Grzegorz Waśniewski: 8 maja 1953 – Non possumus!

362

Dyktator imperium zła Józef Stalin umiera 5 marca 1953 r. Ten fakt stalinowskiej nocy w Polsce nie rozświetlił mroków kaźni ubeckich i NKWD. System bolszewicki w Polsce zaczyna szaleć, jest jeszcze gorzej jak przed śmiercią tyrana. Zamiast Katowic pojawił się „Stalinogród”, zawieszono wydawanie czasopisma „Niedziela” (dopiero 1981 r. wznowiono), liczba więźniów politycznych sięgnęła 50 tys., a ministerstwa bezpieki tzw. UB osiągnęło rekord zatrudnienia: 33 tys. ubeków! Przeklęty polip bolszewicki powoli trawił organizm Rzeczypospolitej.

Jeszcze przed śmiercią Stalina komuniści wydali dekret o nominacjach na stanowiska duchowne!  Wprowadzenie go w życie oznaczałoby polityczne podporządkowanie Kościoła katolickiego komunistom.  Zlikwidowanie ostatniego bastionu oporu, broniącego wartości katolickich, duchowych, moralnych i patriotycznych.  Bolszewia postawiła sobie jako główny cel i prawdopodobnie ostateczny, wszelkimi sposobami zniszczyć struktury Kościoła katolickiego w Polsce.

Bandyci spod znaku czerwonej gwiazdy,  czekali na odpowiedź Episkopatu.

I wtedy Opatrzność Boża daje Polsce Prymasa Tysiąclecia!

O czym myślał Stefan kardynał Wyszyński, przygotowując odpowiedź na dekret?  Chyba o tym, co powiedzieli apostołowie św. Piotr i św. Jan żydowskiemu Sanhedrynowi żądającemu, by zaprzestali działalności w imię Chrystusa: Non possumus.  Nie możemy tego, cośmy słyszeli i widzieli nie mówić…

Biskupi polscy odpowiedzieli, jak apostołowie:  Gdyby postawiono nas wobec alternatywy: albo poddanie jurysdykcji kościelnej, albo osobista ofiara – wahać się nie będziemy.  Pójdziemy za głosem apostolskiego naszego powołania i kapłańskiego sumienia (…).  Rzeczy Bożych na ołtarzach Cezara składać nam nie wolno.  Non possumus!

Nieprzypadkowo ogłoszono memoriał 8 maja.

To dzień św. Stanisława Biskupa, który zginął śmiercią męczeńską za to, co dziś nazywamy prawami człowieka.  Po kanonizacji (1253) odegrał wielką rolę w zjednoczeniu rozbitego na dzielnice Królestwa Polskiego.

Za sprawą Non possumus Polska 1953 r. też się zjednoczyła – duchowo.

Komuniści idą na pełną konfrontację i 25.IX.1953 r. o godz. 22.00 aresztowali – uprowadzili prymasa z Pałacu Arcybiskupów Warszawskich. I tu się zaczyna największa przegrana batalia bolszewików o rząd naszych dusz!

Prymasa komuniści następnego dnia tj. 26..IX.1953r. przewożą do Rywałdu, 12.X.1953r. do Stoczka, 6.X.1954r. do Prudnika, 28.X.1955r. do Komańczy, 28.X.1956r. do Warszawy gdzie zostaje zwolniony z internowania.

Prymas będąc internowany w Sanktuarium Matki Pokoju w Stoczku 8.XII.1953 r. napisał Prymasowski Akt Osobistego Oddania się Matce Najświętszej:

„Święta Maryjo, Bogurodzico Dziewico, obieram sobie dzisiaj Ciebie za Panią, Orędowniczkę, Patronkę, Opiekunkę i Matkę moją. Postanawiam sobie mocno i przyrzekam, że Cię nigdy nie opuszczę, i nie uczynię nic przeciwko Tobie. Nie pozwolę nigdy, aby inni cokolwiek czynili, co uwłaczałoby czci Twojej. Błagam Cię, przyjmij mnie na zawsze za sługę i dziecko swoje. Bądź mi pomocą we wszystkich moich potrzebach duszy i ciała oraz w pracy kapłańskiej dla innych. Oddaję się Tobie, Maryjo, całkowicie w niewolę, a jako Twój niewolnik poświęcam Ci ciało i duszę moją, dobra wewnętrzne i zewnętrzne, nawet wartość dobrych uczynków moich, zarówno przeszłych, jak obecnych i przyszłych, pozostawiając Ci całkowite i zupełne prawo rozporządzania mną i wszystkim bez wyjątku, co do mnie należy, według Twego upodobania, ku większej Chwale Boga, w czasie i w wieczności. Pragnę przez Ciebie, z Tobą, w Tobie i dla Ciebie stać się niewolnikiem całkowitym Syna Twojego, któremu Ty o Matko, oddaj mnie w niewolę, jak ja Tobie oddałem się w niewolę. Wszystko, cokolwiek czynić będę, przez Twoje Ręce Niepokalane, Pośredniczko łask wszelkich, oddaję ku chwale Trójcy Świętej – Soli Deo! Maryjo Jasnogórska, nie opuszczaj mnie w pracy codziennej i okaż swe czyste Oblicze w godzinę śmierci mojej. Amen ”

Warto wspomnieć że agentura bolszewicka, przez swoje kombinacje operacyjne chciała  wbić klin pomiędzy Prymasa Polski Stefana Wyszyńskiego a biskupa Karola Wojtyłę, który również jak Prymas całą swoją posługę Panu Bogu zawierzył przez Maryję Niepokalaną, znamy słynne słowa które mówią wszystko TOTUS TUUS.

Gdzie są dziś granice non possumus dla zła, zgorszenia i szydzenia z najświętszych wartości?

Nasza odpowiedź musi być równie jasna, jak ta sprzed 60 lat.

Szatan nie spoczął i nie spocznie w sianiu zamętu, zła, podstępu i zawsze znajdzie sobie wiernych wyznawców. Umieszcza ich w różnych sferach i warstwach życia czy to duchowego, politycznego, społecznego i kulturowego. To też dziś mamy tak bardzo szeroki ruch anty kultury.

Stowarzyszenie Józefa Piłsudskiego „Orzeł Strzelecki” w Kanadzie

Komendant Grzegorz Waśniewski