Witam.

Wró­ci­li­śmy z żoną po 5 latach do Kana­dy do Mis­sis­sau­ga i spo­tka­ło nas duże zasko­cze­nie. Moja żona, któ­ra jest Kana­dyj­ką i ma kana­dyj­skie wykształ­ce­nie od pod­sta­wów­ki, ma bar­dzo duże pro­ble­my ze zna­le­zie­niem pra­cy. Trwa to już 5 mie­się­cy i po wysła­niu oko­ło 200 apli­ka­cji były dwie roz­mo­wy tele­fo­nicz­ne i dwa spo­tka­nia. Zasta­na­wia­my się co się sta­ło z tym kra­jem, czy jest tak wiel­ka ilość chęt­nych na pra­cę czy ist­nie­ją inne powo­dy tych trud­no­ści. Wyglą­da to na jakiś dra­mat jak­by kraj bar­dzo moc­no cof­nął się w roz­wo­ju. Dodam że przed wyjaz­dem poszu­ki­wa­nia pra­cy trwa­ły oko­ło mie­siąc, nie było z tym żad­nych pro­ble­mów. Co się zmie­ni­ło i może macie jakieś rady a tak­że zna­cie jakieś opcje na szu­ka­nie pra­cy z wykształ­ce­niem mena­ger­skim i mar­ke­tin­go­wym, może zna­cie jakieś por­ta­le lub agen­cje itd itp. A może roz­wią­za­niem jest np zmia­na pro­win­cji? Pozdrawiam