Sąd unie­win­nił Ada­ma „Ner­ga­la” Dar­skie­go od zarzu­tu obra­zy uczuć reli­gij­nych. W tre­ści uza­sad­nie­nia wyro­ku zasu­ge­ro­wa­no, że oso­by, któ­re poczu­ły się ura­żo­ne zdję­ciem, na któ­rym ktoś dep­cze wize­ru­nek Mat­ki Boskiej, same są sobie win­ne, ponie­waż nie powin­ny oglą­dać tre­ści zamiesz­cza­nych przez nie­go w mediach spo­łecz­no­ścio­wych – napi­sał w pią­tek por­tal wPolityce.pl, któ­ry dotarł do uza­sad­nie­nia wyroku.

We wrze­śniu 2019 roku Adam „Ner­gal” Dar­ski umie­ścił w mediach spo­łecz­no­ścio­wych zdję­cie przed­sta­wia­ją­ce uszko­dzo­ny obraz z wize­run­kiem Mat­ki Boskiej, na któ­rym wid­niał but. Do pro­ku­ra­tu­ry skie­ro­wa­no donie­sie­nia o moż­li­wo­ści popeł­nie­nia prze­stęp­stwa z art. 196 kodek­su kar­ne­go – obra­zy uczuć reli­gij­nych. 1 lute­go 2021 roku do sądu tra­fił akt oskar­że­nia prze­ciw­ko muzykowi.

W tre­ści uza­sad­nie­nia wyro­ku zasu­ge­ro­wa­no, że oso­by, któ­re poczu­ły się ura­żo­ne zdję­ciem, na któ­rym ktoś dep­cze wize­ru­nek Mat­ki Boskiej, same są sobie win­ne, ponie­waż nie powin­ny oglą­dać tre­ści zamiesz­cza­nych przez nie­go w mediach społecznościowych.

„W realiach przed­mio­to­wej spra­wy prze­kaz, któ­ry mógł znie­wa­żać przed­miot czci reli­gij­nej, a co za tym idzie obra­zić uczu­cia reli­gij­ne innych osób, został zamiesz­czo­ny w środ­kach prze­ka­zu i inter­ne­cie na stro­nie nale­żą­cej do oskar­żo­ne­go, dostęp­nej dla okre­ślo­nej gru­py osób, któ­re mogły się z nim zapo­znać po prze­czy­ta­niu klau­zu­li infor­ma­cyj­nej o tre­ści „Tre­ści pre­zen­to­wa­ne na tym pro­fi­lu mogą obra­zić Two­je uczu­cia reli­gij­ne i inne. Jeśli nie chcesz aby tak się sta­ło, prze­stań mnie obser­wo­wać”. Klau­zu­la ta wska­zu­je, że oskar­żo­ny nie dzia­łał z zamia­rem bez­po­śred­nim lub ewen­tu­al­nym obra­że­nia uczuć reli­gij­nych innych osób. Oskar­żo­ny był prze­ko­na­ny, że miej­sce, w któ­rym doko­nał wpi­su, jest dostęp­ne dla osób, któ­re godzą się na zamiesz­cza­nie kon­tro­wer­syj­nych, anty­re­li­gij­nych tre­ści, oraz, że pozo­sta­łe, chcąc unik­nąć kon­tak­tu z taki­mi tre­ścia­mi, na pro­fil ten nie wej­dą” – napi­sa­no w uzasadnieniu.

Wyni­ka, z tego, że oso­by skar­żą­ce się w Pol­sce na tzw. mowę nie­na­wi­ści rów­nież same sobie są winne…

 

 

wpolityce.pl / Kresy.pl