Naukowcy zajmujący się zdrowiem psychicznym biją na alarm – dane wskazują na to, że coraz więcej łózek psychiatrycznych w Ontario jest zajmowanych przez pacjentów z demencją. Podkreślają przy tym, że opieka medyczna w kontekście chorób psychicznych i tak ma problemy, by efektywnie pomagać chorym.

Obecnie w Ontario pacjenci z demencją zajmują jedną trzecią łóżek psychiatrycznych, podaje Canadian Institute of Health Information. Dzieje się tak po części dlatego, że zwykłe szpitale i domy opieki długoterminowej też są przepełnione. Oddziały psychiatryczne mogą jednak nie być odpowiednio przystosowane do potrzeb chorych na demencję. Dr Allem Power z University of Waterloo Research Institute for Aging mówi, że nie spotkał się jeszcze z przypadkiem pacjenta z demencją, który po pobycie na “łóżku psychiatrycznym” nie miał dodanego lub zwiększonego leku psychotropowego. Power podkreśla, że u pacjentów z demencją takie leki mogą wywoływać skutki uboczne, takie jak zawał.

W ciągu ostatnich 10 lat liczba osób z demencją przyjmowanych na oddziały psychiatryczne zwiększyła się dwukrotnie. Ma na to wpływ także starzenie się ontaryjskiego społeczeństwa. Kosztuje to rząd Ontario około 300 milionów dolarów rocznie. Podczas pandemii, gdy spada liczba dostępnych łóżek, sytuacja może się jeszcze pogorszyć.

Dr Sachin Sarin, psychiatra z St. Catharines, Ont., zauważa, że pacjenci z demencją na oddziałach psychiatrycznych czekają na zwolnienie miejsca w domu opieki długoterminowej. Health Quality Ontario podaje medianę czasu oczekiwania równą 90 dni, ale Sarin podkreśla, ze czekać można nawet rok albo i dwa. Gdy pacjenci z demencją nie potrzebują już opieki psychiatrycznej, zaczyna się problem, bo nie ma dokąd ich skierować.

Do tego w czasie pandemii część pacjentów psychiatrycznych zwleka z pójściem do lekarza. Potrzebują opieki specjalistów w szpitalu, a brakuje dla nich miejsc.