Rose­bud to spo­koj­ne mia­stecz­ko poło­żo­ne 120 kilo­me­trów na wschód od Cal­ga­ry. Leży w doli­nie rze­ki, znaj­du­je się w nim małe muzeum histo­rycz­ne, kil­ka skle­pi­ków z pamiąt­ka­mi i Rose­bud Scho­ol of the Arts, któ­ra w “nie­pan­de­micz­nym okre­sie” przy­cią­ga tury­stów spek­ta­kla­mi teatralnymi.

Tym­cza­sem gru­pa entu­zja­stów wyści­gów samo­cho­do­wych ma cał­kiem inną wizję przy­szło­ści oko­li­cy Rose­bud. Badlands Motor­sports chce wybu­do­wać za 500 milio­nów dola­rów świa­to­wej kla­sy park torów wyści­go­wych, hotel i kon­do­mi­nia. To wszyst­ko odda­lo­ne czte­ry kilo­me­try od Rosebud.

James Zela­zo, Badlands Motor­sports CFO, tłu­ma­czy, że w pierw­szym eta­pie inwe­sty­cji mają powstać tory wyści­go­we, budy­nek klu­bo­wy i budyn­ki admi­ni­stra­cji. Dopie­ro w kolej­nych fazach będą doda­wa­ne budyn­ki miesz­ka­nio­we i usługowo-handlowe.

W stycz­niu Badlands Motor­sports zło­ży­ło wnio­sek do Alber­ta Envi­ron­men­tal Appe­als Board. Inwe­stor prze­wi­du­je, że w dni powsze­dnie na miej­scu będzie do 280 samo­cho­dów, a w week­en­dy 400. Według pla­nów mają dzia­łać dwa tory wyści­go­we przez 12 godzin dzien­nie, 200 dni w roku, z któ­rych w każ­dej chwi­li będzie korzy­stać od 15 do 20 samo­cho­dów. Całość będzie wyma­gać obsłu­gi przez 100–200 osób.

Zela­zo tłu­ma­czy, że miej­sco­wi zyska­ją nowe miej­sca pra­cy, o któ­re teraz na tere­nach wiej­skich nie jest łatwo. Miesz­kań­cy nie są jed­nak prze­ko­na­ni. W Rose­bud poja­wi­ły się pla­ka­ty prze­ciw­ko inwestycji.

Rick Skib­sted, któ­re­go zie­mia gra­ni­czy z tere­nem, na któ­rym mają powstać tory wyści­go­we, mówi, że doli­na rze­ki powin­na być chro­nio­na. “To tak jak­by ktoś insta­lo­wał sedes w salo­nie”, porów­nu­je. Wraz z sąsiad­ką Wen­dy Clark, któ­ra tez ma zie­mię przy pla­no­wa­nej inwe­sty­cji, pró­bu­je prze­ko­nać Envi­ron­men­tal Appe­als Board, że Kne­ehill Coun­ty nie jest wła­sci­wym miej­scem na wyści­gi samo­cho­do­we. Wyli­cza­ją, że inwe­stor pla­nu­je zasy­pać mokra­dła w dwóch miej­scach, zmo­dy­fi­ko­wać eko­sys­tem w trzech innych oraz zbu­do­wać kana­li­za­cję sztor­mo­wą, co spo­wo­du­je nie­od­wra­cal­ne szko­dy dla śro­do­wi­ska. Pod­kre­śla­ją, że oko­li­ca jest swo­istym rezer­wa­tem dla dzi­kich zwie­rząt, któ­re żyją w doli­nie rze­ki, bo wszę­dzie naoko­ło znaj­du­ją się już pola uprawne.

Miesz­kań­cy Rose­bud chcie­li­by wyra­zić swój sprze­ciw, ale mają pro­blem admi­ni­stra­cyj­ny. Pro­po­no­wa­na inwe­sty­cja ma się zna­leźć na tere­nie Kne­ehill Coun­ty, tym­cza­sem Rose­hill i pola tam­tej­szych far­me­rów (poza Skib­ste­dem i Clark) znaj­du­ją się w Whe­atland Coun­ty. Mie­sk­zań­cy Rose­bud nie mają więc pra­wa gło­su w spra­wie pro­jek­tów reali­zo­wa­nych w nie swo­jej jed­nost­ki administracyjnej.

Kne­ehill Coun­ty pod­pi­sa­ło Badlands Motor­sports zgo­dę na budo­wę w 2017 roku, któ­rą prze­dłu­żo­no o trzy lata w 2020. Alberta’s Envi­ron­men­tal Appe­als Board miał roz­po­cząć prze­słu­cha­nia w spra­wie pro­jek­tu 23 lute­go, ale ter­min został prze­su­nię­ty, tak by wszy­scy zain­te­re­so­wa­ni mie­li szan­sę się wypowiedzieć.