W dniu 6 listo­pa­da Archi­die­ce­zja Toron­toń­ska wysto­so­wa­ła list do przy­ja­ciół i wier­nych, zwra­ca­ją­cy naszą uwa­gę na nowe pro­po­zy­cje ustaw Bill C‑6 i C‑7. W tym arty­ku­le chcia­łem poru­szyć temat usta­wy Bill C‑7. Ma ona na celu dal­sze uła­twie­nie Kana­dyj­czy­kom dostę­pu do legal­nej eutanazji.

Odro­bi­na kana­dyj­skiej histo­rii. Euta­na­zja zosta­ła zale­ga­li­zo­wa­na w pro­win­cji Quebec już w 2014 r., a dwa lata póź­niej w całej Kana­dzie (przez Bill C‑14). Lega­li­za­cja tzw. „doctor-assi­sted suici­de” wyma­ga­ła zmian w Kodek­sie Kar­nym i zosta­ła wpro­wa­dzo­na z zastrze­że­niem, że jej wyni­ki będą zbie­ra­ne i ana­li­zo­wa­ne przez 5 lat. Po tym okre­sie, ana­li­za skut­ków takiej zmia­ny mia­ła zostać wzię­ta pod uwa­gę, aby tę usta­wę utrzy­mać jaka jest, odrzu­cić, lub znowelizować.

W swo­jej ory­gi­nal­nej for­mie Bill C‑14 prze­wi­dy­wał, mię­dzy inny­mi, że:

a) Lekarz cho­re­go (albo dyplo­mo­wa­na pie­lę­gniar­ka) musi wyra­zić opi­nię, że pacjent speł­nia wszyst­kie wyma­ga­nia Kodek­su Kar­ne­go, któ­re­go sek­cja 241.2(1) zosta­ła zmie­nio­na aby zde­kry­mi­na­li­zo­wać euta­na­zję według kry­te­riów C‑14.

b) Proś­ba cho­rej oso­by o euta­na­zję musia­ła być zro­bio­na pisem­nie i pod­pi­sa­na przez dwo­je świad­ków. Żaden ze świad­ków nie mógł być oso­bą, któ­ra zaj­mo­wa­ła się opie­ką medycz­ną nad chorym.

c) Opi­nia dru­gie­go leka­rza albo dyplo­mo­wa­ne­go pie­lę­gnia­rza musia­ła potwier­dzić, że oso­ba pro­szą­ca o euta­na­zję speł­nia wszyst­kie kry­te­ria sek­cji 241.2(1) KK.

d) Mini­mum 10 peł­nych dni musia­ło upły­nąć od momen­tu pod­pi­sa­nia proś­by przez pacjen­ta zanim euta­na­zja mogła zostać doko­na­na. To wyma­ga­nie było uza­leż­nio­ne od sta­nu men­tal­ne­go pacjen­ta. Jeśli ocze­ki­wa­ne było, że pacjent stra­ci zdol­ność nie­za­leż­ne­go myśle­nia przed upły­wem owych 10 dni, ten tzw. „reflec­tion period” mógł zostać znie­sio­ny za zgo­dą obu lekarzy.

e) Bez­po­śred­nio przed euta­na­zją pacjent musiał potwier­dzić raz jesz­cze swo­ją chęć pod­da­nia się tej pro­ce­du­rze albo wyco­fać swo­ją proś­bę. Lekarz doko­nu­ją­cy euta­na­zji był zobo­wią­za­ny do udo­ku­men­to­wa­nia tej zgo­dy lub zmia­ny decy­zji pacjenta.

Od momen­tu wej­ścia tej usta­wy w życie, w czerw­cu 2016 r., wie­le cięż­ko cho­rych osób było roz­cza­ro­wa­nych pro­ce­du­ral­ny­mi i cza­so­wy­mi ogra­ni­cze­nia­mi zawar­ty­mi w Bill C‑14. Posy­pa­ły się skar­gi i pozwy sądo­we doma­ga­ją­ce się dal­szych uła­twień w dostę­pie do eutanazji.

