Ottawa, 23 października 2026 — Liberalni posłowie w komisji Izby Gmin odrzucili wniosek o odzyskanie od podatników co najmniej 34 milionów dolarów, które federalna agencja Sustainable Development Technology Canada (SDTC) — przez krytyków nazywana „zielonym funduszem slush” — wypłaciła nieuprawnionym wnioskodawcom.
Agencja, powołana do subsydiowania projektów środowiskowych i technologii czystej energii, została w 2024 roku rozwiązana po rezygnacji całego zarządu. Audyt wykazał 186 przypadków konfliktów interesów. Raport Rady Prywatnej (Privy Council) wskazywał na rażące zaniedbania w zarządzaniu, które kosztowały podatników około 150 milionów dolarów.
Wcześniejszy raport Generalnego Audytora Karen Hogan ujawnił, że SDTC przyznało 59 milionów dolarów dziesięciu niekwalifikującym się projektom oraz że w 90 przypadkach nie przestrzegano polityki konfliktów interesów przy zatwierdzaniu niemal 76 milionów dolarów.
Minister przemysłu Mélanie Joly poinformowała Parlament, że odzyskanie około 34 milionów dolarów wypłaconych pięciu nieuprawnionym projektom (od 2017 roku) „nie leży w interesie publicznym”. (sic!) Według rządu wnioskodawcy działali „w dobrej wierze”, a dalsze próby odzyskania środków prawdopodobnie nie przyniosłyby efektu i nie byłyby zasadne z punktu widzenia sprawiedliwości i rozsądnego gospodarowania pieniędzmi publicznymi.
W komisji rachunków publicznych (Public Accounts Committee) konserwatywni posłowie, m.in. Michael Cooper i Jasraj Hallan, złożyli wniosek, by komisja stwierdziła, że odzyskanie tych pieniędzy leży w interesie publicznym. Liberalni posłowie (w tym Jean Yip, Tom Osborne i Kristina Tesser Derksen) głosowali za odroczeniem posiedzenia, co uniemożliwiło głosowanie nad wnioskiem. Przeciwko odroczeniu głosowali konserwatyści oraz poseł Bloku Quebecu.
Liberalni członkowie komisji twierdzili, że decyzję podjęła niezależna rada (po przejęciu funkcji przez National Research Council) na podstawie opinii prawnej, a firmy nie dopuściły się niczego złego.
Sytuacja wywołała ostre reakcje w mediach społecznościowych i wśród opozycji, która wskazuje na brak odpowiedzialności za marnotrawstwo środków publicznych.






























































