Tra­dy­cyj­ny model usług praw­nych, do dzi­siaj bar­dzo roz­po­wszech­nio­ny, może być opi­sa­ny  jako czar­no-bia­ły albo zero-jedyn­ko­wy. Moż­na albo wyna­jąć praw­ni­ka do pro­wa­dze­nia cało­ści spra­wy, albo nie wynaj­mo­wać go w ogó­le.  Jesz­cze do nie­daw­na, każ­da oso­ba, któ­rej spra­wy rodzin­ne tra­fia­ły do sądu, sta­ła przed wybo­rem: czy pro­wa­dzić swo­ją spra­wę bez praw­ni­ka, czy też wyna­jąć praw­ni­ka do pro­wa­dze­nia cało­ści spra­wy.  Czy­li wszyst­ko albo nic.  Do dnia dzi­siej­sze­go, wie­lu praw­ni­ków nie dopusz­cza innej moż­li­wo­ści repre­zen­to­wa­nia klienta.

        Dzia­ło się tak, dla­te­go że pra­wo pro­ce­du­ral­ne obo­wią­zu­ją­ce w spra­wach rodzin­nych w onta­ryj­skich sądach (Fami­ly Law Rules) do nie­daw­na nie dopusz­cza­ło sce­na­riu­sza, w któ­rym przed sądem mógł poja­wić się praw­nik, nie repre­zen­tu­ją­cy klien­ta w cało­ści spra­wy.  Skut­ki takie­go podej­ścia były i nadal bywa­ją opła­ka­ne, ponie­waż usłu­gi praw­ne są dro­gie, znacz­ny pro­cent stron w pro­ce­sie sądo­wym wystę­po­wał bez repre­zen­ta­cji praw­nej i bez żad­nej  pomo­cy prawnika.

        Ta powszech­na sytu­acja jest pro­ble­ma­tycz­na z wie­lu powo­dów. Po pierw­sze, stro­na nie repre­zen­to­wa­na przez praw­ni­ka, z regu­ły nie jest w sta­nie przed­sta­wić sędzie­mu swo­jej spra­wy w kom­pe­tent­ny spo­sób, co dopro­wa­dza do wyro­ków sądo­wych opar­tych o frag­men­ta­rycz­ne infor­ma­cje, a więc nie­ko­niecz­nie spra­wie­dli­wych. Po dru­gie, spra­wy, w któ­rych bio­rą udział stro­ny nie repre­zen­to­wa­ne przez praw­ni­ków, postę­pu­ją wol­niej i zuży­wa­ją wię­cej cen­ne­go i dro­gie­go cza­su sądu.  Sku­tek – spra­wy sądo­we trwa­ją­ce lata­mi, mnó­stwo sfru­stro­wa­nych klien­tów i zachwia­na wia­ra w poczu­cie sprawiedliwości.

Reklama

        W ostat­nich latach zarów­no sądy,  praw­ni­cy jak i usta­wo­daw­cy zda­li sobie spra­wę z tego, że Onta­rio stoi przed kry­zy­sem pole­ga­ją­cym na tym, że oby­wa­te­li “nie stać na spra­wie­dli­wość”. Angiel­sko­ję­zycz­ne media opi­su­ją ten pro­blem jako “access to justice”.

        Licz­ne refor­my dys­ku­to­wa­ne są przez usta­wo­daw­ców, pro­fe­sjo­na­li­stów, sędziów oraz sze­ro­ką publicz­ność. Nale­ży przy­pusz­czać, że zauwa­żal­ne zmia­ny będą mia­ły miej­sce w nie­dłu­gim  czasie.

        W mię­dzy­cza­sie pra­wo pro­ce­du­ral­ne ule­gło zmia­nie, aby umoż­li­wić stro­nom w pro­ce­sach sądo­wych korzy­sta­nie z usług praw­ni­ka w ogra­ni­czo­nym zakre­sie. Tak zwa­ny “limi­ted sco­pe reta­iner”, czy­li repre­zen­ta­cja w ogra­ni­czo­nym zakre­sie, zosta­ła usank­cjo­no­wa­na przez Fami­ly Law Rules.  Umoż­li­wia ona wyna­ję­cie praw­ni­ka do pro­wa­dze­nia czę­ści, a nie cało­ści sprawy.

