Wszy­scy miesz­kań­cy blo­ku miesz­kal­ne­go Wong Tai Sin z 731 miesz­ka­nia­mi w Hong­kon­gu będą musie­li przejść obo­wiąz­ko­we testy na Covid-19,  po tym jak w ramach pro­gra­mu moni­to­ro­wa­nia ście­ków  wykry­to koro­na­wi­ru­sa w prób­kach odpa­dów pobra­nych w cią­gu minio­nych czte­rech dni czy­ta­my w South Chi­na Mor­ning Post

„Mamy nadzie­ję, że wyni­ki [testów ście­ków] pozwo­lą ziden­ty­fi­ko­wać zagro­że­nie, zanim ziden­ty­fi­ku­je­my potwier­dzo­ne przy­pad­ki” — powie­dział pro­fe­sor Zhang Tong z Wydzia­łu Inży­nie­rii Lądo­wej Uni­wer­sy­te­tu w Hong­kon­gu, czło­wiek odpo­wie­dzial­ny za pro­gram monitorowania.

Bada­nie ście­ków z miej­skich osie­dli odby­wa się regu­lar­nie od trze­ciej fali infek­cji, ponie­waż wirus może pozo­stać w stol­cu nosi­cie­li nawet po tym, jak nie jest już wykry­wa­ny w prób­kach dróg odde­cho­wych lub ślinie.

reklama

Według władz prób­ki ście­ków pobra­ne 23, 24, 26 i 27 grud­nia były pozy­tyw­ne na koronawirusa.

W mię­dzy­cza­sie eks­per­ci do spraw zdro­wia wezwa­li rząd do zin­ten­sy­fi­ko­wa­nia edu­ka­cji publicz­nej w zakre­sie testów na koro­na­wi­ru­sa, po tym, jak nie­wiel­ki pro­cent miesz­kań­ców grup wyso­kie­go ryzy­ka prze­słał fał­szy­we próbki.

Pro­fe­sor Yuen Kwok-yung, eks­pert ds. cho­rób zakaź­nych z HKU, powie­dział w nie­dzie­lę, że oko­ło 3 pro­cent wyma­zów śli­ny z gar­dła  nie zawie­ra­ło ludz­kie­go DNA i było po pro­stu wodą z kra­nu. Ale nie podał, skąd pocho­dzą dane.

Urzęd­ni­cy ds. zdro­wia ostrze­ga­ją, że oso­by prze­sy­ła­ją­ce fał­szy­we prób­ki  mogą zostać posta­wio­ne przed sądem.