Jeszcze echa Święta Niepodległości, to już 102 rocznica, nie przebrzmiały, więc pozwolę sobie na pewną refleksję z tym związaną. Niektórym się wydaje, że odzyskanie przez Polskę Niepodległości to było ciach, prach, i 11-go listopada już nasze marzenie się spełniło, jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki i Polska powstała.

I tak i nie. Tak, bo jakąś datę musimy przyjąć jako symbol urzeczywistnienia marzeń i dążeń narodu o wskrzeszeniu Polski. Brak państwowości przez 123 lata nie stłumił narodu polskiego, wręcz przeciwnie poprzez szeroko zakrojoną walkę i działania go wzmocnił. Nie byłoby Polski jako państwa bez dążeń narodu polskiego. Naród polski przetrwał bez państwowości. Znamy takie inne przypadki, np. naród żydowski. Ale mamy także narody, takie jak Kanada, które zostały stworzone przez instytucję państwa. Gdyby nie było państwa Kanada, to nie byłoby narodu kanadyjskiego. Jak zostaną zniesione covidowe restrykcje, to reaktywujemy cykl dyskusujny ‘Dokąd zmierzasz Polonio’, w siedzibie Gminy 1-szej w Toronto na Judson poświęcone tematyce narodu na przykładzie Polaków i Kanadyjczyków.  Na całe szczęście premier Kanady Justin Trudeau, w czasie covidu przestał bredzić, że nie ma takiego narodu jak Kanadyjczycy, i że jesteśmy pierwszym ponad narodowym państwem na świecie.

Covid zburzył także mit ponadnarodowego państwa w zjednoczonej pod przywództwem Niemiec Europie. Popatrzcie na statystyki zachorowań – wszystkie lecą według państw. Bezgraniczna strefa Schengen nagle przestała istnieć.

Jako obywatel Kanady, i przez to poddana Jej Królewskiej Mości Królowej Brytyjskiej Elżbiety 2-giej, jestem również obywatelem Polski. Przy pasowaniu na obywatela Kanady, składaliśmy przysięgę wierności królowej. Ja dodatkowo składałam taką przysięgę jako pracownik rządu Kanady. I jeśli wydawało mi się to trochę archaiczne wtedy, to muszę skonstatować dzisiaj, że to wcale nie tak źle być poddaną królowej brytyjskiej. W końcu gdzieś musimy należeć. A ta przynależność jest bardzo nobilitująca. Jako Polka urodzona w Polsce nie składałam żadnej przysięgi wierności.  Ale ciekawi mnie, jak wygląda formuła pasowanie na obywatela Polski? I tu wracam do początku, bo gdyby historia potoczyła się ciut inaczej, to moglibyśmy odzyskać niepodległość jako monarchia konstytucyjna.

Gdyby kandydat na króla  książę Janusz  Radziwiłł nie odmówił kandydowania.

Odzyskanie przez Polskę Niepodległości było bezpośrednio związane z dynamiką 1-szej wojny Światowej (w świecie nazywanej Wielką Wojną – Great War). Gdyby nie ta wojna i siły w niej biorące udział, to nie mielibyśmy Święta Niepodległości Polski.

To nie jest tak, jak się wielu wydaje, że przyszedł 11-ty listopada, i nam powiedziano: wy mili Polacy, tacy jesteście dobrzy, pracowici, bogobojni, dobrze wykształceni i mili, że należy wam się państwo, o które zabiegaliście przez tyle lat!

A niby kto miałby nam to państwo dać? Ci co nam je poprzednio zabrali, czyli rozebrali? Najpierw je rozkradli, bo tak po trosze to im na to pozwoliliśmy, bo wadziliśmy się między sobą, nie mieli wizji, i upierali jak osły, żeby nie było zmian. A ci inni, tzn Rosja, Prusy, i Austria patrzyła na lud i gospodarkę Polski jako na łasy kąsek do swojej ekspansji terytorialnej i politycznej.

Tak i było w roku 1918. Nie dostaliśmy Polski w ramach altruistycznego gestu okupantów, tylko z ich czystego wyrachowania. A i z tego, że przez wieki pokazywaliśmy, że nam na tym zależy, jesteśmy silnym narodem w stanie ponownie zorganizować swoją państwowość. Oczywiście każdy z rozbiorców chciał nam pomagać w tym procesie państwotwórczym. To nie zmieniło się do dzisiaj. Po podpisaniu rozejmu z Rosją (już bolszewicką) Austro-Węgry i Niemcy doszły do wniosku, że to leży w ich interesie wskrzesić Królestwo Polskie jako bufor przed ewentualnym natarciem bolszewików.

Dlatego też byli rozbiorcy powołali Radę Regencyjną w marcu 1918 roku, której celem było przygotowanie rządów i administracji polskiej. W tym czasie Józef Piłsudski (socjalista) był uwięziony w Magdeburgu. Rada Regencyjna rozpatrywała wskrzeszenie monarchii konstytucyjnej. Kandydatem na króla był

Książę Janusz (siedmiorga  imion: Franciszek, Ksawery, Józef, Labre, Bronisław, Maria) Radziwiłł herbu Trąby. Kierował w Radzie Regencyjnej departamentem spraw zagranicznych. I to on 7-go października 1918 roku, wystosował list do kanclerza Rzeszy Maksymiliana Badeńskiego żądając uwolnienia z twierdzy magdeburskiej Piłsudskiego. Tym to sposobem Piłsudski został wysłany do Królestwa Polskiego pociągiem w specjalnej salonce.

Resztę to już znacie.

Książę Janusz Radziwiłł jako kuzyn cesarza Niemiec Wilhelma II-go nie zgodził się na wysunięcie swojej kandydatury na elekcję na króla. A szkoda. Dodatkowo chciałam przypomnieć, że to Konstytucja z 1921 roku (tzw marcowa), a konkretnie jej artykuł 96 znosił wszelkie przywileje rodowe, stanowe, herbowe i tytularne, z wyjątkiem tytyłów naukowych i zawodowych. Tak to już jest. Przyjrzymy się czemuś bliżej, i wychodzą szczegóły. Najważniejsze jednak, że Polska ‘zmartwychwstała’, jak głoszą słowa poloneza Kurpińskiego. A my pamiętamy.

Wczoraj wirtualnie uczestniczyłam w celebrowanej wieczornej mszy świętej w kościele świętego Kazimierza z okazji odzyskania przez Polskę Niepodległości. Obecny był konsul generalny RP w Toronto Krzysztof Grzelczyk, przedstawiciel wojskowy z ambasady polskiej w Ottawie, płomienne i wzruszające kazanie wygłosił ojciec proboszcz Janusz Błażejak (OMI), a całość uświetnił chór Novi Singers Toronto (w niewielkim składzie) pod batutą Macieja Jaśkiewicza. Także jak co roku, w kościele św. Stanisława w Toronto była sprawowana msza święta z okazji Niepodległości Polski  ofiarowana przez Kongres Polonii Kanadyjskiej, Okręg Toronto. Wszystko odbyło się zgodnie z zaleceniami sanitarnymi miasta, prowincji i archidiecezji. Więc szkoda zachodu tym co lubią donosić – nie ma punktu zaczepienia. Tak, to już 102 lata pamiętamy, a pamiętając, przypominamy innym, że nie damy sobie już nigdy Polski odebrać.  Tak nam dopomóż Bóg!

                Alicja Farmus
Toronto, 16 listopada, 2020