Wojna to jest wielka przegrana ludzkości – Hubert Klimko – Dobrzaniecki

 

PONIŻEJ KONTYNUACJA TEKSTU

Każda historyczna rocznica, każda związana z tragicznymi losami naszego polskiego narodu jest ważna. Obojętnie gdzie jesteśmy teraz, obojętnie kim jesteśmy teraz, gdy nadchodzi ten dzień, w którym wydarzyło się coś ważnego w naszej historii, pamięć o tym dniu sprawia, że choć na chwilę musimy się zatrzymać, musimy się pochylić, zadumać nad tym co się wtedy wydarzyło.

Każda rocznica w dziejach Polski i ta radosna, pełna chwały i dumy z dokonań naszych przodków i ta gorzka, pełna łez i goryczy powinna być obchodzona z tą samą godnością i tym samym szacunkiem dla tych co odeszli, dla tych których już nie ma. Nie ma ich wśród żywych, nie żyją fizycznie, ale żyją w naszej pamięci, żyją w naszych sercach. Są oni naszą ciągłością, są duchem razem z nami,  w tych dobrych i złych chwilach. Tak jak my teraz, oni wtedy też popełniali błędy, ale ich losy, ich doświadczenia, także ich błędy pokazują nam tę właściwą drogę, my już wiemy co robili złego i czego nie powinno się robić, oni płacili wysoką cenę za swoje błędy, cenę życia, to zbyt wysoka cena byśmy mogli to lekceważyć. Ale byli też tacy,  którzy nie zrobili nic złego, mieli po siedem lat i szeroki horyzont z otwartą przestrzenią na świat. Świat pełen dziecięcych oczekiwań i marzeń i wtedy nadszedł wrzesień.

Zbliżał się pierwszy dzień września 1939 roku początek roku szkolnego, poprzedniego dnia polskie dzieci szykowały się do szkoły. Niektóre dzieciaki pierwszy raz, więc bardzo to przeżywały. Pojawiało się mnóstwo pytań, czy będzie  tak samo jak w przedszkolu, jaka to pani będzie ich uczyć, czy tak samo dobra, miła jak pani Jadzia, czy pani  Krysia w przedszkolu, jakich będą mieć kolegów. Marzyły dzieci o nowych znajomościach, przyszłych przyjaźniach, wiele, wiele niewiadomych, wiele pytań. Mamy tych dzieci studziły emocje, uspokajały – już jutro 1 września będziecie wszystko wiedzieć, będzie fajnie, zapowiada się też piękny słoneczny dzień, będzie dobrze. Z takim zapewnieniem dzieciaki poszły spać, niektóre późno, nie mogły zasnąć, jutro taki ważny dzień…!… cóż on przyniesie…?!  Jednak nie dane im  było by marzenia, ich dziecięce, skromne oczekiwania się spełniły, by poszły do szkoły, by zaczęły nowy rok szkolny. Gdy dzieci jeszcze spały, śniły o dobrej, miłej  pani wychowawczymi, o nowych kolegach i koleżankach. Śniły jeszcze o wielu miłych niespodziankach, które przewijały się przez sen, które mogłyby spotkać następnego dnia… niestety śniły i ten sen był ich snem ostatnim!
Nad spokojne, senne miasteczko Wieluń o 4, 40 nad ranem nadleciały niemieckie bombowce, ryk silników, wycie syren pokładowych w samolotach i wybuchy spadających bomb przerwały spokojną poranną ciszę. Bomby spadały na domy tam, gdzie zasnęli przyszli uczniowie, wybuchy  spowodowały zniszczenia i śmierć.  Dzieci już nie poszły do szkoły, niektóre zasnęli na zawsze, nigdy się już nie obudzą!  Wieluń, 16 tysięczne miasto zostało zniszczone w 90 %, zginęło ponad 1200 osób, w tym te właśnie dzieci a wraz z nimi ich marzenia. Ten barbarzyński, zbrodniczy nalot, świadome z premedytacją zadawanie śmierci miastu zatopionemu we śnie, godzina 4, 40! , cóż może być bardziej okrutnego. Niemieccy zbrodniarze, zaatakowali  znienacka, bez oficjalnego wypowiedzenia wojny.
Ci barbarzyńcy zachowali się  jak tchórze mordując śpiącą ludność cywilną, bez możliwości obrony,  zamiast atakować obiekty wojskowe i polskich żołnierzy. W Wieluniu nie było polskiego wojska, nie było też obrony przeciwlotniczej, zupełnie bezbronne spokojne miasteczko  Taki był początek drugiej wojny światowej. Niemcy pokazali z kim będą walczyć i tak właśnie walczyli przez pięć długich lat rujnując miasta i wsie,  masowo niszcząc ludność cywilną w obozach zagłady!  Tylko w  kampanii wrześniowej w 1939 r. niemieckie zbrodnicze Luftwaffe w ten terrorystyczny sposób zniszczyło ponad 158 polskich miast, nie szczędząc szpitali i kościołów.

