Ostat­ni raz astro­nau­ci NASA wró­ci­li z kosmo­su wodu­jąc na oce­anie  24 lip­ca 1975 roku

Dwóch astro­nau­tów   wró­ci­ło na Zie­mię w nie­dzie­lę w dra­ma­tycz­nym wodo­wa­niu w sty­lu retro, a ich kap­su­ła  wpa­dła na spa­do­chro­nie do Zato­ki Mek­sy­kań­skiej, aby zakoń­czyć bez­pre­ce­den­so­wy lot testo­wy fir­my Elo­na Muska (to ten od tesli) SpaceX.

Był to pierw­szy taki wyczyn w przy­pad­ku komer­cyj­nie zbu­do­wa­ne­go i eks­plo­ato­wa­ne­go stat­ku kosmicz­ne­go, któ­ry zawiózł ludzi na orbi­tę i z powrotem.

Reklama

Powrót otwie­ra dro­gę dla kolej­nej eki­py Spa­ceX już w przy­szłym mie­sią­cu i poten­cjal­nych lotów tury­stycz­nych w przy­szłym roku.

Pilo­ci testo­wi Doug Hur­ley i Bob Behn­ken wró­ci­li kap­su­łą Spa­ceX Dra­gon z powro­tem na Zie­mię nie­ca­ły dzień po opusz­cze­niu Mię­dzy­na­ro­do­wej Sta­cji Kosmicz­nej i dwa mie­sią­ce po wystrze­le­niu z Flo­ry­dy. Kap­su­ła spa­dła na spa­do­chro­nie w spo­koj­nych wodach zato­ki u wybrze­ży Pen­sa­co­li, set­ki kilo­me­trów od tro­pi­kal­nej burzy Isa­ias ata­ku­ją­cej atlan­tyc­kie wybrze­że  Florydy.

Kap­su­ła wyha­mo­wa­ła z pręd­ko­ści orbi­tal­nej 28 000 km/h do 560 km/h pod­czas ponow­ne­go wej­ścia w atmos­fe­rę, a osta­tecz­nie do 24 km/h przy wodo­wa­niu. Szczy­to­we nagrze­wa­nie pod­czas zni­ża­nia wynio­sło 1900 ° C. Naj­więk­sze prze­cią­że­nia odczu­wa­ne przez zało­gę były czte­ry do pię­ciu razy więk­sze niż siła gra­wi­ta­cji Ziemi.

Sta­tek ratun­ko­wy Spa­ceX z ponad 40 pra­cow­ni­ka­mi, w tym leka­rza­mi i pie­lę­gniar­ka­mi, popły­nął po wodo­wa­niu, z dwo­ma mniej­szy­mi, szyb­szy­mi łodzia­mi na cze­le. Aby zapew­nić bez­pie­czeń­stwo powra­ca­ją­cym astro­nau­tom pod­czas pan­de­mii, eki­pa odbior­cza prze­szła kwa­ran­tan­nę przez dwa tygo­dnie i zosta­ła prze­ba­da­na pod kątem koronawirusa.

Musk moni­to­ro­wał scho­dze­nie i wodo­wa­nie z Spa­ceX Mis­sion Con­trol w Haw­thor­ne w Kalifornii.

NASA zwró­ci­ła się do Spa­ceX, a tak­że do Boein­ga, aby zbu­do­wać kap­su­ły i prze­wo­zić astro­nau­tów do i ze sta­cji kosmicz­nej, po wyco­fa­niu wahadłowców.

Spa­ceX potrze­bu­je sze­ściu tygo­dni na spraw­dze­nie kap­su­ły przed wystrze­le­niem kolej­nej zało­gi pod koniec wrze­śnia. Ta następ­na misja czte­rech astro­nau­tów spę­dzi peł­ne sześć mie­się­cy na pokła­dzie sta­cji kosmicz­nej. Kap­su­ła Hur­leya i Behn­ke­na zosta­nie wyre­mon­to­wa­na na kolej­ny lot wio­sną przy­szłe­go roku.

W mię­dzy­cza­sie fir­ma z Houston pro­wa­dzo­na przez byłe­go pra­cow­ni­ka NASA nawią­za­ła współ­pra­cę ze Spa­ceX, aby wysłać trzech klien­tów na sta­cję kosmicz­ną jesie­nią 2021 roku.