W Kopenhadze klimat wygrał z kotletem. Starszym w domach opieki ogranicza się mięso, bo „ich pokolenie zanieczyszczało najbardziej”.

Rada miejska Kopenhagi (Københavns Kommune) w ramach strategii żywieniowej Mad- og Måltidsstrategi postawiła sobie cel zmniejszenia śladu klimatycznego posiłków publicznych o 25 procent. W wytycznych dla domów opieki (plejehjem) wskazano maksymalnie około 500 gramów ugotowanego mięsa tygodniowo na mieszkańca, z czego najwyżej ok. 80 gramów wołowiny, cielęciny lub jagnięciny.

 Poszczególne domy opieki mogą same układać menu i – zdaniem władz – uwzględniać potrzeby i życzenia mieszkańców. W praktyce jednak, jak pokazuje analiza firmy BDO przygotowana dla gminy (lipiec 2026, na podstawie ankiet wśród ok. 200 mieszkańców domów opieki i setek osób otrzymujących posiłki do domu oraz planów menu i danych zakupowych), efekt jest wyraźny.

PONIŻEJ KONTYNUACJA TEKSTU

Wołowina pojawia się przeciętnie tylko 1–2 razy na cztery tygodnie (w niektórych kuchniach rzadziej). W kilku miejscach prośby o wołowinę na urodziny były odrzucane „ze względu na bilans CO₂”. Pojawiały się plany z 2–3 posiłkami wegetariańskimi w tygodniu, a nawet preferowanie jabłek zamiast bananiny z powodów klimatycznych. Personel kuchenny ostrzega, że dalsze cięcia mięsa mogą uderzyć w żywienie starszych osób. Wielu mieszkańców opiera się fasoli i soczewicy – kuchnie stosują więc językowe sztuczki, nazywając dania np. „zielonymi frikadellami” zamiast „wegetariańskimi”, by zwiększyć akceptację.

Kopenhaskie Rady Starszych i organizacje senioralne alarmują. Wiele osób w domach opieki jest niedożywionych lub zagrożonych niedożywieniem. Potrzebują posiłków energetycznych i bogatych w białko – tłustych produktów mlecznych, ryb i mięsa. Klimatyczne cele mogą wchodzić w konflikt z prawem do samostanowienia i jakością życia w ostatnich latach. Rady podkreślają, że domy opieki nie powinny być projektami klimatycznymi ratusza.

Szczególne oburzenie wywołała wypowiedź Birgitte Kehler Holst z partii Alternativet (zielona). Argumentując przeciwko zwolnieniu domów opieki ze strategii, powiedziała (w przybliżeniu): „W oczach Alternativet wszyscy, także starsi, muszą przyczyniać się do osiągnięcia naszych celów klimatycznych. I w nawiasie: to właśnie to pokolenie zanieczyszczało najbardziej” („svinet allermest”).

Po fali krytyki Holst uznała, że komentarz był „trochę zbyt ostry” i wyraziła ubolewanie, ale podtrzymała ogólną linię: starsi powinni jeść zdrową, smaczną, ekologiczną żywność zgodną z zaleceniami. Krytycy uznali to za pozbawione serca i aroganckie – obciążanie ludzi, którzy budowali dobrobyt, moralną winą za klimat w ostatnich latach życia.

 Podobne trendy pojawiają się w innych europejskich miastach i instytucjach publicznych. Zwolennicy mówią o konieczności zmian i zgodności z zaleceniami żywieniowymi.