Świat nie dowierzał, że po okropnościach l wojny światowej, po doświadczeniach Verdun 1916 r zwanym “piekłem Verdun”, gdzie trwała wojna pozycyjna prawie  przez rok, na wyniszczenie, zginęło tam 700 tys żołnierzy francuskich i niemieckich, świat  nie dowierzał, że może się coś tak okropnego powtórzyć!  A przecież jeszcze bardziej okrutną była bitwa nad rzeką Sommą także we Francji gdzie od lipca do grudnia 1916 roku zginęło 400 tys żołnierzy angielskich, 200 tys francuskich i 400 tys żołnierzy niemieckich. Ale  najbardziej krwawa bitwa pierwszej  wojny światowej to była bitwa w Polsce, pod Łodzią w 1914 roku, gdzie starły się ze sobą wojska niemieckie i rosyjskie, tam w ciągu miesiąca zginęło po obu stronach 200 tys żołnierzy. Było tak, że w ciągu jednego dnia zostało zabitych 7 tys 700 żołnierzy. Zaznaczyć trzeba, że w tej wojnie ginęli Polacy, chociaż to nie była nasza wojna.  Polacy służyli w armiach zaborców i tam tak jak w zaborze rosyjskim służba trwała 25 lat.
Dochodziło więc w tej wojnie do walk bratobójczych ponieważ  Polacy byli wcielani do wojska we wszystkich zaborach, które toczyły ze sobą wojnę.
Mimo tych tragicznych  doświadczeń dopuszczono do wybuchu jeszcze bardziej okrutnej wojny.

A więc tak w pierwszej jak i drugiej wojnie politycy, wojskowi bez żadnej odpowiedzialności ponownie wystawili życie ludzkie na stracenie. Wojnę rozpętali politycy, cierpieli wszyscy, najbardziej zwykli ludzie. Teraz jak co roku, będą dyskusje, bo temat drugiej wojny światowej, będzie wciąż aktualny.  Temat tego największego nieszczęścia w dziejach, najbardziej okrutnego niszczenia wszystkiego, wszystkiego, bo oprócz ludzi, oprócz pozbawiania i rujnowania ludzkiego życia, zrujnowano,  zmieciono z powierzchni ziemi całe  miasta. W tej wojnie poznano też, doświadczono niszczycielskiej  siły rażenia broni jądrowej. Tu poznano też ludzkie charaktery od skrajnego barbarzyństwa, okrucieństwa człowieka wobec człowieka, do heroicznych postaw w obronie życia, honoru i wolności.  Tak więc temat ll wojny będzie  dyskutowany na wielu płaszczyznach, bo można szukać winnego i takim jest Hitler i jego parcie na Wschód dla poszerzenia przestrzeni życiowej Niemców, rasy panów, jak siebie sami nazywali i za takich się uważali. Co się po latach zmieniło, jaką narrację prowadzą teraz Niemcy? Oczywiście dążą do oczyszczania się ze wszystkich zbrodni przez nich dokonanych, twierdzą, że to nie oni napadli na Polskę tylko naziści i dalej brnąc w kłamstwo twierdzą nawet na oficjalnych uroczystościach, że np. “ Armia Czerwona w 1945 roku wyzwoliła Niemcy od Nazistów”. Wini się więc Polskę za wybuch drugiej wojny światowej i czynią to, co staje się niepokojące, też sami Polacy, ale  Polska jeśli już ma być winną, to zgodnie z prawdą historyczną w stopniu nieznacznym. Taką narrację, że Polska jako źródło konfliktu z Hitlerem i powód do wojny chciano by wysnuć i ją propagować, celuje w tym Rosja z Putinem, tylko po to, aby  przykryć jądro zła i przyczynę rozpętania ll wojny światowej.  Podpisanie w 1939 r. sierpniowego paktu Stalin – Hitler sygnowany jako pakt o nieagresji  Ribbentrop – Mołotow było zielonym światłem dla Hitlera by ten mógł swobodnie rozszarpać Polskę. Także  w konsekwencji tego paktu, 17 września Stalin zdradziecko zagarnął resztę Polski.  Ale to przecież nie tylko te czynniki wpłynęły, że doszło do tego najbardziej okrutnego wydarzenia w dziejach. Zanim nadszedł ten kataklizm świat rozpieszczał Hitlera, był nawet wybrany człowiekiem 1938 roku tygodnika “Time” jednak bez zdjęcia na okładce. Udawano, że nic się nie dzieje, gdy się zaczął zbroić, nie kontrolowano, czy przestrzega wszystkich warunków kapitulacji Niemiec po pierwszej wojnie światowej. A Hitler, zresztą jako uczestnik przegranej wojny zionął zemstą za przegraną pierwszą wojnę, dążył do odwetu i tworzył klimat by te plany rewanżu realizować, za, jak twierdził niesprawiedliwie potraktowanie Niemiec po ich kapitulacji. Za między innymi zbyt dużą sumę reparacji wojennych, zakaz zbrojenia się, a także ograniczony stan liczebny armii.

