi nie był noto­wa­ny. Rodzi­na okre­śli­ła go jako ciche­go i miłe­go chło­pa­ka. Z nikim nie miał zatargów.

Ojciec ofia­ry, Abdul­lah Kho­sra­wi, nie może zro­zu­mieć, jak to się sta­ło, że 15-latek, któ­ry strze­lił do jego syna, miał dostęp do bro­ni. Kto mu ją dał?, pyta.

Podej­rza­ny został zatrzy­ma­ny 20 minut po strze­la­ni­nie i usły­szał zarzut zabój­stwa dru­gie­go stop­nia. Jego toż­sa­mość nie może być ujaw­nio­na. Zarów­no napast­nik, jak i ofia­ra, uczęsz­cza­li do Woburn Col­le­gia­te Insti­tu­te. Zda­niem poli­cji nic nie wska­zu­je na to, by chło­pa­ki się zna­li. Nie wia­do­mo, czy Kho­sra­wi rze­czy­wi­ście był zamie­rzo­nym celem. Na razie nic na to nie wskazuje.

Poli­cji nie uda­ło się zna­leźć bro­ni, z któ­rej odda­no strzały.

Singh powie­dział, że strze­la­ni­na mia­ła miej­sce na rogu ruchli­wych ulic. Jest wie­lu świad­ków do prze­słu­cha­nia. Jed­na z kul prze­szła przez okna zapar­ko­wa­ne­go w pobli­żu auto­bu­su TTC. W pojeź­dzie był tyl­ko kie­row­ca. Gdy zoba­czył ran­ne­go, pospie­szył z pomo­cą. Nawet nie wie­dział, że auto­bus został uszkodzony.

Woburn Col­le­gia­te była zamknię­ta we wto­rek z powo­du straj­ku nauczy­cie­li. W szko­le wysta­wio­no księ­gę kon­do­len­cyj­ną i opusz­czo­no fla­gę do poło­wy masztu.