Wio­sen­ny sezon na koma­ry w Edmon­ton nie­co się opóź­nia, ale liczeb­ność popu­la­cji tych owa­dów sta­le rośnie, mówi Mike Jen­kins, koor­dy­na­tor ds. kon­tro­li szkod­ni­ków w urzę­dzie mia­sta. Doda­je, że w zeszłym roku upior­ne bzy­cze­nie zaczę­ło się jesz­cze póź­niej. W Edmon­ton roz­sta­wio­ne są świetl­ne pułap­ki pozwa­la­ją­ce na oce­nę aktyw­no­ści koma­rów. Jen­kins mówi, że obser­wo­wa­ne są gatun­ki koma­rów typo­we dla obec­nej pory roku, rów­nież te agre­syw­ne aktyw­ne w dzień.

Jen­kins oce­nia, że tego­rocz­ny sezon jest opóź­nio­ny w przy­pad­ku gatun­ków dzien­nych o 1–2 tygo­dnie wzglę­dem “nor­my”. Doda­je, że przy­rost licz­by owa­dów nastę­pu­je szyb­ciej niż rok temu.

Wio­sen­ne gatun­ki koma­rów są inne niż te, któ­re ata­ku­ją nas latem. Dla­te­go na razie trud­no mówić, jak będzie wyglą­da­ła sytu­acja za kil­ka tygo­dni. Gatun­ki let­nie nie zaczę­ły jesz­cze skła­da­nia jaj. Gatun­ki takie jak typo­wy Aedes vexans poka­zu­ją się póź­niej w czerw­cu. W ramach wal­ki z koma­ra­mi mia­sto sto­su­je przede wszyst­kim środ­ki zwal­cza­ją­ce jaja i lar­wy głów­nie gatun­ku Aedes vexans, ale tych na razie nie widać.

Reklama

W Edmon­ton obser­wu­je się ponad 30 gatun­ków komarów.