To jeszcze jeden skandal. Wojna napastnicza Izraela z USA na Islamską Republikę Iranu nie dotyczy tylko Iranu. Proszę zwrócić uwagę na oficjalną nazwę kraju: Islamska Republika Iranu. Oznacza to, że Iran jest państwem o ustroju republiki muzułmańskiej. Ale w ostatnich tygodniach zaatakowany przez Izrael był także Liban. Wojna (kolejna już Izraela z Libanem) dalej trwa. Co prawda rozmowy pokojowe trwają, ale każda ze stron przedstawia te negocjacje inaczej. Istne spektrum: od tego, że takich rozmów nie ma, do informacji, że osiągnięto porozumienie.
Liban jest republiką bez denominacji religijnej, w którym 30% to chrześcijanie. Kilka tygodni temu przy granicy z Syrią odsłonięto 16 metrowy pomnik Chrystusa Króla w miejscowości Al Qaa. Biała figura Chrystusa jest osadzona na 10-metrowym cokole, co daje łączną wysokość 26 metrów. Pomnik widoczny jest z daleka. Dlaczego jest to ważne? Bo w morzu islamu (szyici i sunnici) chrześcijańska ludność Libanu to 30%.
I to jest następny skandal wojenny ostatnich czasów. Liban został ponownie zaatakowany przez Izrael. Ponad 1 milion Libańczyków (z ogólnej populacji niecałych 6 milionów) została ewakuowana z obszarów graniczących z Izraelem (południe Libanu, północ Izraela). My pamiętamy co to znaczy ‘ewakuowana’, to tak jak wysiedlenia przez Niemców z zachodnich terenów Polski przedwojennej do Generalnej Guberni po wybuchu II Wojny Światowej. To tak jak po oficjalnym zakończeniu wojny (1945-1951), miliony zostało przymusowo wysiedlonych i przesiedlonych i z zachodu i ze wschodu, Byli to Polacy, Ukraińcy, Bojkowie, Łemkowie, Niemcy, Ślązacy, Tatarzy, i inne grupy. Wielu z nich było przetrzymywanych w tymczasowych obozach przypominających strukturą i sposobem zarządzania niemieckie i sowieckie obozy koncentracyjne. Dla tych przesiedlanych nieszczęśników wojna się nie skończyła w 1945, a trwała jeszcze przez kilka lat. Szacuje się, że łącznie w samej Europie, w wyniku działań wojennych i powojennych zmian granic, zmuszonych do opuszczenia swoich domów zostało około 65 milionów ludzi. I to jest ta różnica: ludzie ci byli ‘zmuszani’. Czyli nie wyjeżdżali i przemieszczali się z własnej woli w poszukiwaniu lepszego życia, ale byli zmuszani do wyjazdów. Ale to nie koniec.
Wojna Izraela z Libanem trwa i w wyniku ataku Izraela na południową granicę z Libanem, 1 milion Libańczyków zostało ewakuowanych, czyli po prostu zmuszonych do opuszczenia swoich domostw. Gdzie się udali? Nie bardzo wiadomo. Wiadomo natomiast, że w Libanie od czasów powstania państwa Izrael w roku 1948 są obozy dla wysiedlanych ze swojej ziemi Palestyńczyków, którzy przebywają w tych obozach od kilku pokoleń – od roku 1948. Czekają, żeby wrócić do siebie.
Liban zajmuje znaczące miejsce w naszej polskiej historii, bo to także tam żołnierze armii Andersa, ich rodziny i dzieci, którym udało się wydostać z gułagów w Związku Radzieckim znaleźli spokojną przystań. Żołnierze II Korpusu Armii Andersa stacjonujący w Libanie i Palestynie walczyli później pod Monte Cassino. W Bejrucie na katolickim cmentarzu polskim jest pochowana Hanka Ordonówna. Po aresztowaniu przez gestapo w 1939 roku w Warszawie, wyjechała do Wilna, gdzie w 1941 była aresztowana przez NKWD i skazana na wyjazd do Uzbekistanu do obozu pracy. Po ugodzie Sikorski-Majski (1941) osiadła w Bejrucie, Zmarła tam w roku 1950 na gruźlicę opiekując się polskimi sierotami, którym udało się wydostać z nieludzkiej ziemi radzieckiej.
Liban to starożytny kraj. Stolica kraju Bejrut to jedno z najstarszych miast świata. Przodkami Libańczyków byli Fenicjanie słynący z rozległego handlu i rzetelnej rachunkowości w basenie morza Śródziemnomorskiego. Nasz kanadyjski premier Mark Carney wypowiedział się w tej sprawie, twierdząc, że okupacja południowego Libanu przez Izrael jest nielegalna. No to chociaż tyle, że się odważył. Kiedy upadło Imperium Osmańskie, Liban i Syria znalazły się pod mandatem francuskim. Zwróćcie uwagę, że po zakończeniu 1-szej Wojny Światowej upadły imperia: rosyjskie, osmańskie i austro węgierskie (habsburskie), a na ich prochach powstały państwa narodowe, między innymi Polska. Odzyskaliśmy niepodległość w roku 1918 i byliśmy na to przygotowani. Lata pracy organicznej, pracy u podstaw, oraz etos walki w celu odzyskania niepodległości, w czym powstania narodowe odegrały istotną rolę, wytworzyły struktury zdolne przejąć, a potem umocnić, władzę państwową. Nie na długo co prawda, ale po niesprzyjającym okresie zawieruchy wojennej i życia pod butem komunistycznym, w końcu zaczęliśmy rozwijać skrzydła.