Jako pierw­sza pró­ba lega­li­za­cji euta­na­zji w Kana­dzie, Bill C‑14 był dość kon­ser­wa­tyw­ny i ogra­ni­czał dostęp do euta­na­zji do wypad­ków gdy po pierw­sze, według opi­nii lekar­skich cho­ro­ba pacjen­ta mia­ła w bli­skim ter­mi­nie pro­wa­dzić do natu­ral­nej śmier­ci, oraz, po dru­gie, gdy pacjent był już w krań­co­wych sta­diach tej choroby.

Takie ogra­ni­cze­nia, zda­niem skar­żą­cych, były nie­zgod­ne z Cana­dian Char­ter of Rights and Fre­edoms., a w szcze­gól­no­ści z pra­wem do “życia, wol­no­ści i bez­pie­czeń­stwa” osób doma­ga­ją­cych się euta­na­zji. (Zaska­ku­ją­ce być może, że pra­wo do euta­na­zji zosta­ło tu w jakiś spo­sób opar­te na pra­wie do życia. Echo “1984”? Ale sys­tem praw­ny ma swo­je wła­sne metody.)

Zmia­ny pro­po­no­wa­ne przez Bill C‑7 odzwier­cie­dla­ją kon­sul­ta­cje, ana­li­zy, dys­ku­sje i pro­po­zy­cje wnie­sio­ne przez Exter­nal Panel on Options for a Legi­sla­ti­ve Respon­se to Car­ter v. Cana­da – dorad­cze cia­ło sfor­mo­wa­ne przez rząd fede­ral­ny dla zna­le­zie­nia roz­wią­za­nia pro­ble­mów ziden­ty­fi­ko­wa­nych przez postę­po­wa­nia sądo­we wobec Bill C‑14, takich jak Car­ter v. Cana­da (Attor­ney Gene­ral), oraz Tru­chon c. Pro­cu­reur général du Cana­da w Quebecu).

Aby zadość­uczy­nić wyma­ga­niom pacjen­tów doma­ga­ją­cych się łatwiej­sze­go dostę­pu do euta­na­zji, pacjen­ci zosta­li podzie­le­ni na dwie kategorie:

– pacjen­ci, któ­rych cho­ro­ba pro­wa­dzi do natu­ral­nej śmier­ci w prze­wi­dy­wal­nym terminie;

– pacjen­ci, któ­rych cho­ro­ba nie pro­wa­dzi do bli­skiej śmier­ci, ale jej efek­tem jest albo per­ma­nent­na utra­ta świa­do­mo­ści przez pacjen­ta, albo/i per­ma­nent­ne i dole­gli­we fizycz­ne cier­pie­nie, na któ­re dzi­siej­sza medy­cy­na nie ma efek­tyw­ne­go spo­so­bu. (To pacjen­ci zali­cza­ni do tej gru­py byli szcze­gól­nie nie­za­do­wo­le­ni z aktu­al­nej usta­wy ponie­waż byli przez nią pominięci.)

W zależ­no­ści od kate­go­rii, do któ­rej zali­cza­ny jest pacjent zmia­ny pro­po­no­wa­ne przez Bill C‑7 uprosz­czą dostęp do medycz­nej eutanazji.

Dla pierw­szej gru­py pacjen­tów porów­na­nie do powyż­szych pro­ce­dur z Bill C‑14 jest następujące:

a) Bez zmian – lekarz lub dyplo­mo­wa­ny pie­lę­gniarz musi wydać pozy­tyw­ną opinię.

b) Proś­ba wciąż pisem­na, ale wyma­ga­nie dwóch świad­ków jest ogra­ni­czo­ne do jed­ne­go świad­ka. Ponad­to, świad­kiem może być oso­ba, któ­ra zaj­mu­je się bez­po­śred­nią opie­ką zdro­wot­ną nad cho­rym, a nie jak poprzed­nio było wyma­ga­ne żeby to była inna, nie­za­leż­na osoba.

c) Bez zmian – dru­gi lekarz/pielęgniarz musi wydać pozy­tyw­ną opinię.

d) Wyma­ga­ne mini­mum 10 dni reflek­sji jest zniesione.

e) Pacjent wciąż ma pra­wo do zmia­ny swo­jej decy­zji tuż przed euta­na­zją, ale może z tego pra­wa zre­zy­gno­wać przez swo­ją wcze­śniej­szą dys­po­zy­cję. (Usta­wo­daw­cy cho­dzi tu o przy­pad­ki pacjen­tów, któ­rych cho­ro­ba może spo­wo­do­wać utra­tę moż­li­wo­ści komu­ni­ka­cji, albo ruchu.)

