Jagmeet Singh dystansuje federalnych Nowych Demokratów od ostro krytykowanej polityki rządu liberalnego w zakresie ustalania cen emisji dwutlenku węgla, twierdząc, że szeroko dyskutowany podatek węglowy nie jest koniecznością, aby zaradzić zmianom klimatycznym.

Odwrócenie stanowiska lidera NDP w tej kwestii zostało zawarte podczas przemówienia, które wygłosił 11 kwietnia na dorocznej konferencji politycznej Instytutu Broadbent w Ottawie.

Uznał plan liberałów dotyczący ustalania cen emisji dwutlenku węgla jako powodujący podziały, dodając, że jest on skierowany do niewłaściwej grupy demograficznej.

„Walki z kryzysem klimatycznym… nie da się osiągnąć, przerzucając koszty zmian klimatycznych na ludzi pracy podczas gdy ci, którzy prawdziwie zanieczyszczają osiągają coraz większe zyski” – stwierdził.

„Justin Trudeau podzielił Kanadyjczyków co do tego, kto ponosi koszty walki z tym problemem. Nie postrzega kryzysu klimatycznego jako szansy na zjednoczenie nas w walce z tym zagrożeniem, postrzega go jako klin polityczny. Daje ulgi tam, gdzie chce kupić głosy, i rozdaje dotacje finansowane przez podatników dużym trucicielom.

Podczas swojego przemówienia i późniejszej konferencji prasowej Singh skrytykował zarówno premiera Justina Trudeau za jego system konsumenckich cen emisji dwutlenku węgla, jak i oskarżył przywódcę konserwatystów Pierre’a Poilievre’a za brak planu dotyczącego zmian klimatycznych.

Ceny emisji dwutlenku węgla rozpoczęły się w 2019 r. od 20 dolarów za tonę i będą rosły (o ile nie zmieni się rząd) o 15 dolarów rocznie, aż ostatecznie osiągną 170 dolarów za tonę w 2030 r. Ottawa określiła podatek jako niezbędny do osiągnięcia zerowej emisji dwutlenku węgla netto do 2050 r.