War­to w Inter­ne­cie po popatrz ile ludzi w dużych miast Rosji prze­no­si się na pół­noc w głu­sze i żyje szczęśliwie.

Prócz sta­ro­wie­rów, sek­ty pra­wo­sław­nych, któ­rzy są tam od stu­le­ci coraz wię­cej jest tych co lata żyli w mia­stach i mie­li ich dość.

By żyć bez kło­po­tów kaso­wych nie­któ­rzy wynaj­mu­ją swe miej­skie miesz­ka­nia, a więk­szość ma eme­ry­tu­rę.  Na wsiach rosyj­skich i bia­ło­ru­ski nawet nie tak dale­ko od wiel­kich miast, nie mówiąc na pół­no­cy, jest moc wsi gdzie lep­szych czy gor­szych domów jest peł­no. Ci co dalej idą w głu­szę budu­ją ziem­lan­ki a potem domy z bali.

Ryby, grzy­by, jago­dy i mię­so mają w zasię­gu ręki a w skle­pie kupu­ją cza­sem chleb, ale głów­nie mąkę, sól, pali­wo i her­ba­tę a nawet mała rosyj­ska eme­ry­tu­ra na to starcza.

Teraz życie na pół­no­cy jest znacz­nie prost­sze niż nawet 50 lat temu. Są moto­ro­we sanie śnież­ne, do łódek przy­cze­pia się moto­ry, są elek­trycz­ne narzę­dzia i nie pro­blem mieć sło­necz­ne bate­rie, któ­re dają świa­tło, TV i łącz­ność ze światem.

Do więk­szych wsi dola­ta­ją co tydzień czy dwa samo­lo­ty a nawet heli­kop­te­ry, ale głów­ną dro­gą są rze­ki, ale one są spław­ne zwy­kle 4 mie­sią­ce w roku.


Na Dale­kiej Pół­no­cy żyją zawo­do­wi myśli­wi, któ­rzy dosta­ją „rewi­ry” do 500 km kwa­dra­to­wych. Z zasa­dy polu­ją na sobo­le zasta­wia­jąc na nie sidła lub z psa­mi, któ­re je wysta­wia­ją do strza­łu ale trze­ba strze­lać umie­jęt­nie by nie uszko­dzić skó­rek, któ­re idą po 50 dola­rów. Ponad­to polu­ją na wil­ki zasta­wia­jąc na nie sidła i strze­la­jąc je co też daje spo­ry dochód.

W zależ­no­ści jak dale­ko żyją od „cywi­li­za­cji”, jest spo­ro spo­so­bów na prze­ży­cie i nawet na zara­bia­nia. Moż­na trzy­mać kro­wy, owce, kozy a będąc dalej zara­biać na zbie­ra­niu spe­cjal­ne­go rodza­ju szy­szek oraz róż­nych ziół.

Podob­nie jak w USA, są też w Rosji pro­gra­my ucze­nia przez mat­ki dzie­ci, a dzie­ci w głu­szy od maleń­ko­ści poma­ga­ją rodzi­com w gospo­dar­stwie czym rodzi­na jest bar­dziej spójna.

Pyta­nie czy w Kana­dzie jest też spo­ro ludzi, któ­rzy podob­nie prze­no­szą się z wiel­kich miast w głuszę?

Ks. pro­fe­sor Kawecki

Nie pro­blem pedo­fi­lii i homo­sek­su­ali­zmu wśród kle­ru jest naj­waż­niej­szy. Doty­czy to zni­ko­me­go pro­cen­tu ducho­wień­stwa, nato­miast leni­stwo i marazm są na porząd­ku dzien­nym. Ks prof. Kawec­kie­go, widzi w tym bar­dzo duże zagro­że­nie dla Kościo­ła, bo jeże­li mło­dy kapłan po trzy­let­niej posłu­dze dusz­pa­ster­skiej czu­je się wypa­lo­ny, to jest to dra­mat. Cóż taki czło­wiek może z sie­bie dać, czym porwać mło­dych, aby mogli zachwy­cić się wia­rą, aby zna­leź­li sens pój­ścia za Jezu­sem i uwie­rzy­li, że nigdy nie będą sami, nawet w naj­cięż­szych pró­bach życio­wych, bo zawsze jest z nimi Jezus.

Kawał z Niemiec

Idzie syryj­ski uchodź­ca po Niem­czech, pod­cho­dzi do napo­tka­ne­go prze­chod­nia i mówi:

– Dzię­ku­ję za przy­ję­cie do kraju.

– Nie ma za co, jestem Tur­kiem – odpo­wia­da przechodzień.

Syryj­czyk idzie dalej, pod­cho­dzi do następ­ne­go czło­wie­ka i mówi:

– Dzię­ku­ję za przy­ję­cie do kraju.

– Nie ma za co, jestem Paki­stań­czy­kiem – odpo­wia­da przechodzień.

Syryj­czyk idzie dalej i pró­bu­je kolej­ny raz:

– Dzię­ku­ję za przy­ję­cie do kraju.

– Nie ma za co, jestem Romem – odpo­wia­da przechodzień.

Syryj­czyk na to:

– Hmm… to gdzie są Niemcy?

Rom patrzy na zega­rek i odpowiada:

– O tej porze w … pracy.


