Kana­dyj­skie służ­by ochro­ny przy­ro­dy w ramach mię­dzy­na­ro­do­wej akcji wal­ki z prze­my­tem skon­fi­sko­wa­ły czę­ści niedź­wie­dzi czar­nych, piguł­ki die­te­tycz­ne wypro­du­ko­wa­ne z rzad­kich roślin afry­kań­skich oraz cia­ła dwóch ssa­ków z rzę­du łuskow­ców, poda­ło Envi­ron­ment and Cli­ma­te Chan­ge Cana­da. Łuskow­ce prze­chwy­co­no w Mont­re­alu. Są to naj­czę­ściej prze­my­ca­ne ssa­ki świa­ta. Mają zasto­so­wa­nie w medy­cy­nie tra­dy­cyj­nej. W Kana­dzie zna­le­zio­no je po raz pierwszy.

Ope­ra­cja Inter­po­lu była pro­wa­dzo­na w czerw­cu. Kana­da uczest­ni­czy­ła w takich dzia­ła­niach po raz trze­ci. Tym razem w wal­kę z prze­my­tem dzi­kich zwie­rząt zaan­ga­żo­wa­ło się 109 państw.

Shel­don Jor­dan, dyrek­tor gene­ral­ny Envi­ron­ment and Cli­ma­te Chan­ge Cana­da, mówi, że Kana­dyj­czy­cy nie zda­ją sobie spra­wy, jak poważ­nym pro­ble­mem jest prze­myt. To nie są bynaj­mniej poje­dyn­cze przy­pad­ki. Mniej wię­cej jed­na trze­cia ser­wo­wa­ne­go w restau­ra­cjach mię­sa reki­nów pocho­dzi z nie­le­gal­nych źró­deł. Jed­na trze­cia węgo­rzy w Kana­dzie zosta­ła spro­wa­dzo­na z Euro­py, a tam eks­port jest zabro­nio­ny. W zeszłym roku pod­czas ope­ra­cji Thun­der­ball kana­dyj­skie służ­by zabez­pie­czy­ły 15 ton euro­pej­skich węgorzy.

Reklama

Sza­cu­je się, że prze­myt gatun­ków egzo­tycz­nych to w ska­li glo­bal­nej biz­nes o war­to­ści 200 miliar­dów dolarów.