Jakie to waż­ne,  żeby nas coś łączy­ło. Na dobre i na złe. Musi­my mieć, pamię­tać i pie­lę­gno­wać wspól­ne prze­ży­cia, war­to­ści, wyda­rze­nia, histo­rię, lite­ra­tu­rę, sztu­kę, reli­gię  – bo to nas jed­no­czy. Jestem naj­młod­sza w mojej rodzi­nie. Nie­wie­le mia­łam wspól­nych prze­żyć ze znacz­nie star­szym ode mnie rodzeń­stwem i jesz­cze star­szym ode mnie kuzy­no­stwem. Po latach oka­za­ło się, że wię­zy krwi i spo­ra­dycz­ne wizy­ty to zbyt mało. No i jeste­śmy taką rodzi­ną w roz­syp­ce i izo­la­cji. Nie wie­le nas wią­że. Nie mamy wspól­nych prze­żyć, natu­ral­nych tema­tów do wspo­mnień. A ileż moż­na gadać o pogodzie?

W mło­do­ści dużo cho­dzi­łam po górach, szcze­gól­nie po Beski­dzie Ślą­skim, Gor­cach i Biesz­cza­dach. Cho­dzi­ło się wte­dy całą pacz­ką (tak się wte­dy mówi­ło ‘pacz­ką’). Razem śpie­wa­ło przy ogni­sku, spa­ło gro­ma­dą w schro­ni­sku, mar­z­ło w prze­ma­ka­ją­cym namio­cie, psio­czy­ło na opóź­nio­ny pociąg, albo auto­bus PKS‑u, któ­ry się nie zatrzy­mał. Nie zawsze były to wędrów­ki rado­sne, ale mia­ły rado­sne i szczę­śli­we chwi­le. Ten wspól­ny czas wędró­wek, a szcze­gól­nie te szczę­śli­we chwi­le, nas zwią­za­ły. Do dziś mam z ludź­mi z pacz­ki gór­skiej kon­takt. I czę­sto wspo­mi­na­my ryce­rzy z Czan­to­rii, czy cięż­ką prze­pra­wę w ulew­nym desz­czu przez Prze­łęcz Sal­mo­pol­ską. I od cza­su do cza­su odwie­dza­my ryce­rzy z Czantorii.

Co łączy Pola­ków dziś? Co łączy nas Polo­nię z Pola­ka­mi? Co łączy nasze dzie­ci miesz­ka­ją­ce w Kana­dzie z Polo­nią i Polską?

Dużo by o tym pisać. To bar­dzo waż­ne dla nas pyta­nia. Język,  histo­ria,  kul­tu­ra —  to wszyst­ko nas łączy.  I cie­szy fakt, że poja­wia­ją się mądre ini­cja­ty­wy wzmac­nia­ją­ce nasze naro­do­we wię­zi i toż­sa­mość. Jed­ną z nich jest kil­ka lat temu zapo­cząt­ko­wa­na w Pol­sce akcja wspól­ne­go czy­ta­nia. Jest to Naro­do­we Czy­ta­nie, oraz pro­gram Cała Pol­ska czy­ta Dzie­ciom. I tu z dumą nale­ży dodać, że i Polo­nia też w tych pro­gra­mach uczest­ni­czy.  Akcja Naro­do­we Czy­ta­nie zosta­ła zapo­cząt­ko­wa­na w 2012,  dla upa­mięt­nie­nia inwa­zji Napo­le­ona na Rosję w 1812 roku. Inwa­zja Napo­le­ona na Rosję powszech­nie jest zwa­na  Dru­gą Woj­ną Pol­ską. Ostat­ni Zjazd na Litwie —  temat naro­do­we­go poema­tu ‘Pan Tade­usz’ napi­sa­ne­go przez nasze­go wiesz­cza Ada­ma Mic­kie­wi­cza  miał miej­sce wła­śnie w cza­sie Dru­giej Woj­ny Pol­skiej. Z woj­ną tą i z ich przy­wód­cą Napo­le­onem Bona­par­te Pola­cy wią­za­li wiel­kie nadzie­je na odzy­ska­nie nie­pod­le­gło­ści.  Akcję Naro­do­we­go Czy­ta­nia zapo­cząt­ko­wał Pre­zy­dent Bro­ni­sław Komo­row­ski, i od tego cza­su patro­nem czy­ta­nia jest Biu­ro Pre­zy­den­ta RP, a i pre­zy­dent z mał­żon­ką bie­rze w niej udział.  Akcja czy­ta­nia zata­cza coraz szer­sze krę­gi — nawet poza Pol­ską. Do tej pory czy­ta­na była Try­lo­gia Sien­kie­wi­cza,  dzie­ła Fre­dry,  ‘Lal­ka’ Bole­sła­wa Pru­sa, ‘Wese­le’ Sta­ni­sła­wa Wyspiań­skie­go, ‘Przed­wio­śnie’ Ste­fa­na Żerom­skie­go, no i w tym roku zbiór ośmiu nowel – pere­łek pol­skiej lite­ra­tu­ry. Pomy­sło­daw­cą cho­dzi­ło o to, aby dzie­ła naro­do­wej lite­ra­tu­ry pol­skiej były nie tyl­ko lek­tu­rą szkol­ną, ale weszły w sze­ro­ko rozu­mia­ną tra­dy­cję naro­do­wą. Polo­nia jest czę­ścią tej nowo rodzą­cej się tra­dy­cji narodowej.