Dla dru­giej gru­py pacjen­tów zmia­ny wyda­ją się bar­dziej istot­ne ponie­waż gru­pa ta nie była poprzed­nio w ogó­le uwzględ­nio­na przez Bill C‑14. Ponad­to wyma­ga­ją one rów­no­le­głych zmian w Kodek­sie Kar­nym, któ­re mają zde­kry­mi­na­li­zo­wać medycz­ną euta­na­zję w przy­pad­kach, gdy natu­ral­na śmierć cho­re­go nie jest bliska.

a) Lekarz musi wydać pozy­tyw­ną opi­nię. Dodat­ko­wym wyma­ga­niem tyl­ko dla tej gru­py pacjen­tów jest to, aby lekarz wyda­ją­cy taką opi­nię posia­dał eks­per­ty­zę w przy­czy­nach cier­pień cho­re­go (sic! – a dla pierw­szej gru­py nie???)

b) Proś­ba musi być pisem­na, ale wyma­ga­ny jest tyl­ko jeden świa­dek. Ponad­to, świad­kiem może być oso­ba, któ­ra zaj­mu­je się bez­po­śred­nią opie­ką zdro­wot­ną nad chorym.

c) Dru­gi lekarz musi wydać pozy­tyw­ną opi­nię. Bez sło­wa na temat posia­da­nej eks­per­ty­zy jak w „a” powyżej.

d) Mini­mum 90 peł­nych dni musi upły­nąć od momen­tu pod­pi­sa­nia proś­by przez pacjen­ta zanim euta­na­zja może zostać doko­na­na. To wyma­ga­nie może być znie­sio­ne jeśli lekarz doko­nu­ją­cy euta­na­zji uwa­ża, że pacjent stra­ci zdol­ność nie­za­leż­ne­go myśle­nia przed upły­wem owych 90 dni.

e) Pacjent ma pra­wo do zmia­ny swo­jej decy­zji tuż przed euta­na­zją, ale może z tego pra­wa zre­zy­gno­wać przez wcze­śniej­szą dys­po­zy­cję. Warun­ki takiej rezy­gna­cji są tu zaostrzo­ne w porów­na­niu z pierw­szą gru­pą chorych.

Bill C‑7 sta­wia dwa dodat­ko­we wyma­ga­nia dla tej gru­py pacjentów:

f) Infor­ma­cja o wszel­kich dostęp­nych środ­kach far­ma­ko­lo­gicz­nych i tera­peu­tycz­nych, któ­re mogły­by zmniej­szyć cier­pie­nia pacjen­ta musi być temu pacjen­to­wi udostępniona.

g) Lekarz doko­nu­ją­cy euta­na­zji musi potwier­dzić, że zgod­nie z jego zda­niem, pacjent prze­my­ślał dogłęb­nie tę infor­ma­cję i mimo to pozo­sta­je przy swo­jej decyzji.

Patrząc się z dystan­su na pro­po­zy­cję Bill C‑7 nie trud­no skon­sta­to­wać, że usta­wo­daw­ca uczy­nił wiel­kie wysił­ki w celu usa­tys­fak­cjo­no­wa­nia wyma­gań tej czę­ści spo­łe­czeń­stwa kana­dyj­skie­go, któ­ra doma­ga się dostę­pu do kolej­nej koń­czą­cej życie usłu­gi rządowej .

Ale czy pro­po­zy­cje te nie idą za dale­ko lub/i za szybko?

Mimo, że usta­wa C‑14 weszła w życie w czerw­cu 2016 r., Kana­da utwo­rzy­ła ogól­no­kra­jo­wy sys­tem zbie­ra­ją­cy infor­ma­cje na temat doko­na­nych euta­na­zji dopie­ro pod koniec roku 2018. Z tych danych wie­my, na przy­kład, że w roku 2019, odby­ło się 5,631 takich zabie­gów. Były one podzie­lo­ne nie­mal rów­no pomię­dzy kobie­ta­mi i męż­czy­zna­mi. Głów­nym powo­dem tego wybo­ru były cho­ro­by rako­twór­cze (70%). Ale czy nikt nie powi­nien być nie­co zasko­czo­ny, że aż w 35% przy­pad­ków ten 10-dnio­wy “reflec­tion period” został wyeli­mi­no­wa­ny przez obu lekarzy?

