54-letnia Asia Bibi, która cztery miesiące temu opuściła Pakistan i przebywa w nieokreślonym miejscu w Kanadzie, zamierza przeprowadzić się do Europy. Mówi, że jest wdzięczna za wysiłek wielu państw włożony w uwolnienie jej, i przypomina, że w jej ojczyźnie jest jeszcze wiele osób oskarżonych o świętokradztwo, które całymi latami oczekują na sprawiedliwy proces. Świat powinien ich słuchać i zauważyć, jak łatwo jest oskarżyć kogoś o świętokradztwo, bez dowodów i bez śledztwa. Prawo, które na to pozwala, powinno być zmienione.

Bibi udzieliła pierwszego wywiadu. Rozmawiała z dziennikarzem Sunday Telegraph. Opowiadała o swoich uczuciach po wyroku, o skrajnym zwątpieniu i o wewnętrznym rozdarciu, które czuje po przymusowym opuszczeniu swojego kraju. Mówi, że oskarżenie i wyrok odcisnęły piętno na całym jej życiu. Cierpiała zarówno ona, jak i jej dzieci.

Bibi zamierza przeprowadzić się do Europy w najbliższych miesiącach, ale nie ujawnia, w jakim kraju zamieszka.

Amerykański departament stanu szacuje, że w pakistańskich więzieniach przebywa 77 osób oskarżonych, tak jak Bibi, o świętokradztwo. Większość z nich to muzułmanie. W Pakistanie nie wykonano jeszcze nigdy wyroku śmierci na osobie oskarżonej właśnie o świętokradztwo, ale procesy i apelacje ciągną się latami. Sędziwie grają na zwłokę, ponieważ boją się ekstremistów. Bibi została oskarżona o świętokradztwo w 2009 roku. Wyrok śmierci został wydany na nią w 2010. Spędziła osiem lat w celi śmierci.