A zaczęło się tak (chciałoby się powiedzieć) niewinnie. Serbski nacjonalista Gavrilo Princip zastrzelił arcyksięcia Ferdynanda w 1914 roku. Był to jeden ruch, który wyzwolił istniejące już potężne napięcia, siły, oczekiwania i megalomanie mocarstw. Istny efekt motyla, który mówi, że machnięcie skrzydeł motyla może spowodować trzęsienie ziemi. Niemcy kierowali rosyjską rewolucją – wysłali ze Szwajcarii zaplombowany pociąg z Leninem i z pieniędzmi. Podobnie wysłano do Warszawy Józefa Piłsudskiego przetrzymywanego w twierdzy w Magdeburgu. To przetrzymywanie w twierdzy w Magdeburgu nie miało nic wspólnego z przetrzymywaniem w Szlisselburgu Ludwika Waryńskiego z wiersza Broniewskiego.
W jednowagonowej salonce z Magdeburga jechał z Piłsudskim jego osobisty adiunkt Kazimierz Sosnkowski i jeszcze inne osoby, być może kler i dyplomaci wracający do Polski po wybuchu rewolucji w Niemczech zapoczątkowanej buntem marynarzy w Kilonii, którzy odmówili zakotwiczenia i walki skazanej na niepowodzenie (czyli śmierć dla nich) z morskimi siłami Brytyjczyków. Tak się zaczęła rewolucja w Niemczech. Następnie cesarz niemiecki Wilhelm II abdykował (9 listopada 1918) i zwiał do Holandii, gdzie zmarł. Czy fakt, że cesarz był gejem miał wpływ na niespotykane gdzie indziej swobody obyczajowe, w tym seksualne, w Republice Weimarskiej? Dobrze w tym momencie przypomnieć sobie musical filmowy ‘Kabaret’ Boba Fosse’a, z niezapomnianą Lizą Minelli. W tym filmie wszyscy spali z wszystkimi – taka była atmosfera przedwojennego Berlina.
Wspomniane wyżej pociągi wysyłane przez Niemców (Lenin do Rosji, Piłsudski do Polski) były wysłane po to, żeby wyeliminować Rosję z wojny. Udało się aż za dobrze, bo komunistyczna Rosja nie dała się potem wyprostować. Ba! Nawet zwyciężyła III Rzeszę niemiecką.
Azja Mniejsza też miała swoje ‘’pociągi’, z tym, że rozgrywane one były przez Brytyjczyków i Francuzów, po to, żeby zagarnąć terytoria po upadku Imperium Osmańskiego. Francuzi i Brytyjczycy już w roku 1916, czyli na dwa lata przed zakończeniem wojny ustalali podział i wpływy po upadku Turcji. Po rozpadzie Imperium Osmańskiego Syria i Liban znalazły się pod mandatem francuskim (1920-1946) zatwierdzonym przez Ligę Narodów.
No i co z tą Syrią? Tak samo jak Niemcy rozpychali się na wschód (Ost) zgodnie z polityką ekspansji w celu zdobycia ich zdaniem należnej im przestrzeni życiowej (labensraum), tak i Izrael buduje swoją wielkość rozszerzając terytoria poprzez wysiedlenia Palestyńczyków i atakując południowy Liban, wschodnią Syrię i Jordanię.
Kto przeciw temu protestuje? Francja, Kanada. Cały świat. W Sejmie poseł Konfederacji Konrad Berkowicz wystąpił z obrazowym i drastycznym przekazem tego jak Izrael niszczy tereny po wysiedleńcach libańskich przy użyciu bomb fosforowych. Zilustrował dramat i okrucieństwo izraelskiego ataku na Liban flagą Izraela ze swastyką.
To nie ujdzie mu na sucho, choć na sucho uchodzą liczne antypolonizmy, choć my nikogo nie atakujemy i nie wysiedlamy. Do tej pory nie wypracowaliśmy skutecznych narzędzi obrony – a tego za nas nie zrobi nikt.
W ostatnich dniach rozpoczęły się pierwsze od 10 lat rozmowy Liban-Izrael. Izrael ostatnio zaatakował południowo wschodnią Syrię i ponownie Jordanię. Czyż to czegoś wam nie przypomina? Jest to tajemnicą poliszynela, że rząd Izraela sponsoruje przygotowanie osadnictwa na całym świecie. A wy myśleliście, że tylko w Polsce? Nie. Popatrzcie na Ukrainę, kto tam historycznie rządzi, popatrzcie na Kazachstan i jego stolicę Astanę. Podobne przygotowania mają miejsce w Patagonii (pogranicze Argentyny i Chile), oraz w Kanadzie. Trzeba być przygotowanym na każdą okoliczność. Brytyjczycy z Francuzami ustalali jak podzielić między siebie terytoria po tureckie, tak na wszelki wypadek, bo przecież w roku 1916 nie wiedzieli jeszcze kto zwycięży w Wielkiej Wojnie. Zapewne mieli także inne opcje, tak jak i Niemcy finansując Lenina i Piłsudskiego. To, że tamtym razem historia im zagrała na nosie wcale nie znaczy, że przestali rozpracowywać i rozgrywać tak, żeby dla nich (a nie dla nas) było dobrze. Zapewne mają (i mieli) swoich upatrzonych, którym sypie się kasą na kampanie wyborcze i skuteczne urabianie umysłów ludów podległych. Nie dajmy więc się innym ogłupić i pilnować przede wszystkim tego co dla nas ważne.
Alicja Farmus,
18 kwietnia, 2026
































































