W tym roku naj­słyn­niej­sze świ­sta­ki Kana­dy musia­ły być zdzi­wio­ne, gdy 2 lute­go po wygra­mo­le­niu się z norek nie zoba­czy­ły tłu­mów. Widzo­wie pozo­sta­li w domach i oglą­da­li trans­mi­sję na żywo.

Onta­ryj­ski Wiar­ton Wil­lie i Shu­be­na­ca­die Sam z Nowej Szko­cji tym razem byli zgod­ni co do pogo­dy w naj­bliż­szych tygo­dniach. Żaden nie zoba­czył swo­je­go cie­nia, co ozna­cza, że cze­ka nas wcze­sna wiosna.

Według tra­dy­cji, jeśli 2 lute­go po wyj­ściu z nor­ki świ­stak zoba­czy swój cień, wra­ca do lego­wi­ska, bo wie, że przed nim jesz­cze sześć tygo­dni zimy. Brak cie­nia ozna­cza nato­miast wcze­sne nadej­ście wiosny.

Reklama