Świat się przyglądał, bez reakcji, akceptując tym aneksję Austrii, pozwolono Hitlerowi zająć czeskie Sudety. Hitler czuł się swobodnie w tym co robi realizując kolejne plany poszerzania przestrzeni życiowej Niemiec. Zażądał wcielenia wolnego miasta Gdańska w  granice rzeszy, żądał, wymuszał na Polsce zgody na budowę trasy szybkiego ruchu, połączenia drogowo – kolejowego z Niemiec do Prus Wschodnich, czym w naturalny sposób odciął by Polskę od Bałtyku. Czy Polska miała zgodzić się na te absurdalne żądania? Czy teraz byśmy się na to zgodzili? Gdańsk od wieków Polski, przez częste podboje ze strony Niemiec wyszarpywany Polakom i przez długie lata przez Niemcy zarządzany przecież nie mógł być ich własnością do czego sobie uzurpowali prawo. Budując połączenie lądowe z Prusami z czasem pozbawił by, a przynajmniej utrudniał dostępu do morza.

Niech wreszcie przestanie być to tematem, czy Polska mogła, czy nie mogła iść na takie ustępstwa! Nie mogła! Tematem powinna być sprawa dlaczego przegraliśmy i odpowiedź, bo byliśmy słabi. I tu jest wina, że mieliśmy słabą armię. Na co liczyliśmy, że Hitler blefuje? Że wystarczy mu Austria i Czechy?! Że w razie czego mamy przecież mocnych sojuszników jak Anglia i Francja. Że mamy podpisane pakty pokojowe o nieagresji z Niemcami i Rosją?  Hitler się zbroił, czy tego nie wiedziano, czy polski wywiad nie działał?. Niemcy wiedzieli o Polsce wszystko, gdy ruszali na Polskę mieli bardzo szczegółowe mapy topograficzne z zaznaczeniem nawet tych podrzędnych dróg i miejsc strategicznych. 1 września mieli Polskę na talerzu. Czyżby o tym wszystkim nasze władze, dowództwo wojskowe nie wiedziało, czy wiedząc lekceważyli sobie osobę Hitlera, jego nieobliczalność. Z takim nagromadzeniem sprzętu wojskowego, przesuwanym w stronę granicy, czy to tylko mogły być ćwiczenia, manewry wojskowe? Hitler z premedytacją, bez wypowiedzenia wojny uderzył na Polskę, tym rozpoczął najbardziej okrutną, na niespotykaną w dziejach skalę gehennę, gdzie zginęło w okrutny sposób ponad 40 mln ludności, w tym 10 mln obywateli polskich drugie tyle pozostała kalekami do końca życia, jeszcze inni ze złamana psychiką, ciążącą traumą wojenną nie byli już normalnymi ludźmi, nie byli w stanie normalnie żyć.
Pozostali cierpieli skazani na głód, brud, poniewierkę i zmaganie się z trudnościami lat powojennych, odbudową, dźwiganiem wszystkiego od nowa, by wrócić do normalnego życia.

Dlatego nigdy więcej podobnych zdarzeń, nigdy więcej podobnych rocznic. Trudno utrzymać pokój na świecie i nie zależy to tylko od nas, ale na pewno nie wolno nam zaniedbywać systemu obronnego kraju. Hitler uderzył, bo wiedział, że jest mocny, od momentu przejęcia władzy postawił na zbrojenia. Przez niedbalstwo państw sojuszniczych i dopuszczenie do zbrojenia się Niemiec wywołano wielki światowy konflikt, który pochłonął 40 mln istnień ludzkich i wielkie spustoszenie ogromnych połaci ziemi. Teraz my musimy być mądrzy skutkami tamtych tragicznych wydarzeń. “Na wojnie nie ma wygranych, są tylko przegrani”. Niech pierwszy wrzesień 1939 r i  koniec wojny maj 1945 nam to przypomina. Armia niemiecka we wrześniu 1939 r wygrała z ludnością cywilną, lecz w maju 1945 skapitulowała bezwarunkowo wobec wojsk alianckich.

“Z wojen nie ma żadnego pożytku. Nie ma wygranych i przegranych, Są tylko przegrani. Zawsze”.
Hubert Klimko – Dobrzaniecki

Warto zapamiętać tę myśl w momencie tak wielu zagrożeń dla pokoju, także podobnym konfliktem jak wyżej, gdy Europejczycy są tak podzieleni, nawet w samej Unii. Jeśli Europejczycy nie uratują europejskości, to ona przepadnie.   Widzimy, że mieszkańcy innych kontynentów, np z Afryki, Azji, mamy przykład Francji, Niemiec, że oni próbują Europę przetrawić, rozmyć, wypaczyć na swój sposób, żeby wyglądała tak jak oni chcą. Cóż wtedy nam zostanie,  może wyrzuty sumienia, że nic się nie zrobiło, pozostanie gorycz i nostalgia za tym co było. Polska się przed tym broni i chwała za to tej części patriotycznej Polski. Jak przekonać o tym resztę? Może kolejna rocznica września 1939 rozjaśni umysły części naszych rodaków. Pomoże rozpoznać zagrożenia i skierować cały swój wysiłek dla dobra Polski?!

Wtedy przetrwamy!
Jerzy Rozenek