Pol­ski rząd wydał pasz­port dyplo­ma­tycz­ny pol­skie­mu pacjen­to­wi RS umie­ra­ją­ce­mu  z powo­du odsta­wie­nia odży­wia­nia i nawad­nia­nia w angiel­skim szpitalu.

Ser­wis infor­ma­cyj­ny wPo­li­ty­ce podał, że pasz­port jest już w dro­dze do Lon­dy­nu. Pasz­port taki pozba­wia bry­tyj­skie  sądy jurys­dyk­cji nad RS.

RS po raz pierw­szy tra­fił do szpi­ta­la 6 listo­pa­da po zawa­le ser­ca w domu. Leka­rze zezna­li, że doznał uszko­dze­nia mózgu i prze­wi­dzie­li, że nigdy nie wyj­dzie poza stan mini­mal­nej świa­do­mo­ści. Jed­nak co naj­mniej dwóch spe­cja­li­stów, z któ­ry­mi kon­sul­to­wa­ła się rodzi­na RS, uwa­ża, że ​​może się popra­wić, a pol­ska kli­ni­ka „Budzik”, spe­cja­li­zu­ją­ca się w zabu­rze­niach świa­do­mo­ści, jest goto­wa go przyjąć.

Leka­rze szpi­tal­ni RS sza­cu­ją, że przy utrzy­mu­ją­cym się CANH pacjent może żyć pięć lub wię­cej lat. Jed­nak­że, ponie­waż od ostat­nie­go czwart­ku nie był on odży­wia­ny ani nawad­nia­ny wię­cej niż jest to potrzeb­ne do opie­ki palia­tyw­nej, ten czas może być krótszy.

 

Za life­si­te news