Istot­na różnica

Ale­xan­dria Oca­sio-Cor­tez, lewacz­ka posłan­ka z NY do Con­gre­su USA porów­nu­je obo­zy dla nie­le­gal­nych imi­gran­tów z nie­miec­ki­mi obo­za­mi kon­cen­tra­cyj­ny­mi. Ta „madra­la” nie rozu­mie, że do tych pierw­szych imi­gran­ci szli z wła­snej woli pró­bu­jąc dostać się do USA a do tych dru­gich zosta­li zapę­dza­ni siłą przez Niemców

Jak iść?

Jak idziesz wła­sną dro­gą idź obo­ma… nogami

Hoj­ną ręką i…

Mało było Żydom 300 mln zł na Muzeum Polin. Teraz dosta­ją 32 mln zł na Muzeum Hasy­dów i Muzeum Get­ta War­szaw­skie­go i koń­ca nie widać.

Jest prze­po­wied­nia, że będzie jesz­cze jeden „stan wojen­ny”, a po nim już napraw­dę „wol­na Pol­ska”, a myśle, że kolej­ne ustęp­stwa Żydom dopro­wa­dzą do tego, że „wła­dza” będzie tak musia­ła na te wystą­pie­nie zareagować.

Książ­ka

Jest książ­ka — Zło­te Żni­wa — Przed­się­bior­stwo Holo­caust — Jana Piń­skie­go — dostęp­na jest przez Księ­gar­nie Naro­do­wą — kontakt@polskaksięgarnianarodowa.pl

Bra­wo, brawo…brawisimo

Eki­pa pre­zy­den­ta Woło­dy­my­ra Zełeń­skie­go w Kijo­wie zro­bi­ła ana­li­zę ustaw w wyni­ku cze­go pre­zy­dent anu­lo­wał 60 dekre­tów tamu­ją­cą swo­bo­dę gospodarczą.

Dzię­ku­ję mu, bo choć chce utwo­rzyć raj dla pry­wat­nej ini­cja­ty­wy i dokład­nie o tym nie pomy­śla­łem. Dodam, że były pre­zy­dent Gru­zji Saakasz­wi­li opu­bli­ko­wał po rosyj­sku w inter­ne­cie — refor­my w 5 minut — posta­ram się dowie­dzieć, co tam jest i mam nadzie­je, że uda mi się z nich skorzystać.

Naj­pierw wojsko

Par­la­ment Bia­ło­ru­si roz­pa­tru­je pro­jekt pra­wa mają­cy zaka­zać mło­dym uda­wa­nie się na stu­dia na zacho­dzie przed skoń­cze­niem obo­wiąz­ko­wej służ­by wojskowej.

Igrzy­ska

Dosko­na­le się zapre­zen­to­wa­ła Wiel­ka Bry­ta­nia, któ­ra zor­ga­ni­zo­wa­ła impre­zę słow­ną-muzycz­ną mię­dzy kate­drą kato­lic­ką, a kate­drą prawosławną.

Nie­da­le­ko w dwor­ku Wań­ko­wi­czów — jest w vie­li­cy­ko­pe­di — gdzie jest wysta­wa prac XIX mala­rza Walen­te­go Wań­ko­wi­cza, któ­ry nama­lo­wał słyn­ny por­tret Mic­kie­wi­cza z któ­rym się przy­jaź­nił. Przed dom­kiem jest też jego pomnik, a w dwor­ku róż­ne por­tre­ty z XIX wiek i inne rze­czy z tam­tych czasów

Tam była pol­ska impre­za, pol­ski zespół z Miń­ska. Pra­wie przez cały czas trwa­nia Igrzysk Były róż­ne mowy mię­dzy inny­mi o spo­rcie polo­nij­nym w XX-leciu. W czwar­tek był kon­cert lokal­nych pol­skich zespo­łów a dwa razy poja­wia­li się pol­scy sportowcy.

W pią­tek mia­ła być spo­tka­nie z TV Polo­nią ale te media nas ola­ły. Był za to już przed dwor­kiem kon­cert „mało pol­ski”. Wystą­pił tam np. gra­ją­cy na gita­rze były amba­sa­dor Bia­ło­ru­si w Pol­sce. Mało ludzi przy­szło a prze­cież moż­na było przy­wieść np. Jan­ka Pie­trza­ka i by była bomba.

Zakoń­cze­nie Igrzysk było też wspa­nia­łe naj­wi­cej meda­li — 104 — zdo­by­li Rosja­nie, potem — 69 — Bia­ło­ru­si­ni zaj­mu­jąc 2 miej­sca, Ukra­iń­cy z 56 meda­la­mi byli na trze­cim miej­scu a Pola­cy z meda­la­mi — 14 — zaję­li 22 miej­sce. Popi­sa­ła się repu­bli­ka San Mari­no, wiel­ko­ści pol­skiej gmi­ny i zdo­by­ła jeden medal. Całe rezul­ta­ty moż­na zna­leźć wbi­ja­jąc w kom­pu­te­rze — minsk2019.by.

Impre­za ponoć kosz­to­wa­ła oko­ło $ 250 mln i tro­chę roz­pro­pa­go­wa­ła mia­sto w Euro­pie, ale nie wyko­rzy­sta­no oka­zji do pro­pa­go­wa­nia nasze­go lnu, a jest przedni.

Trze­cie­go będą obcho­dy świę­ta więc deko­ra­cji na uli­cach nie zdej­mu­ją, a na pla­cu Zwy­cię­stwa sta­wia­ją trybunę.

Alek­san­der Pruszyński