Tegoroczne lato w Albercie jest nieprzewidywalne i bezprecedensowe. Co chwila pojawiają się doniesienia o gradzie i tornadach. Zjawiska te są obserwowane niemal dwa razy częściej niż w poprzednich latach. Mieszkańcy bez przerwy słyszą ostrzeżenia o tornadach, w jeden weekend podczas burz od uderzenie pioruna zostały ranne trzy osoby.

Environment and Climate Change Canada podaje, że w Albercie grad pada przeciętnie 50 razy w roku. W tym roku póki co zanotowano 92 przypadki takich opadów. Jeśli chodzi o tornada, to średnia roczna z 30 lat wynosi 12. Tymczasem w 2019 roku meteorolodzy potwierdzili już 22 przypadki tornad. To najwięcej od 2000 roku. Co do burz, to wyniki mogą nie być do końca wiarygodne, jako że Environment Canada zmieniło ostatnio czujniki. Do tej pory odnotowywano średnio 405 000 uderzeń pioruna rocznie. Teraz, po wymianie czujników, w samym tylko lipcu naliczono ich 602 000.

Nad prowincją przez długi czas utrzymywał się układ niskiego ciśnienia, który przynosił burze i opady. Burze formowały się w rejonach w pobliżu gór, a następnie przesuwały na wschód. Do tego wewnątrz chmur powstawały wirujące prądy.

Sezon tornad trwa w Albercie do połowy sierpnia.