Dwu­czę­ścio­wy czuj­nik może wykryć nowe infek­cje na tygo­dnie przed poja­wie­niem się objawów.

Dla­cze­go tak trud­no jest powstrzy­mać pan­de­mie? Czę­sto dzie­je się tak, ponie­waż cho­ro­ba roz­prze­strze­nia się szyb­ciej, niż ludzie mogą być na nią prze­ba­da­ni. Depar­ta­ment Obro­ny poma­ga finan­so­wać nowe bada­nia, aby usta­lić, czy bio­sen­sor wsz­cze­pio­ny pod skó­rą może pomóc dotrzy­my­wać infek­cji kro­ku — wykry­wa­jąc zara­że­nia podob­ne do gry­py, nawet zanim obja­wy zaczną się poja­wiać. Jego pro­du­cent, Pro­fu­sa , twier­dzi, że czuj­nik jest na dobrej dro­dze, do uzy­ska­nia apro­ba­ty FDA już na począt­ku przy­szłe­go roku.

Czuj­nik skła­da się z dwóch czę­ści. Jed­nym z nich jest 3 mm sznu­rek hydro­że­lu , mate­ria­łu, któ­re­go sieć łań­cu­chów poli­me­ro­wych jest sto­so­wa­na w nie­któ­rych soczew­kach kon­tak­to­wych i innych implan­tach. Wcią­gnię­ty pod skó­rę za pomo­cą strzy­kaw­ki sznu­rek zawie­ra spe­cjal­nie zapro­jek­to­wa­ną czą­stecz­kę, któ­ra zmie­nia kolor, gdy cia­ło zaczy­na wal­czyć z infek­cją. Dru­ga część to ele­ment elek­tro­nicz­ny przy­mo­co­wa­ny do skó­ry. Wysy­ła świa­tło przez skó­rę, wykry­wa zmia­nę kolo­ru i gene­ru­je sygnał, któ­ry użyt­kow­nik może wysłać do leka­rza, stro­ny inter­ne­to­wej itp. To jest jak labo­ra­to­rium krwi na skó­rze, któ­re może wykryć reak­cję orga­ni­zmu na cho­ro­bę poprzez obec­ność innych obja­wów, takich jak kaszel.

Reklama

Infor­ma­cje te poja­wia­ją się, gdy Sta­ny Zjed­no­czo­ne zma­ga­ją się z COVID ‑19 , cho­ro­bą ukła­du odde­cho­we­go, któ­ra może obja­wiać się obja­wa­mi gry­po­po­dob­ny­mi, taki­mi jak kaszel i duszność.

Woj­sko odgry­wa wio­dą­cą rolę w bada­niach nad szcze­pion­ka­mi, powie­dział dzien­ni­ka­rzom w Pen­ta­go­nie w ponie­dzia­łek szef  szta­bu gen. Mark Mil­ley . „Nasze woj­sko­we labo­ra­to­ria badaw­cze gorącz­ko­wo pra­cu­ją , pró­bu­jąc zna­leźć szcze­pion­kę. Zoba­czy­my, jak to się roz­wi­nie w cią­gu naj­bliż­szych kil­ku miesięcy ”.

„ Wall Stre­et Jour­nal” poin­for­mo­wał w lutym , że ame­ry­kań­ski żoł­nierz w Korei Połu­dnio­wej stał się pierw­szym człon­kiem sił zbroj­nych USA, któ­ry zara­ził się wirusem .