Od trzech lat w Gmi­niu 1‑szej Związ­ku Naro­do­we­go Pol­skie­go, przy 71 Jud­son w Toron­to dokład­nie w dzień wyzna­czo­ny na Naro­do­we Czy­ta­nie czy­ta się i w Kana­dzie. Trzy lata temu były kło­po­ty z reje­stra­cją w Kana­dzie, bo on-line apli­ka­cja nie prze­wi­dy­wa­ła zgło­szeń z Kana­dy. Ale dopię­to swe­go, i po tele­fo­nach i wymia­nie maili Gmi­na zosta­ła zare­je­stro­wa­na jako pierw­sza pla­ców­ka kana­dyj­ska bio­rą­cą udział w czy­ta­niu. Obec­nie jest już kil­ka takich kana­dyj­skich miejsc uczest­ni­czą­cych w tym donio­słym świę­cie kul­tu­ry polskiej.

W tym roku uro­czy­stość w Gmi­nie zor­ga­ni­zo­wa­ły Bar­ba­ra Anto­niew­ska (Gmi­na 1‑sza), któ­ra  zare­je­stro­wa­ła udział w Biu­rze Pre­zy­den­ta RP, oraz Kry­sty­na Nowac­ka (Klub Senio­ra Zło­ta Jesień), któ­ra doko­na­ła wybo­ru nowe­li do czy­ta­nia. Oczy­wi­ście całe przed­się­wzię­cie wyma­ga­ło wysił­ku wie­lu osób. I tak Mał­go­rza­ta Kar­bow­ska (Polo­nia dla PIS) zadba­ła o patrio­tycz­ny  wystrój miej­sca do czy­ta­nia, a Kry­sty­na Ochnio z Klu­bu Polek o poczę­stu­nek. Nad cało­ścią wyko­na­nia czu­wa­ła Cze­sia Boni­sław­ska z mężem Tade­uszem Chac­kie­wi­czem. Czy­ta­ną nowe­lą była ‘Dobra pani’ Eli­zy Orzesz­ko­wej. Wśród czy­ta­ją­cych byli: Wan­da Bogusz (poet­ka), Bar­tło­miej Habrow­ski (pre­zes KPK Okręg Toron­to), Mał­go­rza­ta Kar­bow­ska, Han­ka Sup­czak (Klub Senio­ra), Anna Kac­przak (Cen­tral­ny Zarząd Klu­bów Polek), Hali­na Sło­twiń­ska (Klub Senio­ra), i Mirek Pola­tyń­ski (reży­ser). Obec­ni na uro­czy­sto­ści z zain­te­re­so­wa­niem słu­cha­li opowieści.

Dodat­ko­wo uro­czy­stość zaszczy­cił  czło­nek par­la­men­tu fede­ral­ne­go (mem­ber of par­lia­ment – MP) James Malo­ney z okrę­gu Eto­bi­co­ke Lake­sho­re.  James wpadł, aby dowie­dzieć się o sta­tus platformy/windy zain­sta­lo­wa­nej w budyn­ku przy 71 Jud­son, któ­ra uczy­ni ten budy­nek ‘acces­si­bi­le’ dla osób, któ­re mają pro­ble­my z cho­dze­niem po scho­dach. Klub Senio­ra Zło­ta Jesień uzy­skał czę­ścio­wy grant z pro­gra­mu rzą­du fede­ral­ne­go na zain­sta­lo­wa­nie takiej platformy/windy. Pro­jekt jest już na ukoń­cze­niu. Po otrzy­ma­niu rzą­do­we­go cer­ty­fi­ka­tu bez­pie­czeń­stwa i prze­szko­le­niu, budy­nek Gmi­ny 1‑szej Związ­ku Naro­do­we­go Pol­skie­go będzie dostęp­ny dla osób nie w peł­ni spraw­nych. Tak, że już na przy­szły rok gospo­da­rze zapra­sza­ją wszyst­kich, łącz­nie z tymi, któ­rzy do tej pory nie mogli uczest­ni­czyć ze wzglę­du na scho­dy, w tak waż­nej uro­czy­sto­ści jak Naro­do­we Czytanie.

Ali­cja Farmus