        Tra­dy­cyj­nie, jeże­li praw­nik pro­wa­dzi całość spra­wy, to jego  nazwi­sko figu­ru­je w aktach sądo­wych, wszyst­kie doku­men­ty są dostar­czo­ne praw­ni­ko­wi, sąd oraz prze­ciw­na stro­na lub jej praw­nik kon­tak­tu­ją się z praw­ni­kiem wyna­ję­tym do pro­wa­dze­nia spra­wy, całość kore­spon­den­cji, nego­cja­cji i pro­ce­su sądo­we­go prze­cho­dzi przez ręce takie­go prawnika.

        W  więk­szo­ści przy­pad­ków, zale­tą takich sytu­acji jest to, że praw­nik, zde­cy­do­wa­nie lepiej od laika wie, cze­go wyma­ga i  jak prze­bie­ga pro­ces sądo­wy,  jakie jest obo­wią­zu­ją­ce pra­wo, a przez to uni­ka błę­dów i pro­wa­dzi spra­wę w spo­sób opty­mal­ny dla klien­ta. Cena za taki luk­sus, jest jed­nak znaczna.

        Dzię­ki dopusz­czal­no­ści repre­zen­ta­cji w ogra­ni­czo­nym zakre­sie, klient ma róż­no­rod­ną ilość opcji do wybo­ru, czy­li może uzy­skać pomoc praw­ni­ka w stop­niu roz­cią­ga­ją­cym się od jed­no­ra­zo­wej kon­sul­ta­cji, przez cykl kon­sul­ta­cji w róż­nych fazach spra­wy, przez przy­go­to­wy­wa­nie jedy­nie doku­men­tów sądo­wych do jed­ne­go eta­pu spra­wy lub tyl­ko do jed­no­ra­zo­we­go poja­wie­nia się w sądzie, albo do udzia­łu w każ­dym innym frag­men­cie swo­je­go pro­ce­su sądowego.

        Jest to sto­sun­ko­wo nowy model świad­cze­nia usług praw­nych i w chwi­li obec­nej nie wszy­scy praw­ni­cy dają swo­im klien­tom moż­li­wość bycia wyna­ję­tym do repre­zen­to­wa­nia w ogra­ni­czo­nym zakresie.

        Repre­zen­ta­cja w ogra­ni­czo­nym zakre­sie nie­sie ze sobą pew­ne pułap­ki, zarów­no dla praw­ni­ka jak i dla klien­ta. Naj­więk­szym nie­bez­pie­czeń­stwem jest moż­li­wość zaist­nie­nia sytu­acji, w któ­rej praw­nik i klient nie doga­da­ją się na począt­ku i nie usta­lą dokład­nie, jakie zobo­wią­za­nia podej­mu­je praw­nik a jaka część spra­wy do nie­go nie nale­ży.  Aby unik­nąć nie­po­ro­zu­mień, praw­nik i klient muszą przed roz­po­czę­ciem repre­zen­ta­cji dokład­nie prze­dys­ku­to­wać to, jaki­mi aspek­ta­mi zaj­mu­je się praw­nik a jaki­mi klient. Koniecz­ne jest rów­nież spi­sa­nie przez praw­ni­ka umo­wy (“reta­iner agre­ement”), któ­ra doku­men­tu­je jasno i wyraź­nie, jakie są ich wza­jem­ne oczekiwania.

        Ponie­waż treść takiej umo­wy będzie inna dla każ­dej spra­wy, dla każ­de­go klien­ta, spi­sa­nie jej na począt­ku  może oka­zać się kosz­tem znie­chę­ca­ją­cym klien­ta, któ­ry wybie­ra repre­zen­ta­cje o ogra­ni­czo­nym zakre­sie, aby obni­żyć kosz­ty.  Krok ten jest jed­nak nieunikniony.

