Sekcja 2(c) Karty Praw i Swobód daje Kanadyjczykom prawo do pokojowych zgromadzeń. Do tej pory o prawie tym nie było szczególnie głośno – aż do czasu pandemii. Od początku praktycznie zakazano wszelkiego rodzaju zgromadzeń i generalnie prawnicy i profesorowie prawa byli zgodni, że te drastyczne środki jednak są konstytucyjne. Mieszczą się w tym, co sądy by uznały za “uzasadnione ograniczenie wolności”. Ograniczenia zaakceptowała też większość Kanadyjczyków, co widać w wynikach badań opinii publicznej.

Pojawia się jednak nowy dylemat – jak długo takie ograniczenie prawa do pokojowych zgromadzeń będzie uzasadnione. Prowincje i terytoria zaczynają luzować. Eksperci prawni prognozują, że jeśli w przyszłym roku normalność nie wróci, powinniśmy spodziewać się napływu skarg sądowych dotyczących zamykania miejsc pracy, restrykcji na granicach, zakazów imprez masowych i długotrwałych nakazów dystansowania społecznego.

PONIŻEJ KONTYNUACJA TEKSTU

Jednym z punktów spornych jeśli chodzi o prawo do gromadzenia się, są zgromadzenia religijne. Jeszcze nigdy w najnowszej historii Kanady państwo nie zamykało masowo zgromadzeń religijnych. Do niedawna grupy religijne nie brały udziału w dyskusji o kolejnych fazach otwierania gospodarki. Kościoły, meczety i synagogi na początku pandemii zdecydowały się na transmisję nabożeństw. Na dłuższą metę jednak przynależność do Kościoła jest nieodzownie związana z fizyczną obecnością i uczestnictwem w sakramentach, rytuałach i ceremoniach. Nie da się jej zastąpić.

W przypadku zgromadzeń religijnych mamy do czynienia nie tylko z ograniczaniem wolności zgromadzeń, lecz także wolności religijnej.

Na razie widać pewne zmiany. 12 czerwca Ontario zezwoliło na organizowanie zgromadzeń religijnych, w których liczba uczestników nie będzie przekraczać 30 proc. możliwych miejsc w danej lokalizacji. Alberta wyznaczyła maksymalną liczbę uczestników na 50 osób. Na Wyspie Księcia Edwarda obowiązuje ograniczenie do 15 osób, mimo że np. w restauracjach może się gromadzić 50 osób. Główny lekarz Nowej Szkocji stwierdził ostatnio, że nie należy spodziewać się limitów powyżej 50 lub 100 osób do czasu wynalezienia szczepionki.

Jednocześnie widać, jak politycy i urzędnicy służby zdrowia są coraz bardziej skłonni tolerować większe zgromadzenia społeczne i demonstracje. Ograniczenia nakładane są natomiast na Kościoły, a także na organizację np. wystaw plenerowych, festiwali kulturalnych, wyjazdów krajowych i zagranicznych, ślubów czy ceremonii wręczania dyplomów.