Czy 5,631 przy­pad­ków to dużo, czy mało? Czy jest to ozna­ka, że w zabie­gach euta­na­zji nie ma nad­użyć? Czy jest to sygnał, że nale­ży uła­twić dostęp do euta­na­zji? Przy­po­mnij­my, że ten pro­jekt miał trwać przez pięć lat bez zmian i dopie­ro wów­czas miał zostać pod­da­ny ana­li­zie. Czy nie za wcze­śnie na roz­sze­rze­nie apli­ka­cji tych pro­ce­dur? Czy rząd kana­dyj­ski nie będzie zado­wo­lo­ny aż licz­ba euta­na­zji dorów­na licz­bie abor­cji, któ­rych jest ponad 100,000 rocz­nie? Ale znów, prze­cież nikt nie pro­te­stu­je, nie masze­ru­je uli­ca­mi, nie wybi­ja szyb, nie plą­dru­je skle­pów i nie krzy­czy, że “all lives mat­ter” (slo­gan, któ­ry lewac­kie środ­ki maso­we­go prze­ka­zu zali­cza­ją teraz do rasi­stow­skiej propagandy).

Pyta­nie jest czy Bill C‑7 znaj­du­je wła­ści­wą rów­no­wa­gę pomię­dzy dostę­pem do medycz­nie wspo­ma­ga­nej śmier­ci, a obro­ną ludzi sta­rych, być może znie­do­łęż­nia­łych, zastra­szo­nych i o ogra­ni­czo­nych moż­li­wo­ściach języ­ko­wych i inte­lek­tu­al­nych przed rzą­do­wy­mi dys­try­bu­to­ra­mi legal­ne­go uśmier­ca­nia? Pamię­taj­my, że nasze rodzi­ny są coraz mniej­sze i ludzie sta­rzy mogą nie mieć wspar­cia bli­skich, albo nawet prze­ko­na­nia, że dal­sze samot­ne życie ma sens.

Pyta­nie rów­nież czy rząd fede­ral­ny jest zupeł­nie bez­stron­ny w tej spra­wie. Nawet samo nazew­nic­two jest moc­no suge­ru­ją­ce, że rząd kana­dyj­ski nie tak zno­wu cicho popie­ra tego typu pro­ce­du­ry. Ten eufe­mi­stycz­ny skrót MAID (medi­cal assi­stan­ce in death) to tak jak­by­śmy mówi­li o usłu­dze domo­wej, a nie o zakoń­cze­niu ludz­kie­go życia.

A eme­ry­ci mają wyso­ką cenę. Oprócz obcią­ża­nia zaso­bów CPP, sta­ty­sty­ki wska­zu­ją, że w ostat­nim roku swo­je­go życia prze­cięt­ny Kana­dyj­czyk kosz­tu­je służ­bę medycz­ną 9‑krotnie wię­cej niż przez całe swo­je poprzed­nie życie.

Czy jest pew­ne, że orga­ni­za­cja, któ­ra jest ci win­na dużo pie­nię­dzy będzie mia­ła two­je zdro­wie i dłu­go­wiecz­ność w swo­im priorytecie?

Według naj­lep­szej zasa­dy życio­wej, de omni­bus dubi­tan­dum, przyj­rzyj­my się dokład­niej na zmia­ny w wyma­ga­niach pro­ce­du­ral­nych dla pierw­szej gru­py pacjen­tów: potrzeb­ny jest tyl­ko jeden świa­dek i może to być ta sama oso­ba, któ­ra wyda­je pozy­tyw­ną opi­nię. Dru­gi lekarz się zga­dza, być może ten sam, któ­ry doko­nu­je euta­na­zji. Wul­ga­ry­zu­jąc moż­na by powie­dzieć, że, bez 10 dni reflek­sji, pacjent wcho­dzi na nogach, a zosta­je wynie­sio­ny noga­mi do przo­du. Czy tu abso­lut­nie nie widać moż­li­wo­ści na nad­uży­cia? Jak sta­ty­sty­ki z jed­ne­go roku poka­zu­ją, ma to miej­sce w przy­pad­ku 1/3 pacjentów.