        Repre­zen­ta­cja w ogra­ni­czo­nym zakre­sie nie jest cudow­nym pana­ceum ani odpo­wie­dzią na wszyst­kie pro­ble­my zwią­za­ne z pra­wem rodzin­nym.  W nie­któ­rych rodza­jach spraw, albo w nie­któ­rych kon­fi­gu­ra­cjach rodzin­nych, może nie mieć zasto­so­wa­nia.  Tym nie­mniej, wie­le spraw cią­gną­cych się w sądzie lata­mi, mogło się zakoń­czyć przy pierw­szej kon­fe­ren­cji, gdy­by  stro­ny mia­ły moż­li­wość sko­rzy­sta­nia z wie­dzy prawnika.

        Repre­zen­ta­cja klien­ta w ogra­ni­czo­nym zakre­sie, może rów­nież doty­czyć sytu­acji, w któ­rych spra­wa nie jest w sądzie. Taki rodzaj repre­zen­ta­cji w spra­wach, któ­re nie toczą się w sądzie, nie jest aż tak nowa­tor­ski jak ogra­ni­czo­ny zakres repre­zen­ta­cji w sądzie. Ponie­waż wspo­mnia­ne wcze­śniej pra­wo pro­ce­du­ral­ne, czy­li Fami­ly Law Rules, doty­czy jedy­nie postę­po­wa­nia sądo­we­go, repre­zen­ta­cja w ogra­ni­czo­nym zakre­sie w sytu­acjach, w któ­rych spra­wy nie były w sądzie, mia­ła miej­sce przed zmianą.

        Sytu­acje, w któ­rych klient wynaj­mo­wał praw­ni­ka jedy­nie do spi­sa­nia umo­wy sepa­ra­cyj­nej, ale nie do jej nego­cjo­wa­nia, zda­rza­ły się od jakie­goś cza­su.  To samo doty­czy sytu­acji, w któ­rych praw­nik wyna­ję­ty był np. jedy­nie do wypeł­nie­nia doku­men­tów finan­so­wych (Finan­cial Sta­te­ment), jedy­nie do prze­pro­wa­dze­nia kal­ku­la­cji ali­men­tów albo do wie­lu innych czyn­no­ści, będą­cych tyl­ko jed­nym aspek­tem szer­szej sprawy.

        Praw­do­po­dob­nie jest  jesz­cze za wcze­śnie, aby prze­wi­dzieć dokład­nie, jakie obli­cza przyj­mie repre­zen­ta­cja w ogra­ni­czo­nym zakre­sie. Waż­ne jest, aby zda­wać sobie spra­wę, że taka opcja ist­nie­je. Każ­da oso­ba, któ­rej spra­wa jest w sądzie, powin­na spo­tkać się z praw­ni­kiem, aby prze­te­sto­wać czy jej  wizja spra­wie­dli­wo­ści napraw­dę odzwier­cie­dla stan praw­ny w Onta­rio. Nale­ży pamię­tać, że w sądzie oso­ba prze­gry­wa­ją­ca pła­ci część, a cza­sa­mi całość kosz­tów oso­bie wygry­wa­ją­cej.  Dla­te­go każ­da zain­te­re­so­wa­na oso­ba, nawet jeże­li nie decy­du­je się na wyna­ję­cie praw­ni­ka do pro­wa­dze­nia cało­ści spra­wy, powin­na  skon­sul­to­wać się z praw­ni­kiem, aby upew­nić się, czy zaj­mu­je racjo­nal­ne sta­no­wi­sko, czy napraw­dę pra­wo jest po jej stro­nie i czy rze­czy­wi­ście ma szan­sę dostać od sądu to, na co liczy.  Ci,  któ­rzy decy­du­ją się na wal­kę w sądzie bez upew­nie­nia się czy mają szan­sę na zwy­cię­stwo, czę­sto koń­czą roz­cza­ro­wa­ni i obcią­że­ni kosztami.

Moni­ka J. Curyk

Bar­ri­ster & Solicitor

Nota­ry Public

289.232.6166

Mis­sis­sau­ga, Onta­rio, Kanada

Treść niniej­sze­go arty­ku­łu w żad­nym wypad­ku nie powin­na być trak­to­wa­ne jako pora­da praw­na.  Celem arty­ku­łu jest wyłącz­nie udzie­le­nie ogól­nych informacji.