Dla dru­giej gru­py wyma­ga­nia wyda­ją się nie­co trud­niej­sze, ale czy to nie złu­dze­nie? Znów pierw­szy lekarz wyda­je opi­nię i pod­pi­su­je się jako świa­dek. Dru­gi lekarz potwier­dza i wyda­je opi­nię, że 90 dni ocze­ki­wa­nia są powiedz­my „nie­prak­tycz­ne”. Ten sam lekarz potwier­dza, że infor­ma­cja o tera­piach i środ­kach prze­ciw­bó­lo­wych zosta­ła prze­ka­za­na pacjen­to­wi i dogłęb­nie przez nie­go prze­my­śla­na bez zmian jego decy­zji (już widzę te stan­dar­do­we for­mu­la­rze z miej­scem na ini­cja­ły tu i tu). Następ­nie apli­ku­je pacjen­to­wi dozę tru­ci­zny. Znów pro­ces abso­lut­nie odpor­ny na nadużycia?

Oczy­wi­ście oso­ba cięż­ko cho­ra i cier­pią­ca będzie widzia­ła tę usta­wę w zupeł­nie innym świe­tle. Rozu­miem to dobrze. Nie piszę tego zdaw­ko­wo, ale jako ktoś kto stra­cił człon­ka rodzi­ny, któ­ry wybrał taką opcję. Jestem pełen podzi­wu dla odwa­gi takich osób i rozu­miem, że odwa­ga ta pocho­dzi z bólu i głę­bo­kie­go cier­pie­nia z jakim takie oso­by muszą się bory­kać codziennie.

Ale czy może­my być pew­ni, że rząd tak zadłu­żo­ny jak nasz obec­ny (i pla­nu­ją­cy zadłu­żyć się jesz­cze dużo wię­cej) nie pozo­sta­wi euta­na­zji jako jedy­ne­go wyj­ścia dla ludzi sta­rych i scho­ro­wa­nych? W koń­cu jest to wyj­ście naj­tań­sze. A więc naj­praw­do­po­dob­niej wkrót­ce będzie ono jedy­nym pokry­tym przez powszech­ne ubez­pie­cze­nie medycz­ne. Resz­ta przej­dzie do sek­to­ra pry­wat­ne­go. Masz pie­nią­dze będziesz żył, nie masz…? Bill C‑7.

Dla­te­go uwa­żam, że list Archi­die­ce­zji Toron­ton­skiej, któ­ry skró­to­wo, ale rze­tel­nie prze­ka­zu­je efekt jakie­go będzie­my mogli się spo­dzie­wać o ile Bill C‑7 zosta­nie zatwier­dzo­ny w swo­jej aktu­al­nej for­mie, wyma­ga nasze­go dzia­ła­nia. Jeśli chce­my mieć inne opcje god­nej sta­ro­ści musi­my dzia­łać już dzi­siaj. Pro­szę się zapo­znać z jego tre­ścią i pod­jąć suge­ro­wa­ne kroki.

Jacek Klam­row­ski

•••

Your Help Is Needed with Two Fede­ral Pie­ces of Legi­sla­tion – Bill C‑6 and C‑7

Dear Friend of the Arch­dio­ce­se of Toronto,

        We want to inform you of two impor­tant bills that are cur­ren­tly being deba­ted at the Par­lia­ment of Cana­da. Both could have far-reaching nega­ti­ve effects on Canadians.

        After reading this ema­il, we hope you will con­tact your mem­ber of par­lia­ment to respect­ful­ly express your con­cerns abo­ut the­se bills and ask for the chan­ges discus­sed below to be made.

        Bill C‑7: Expan­ding Death on Demand

        The fede­ral govern­ment has rein­tro­du­ced Bill C‑7, which would dra­ma­ti­cal­ly expand access to eutha­na­sia and remo­ve impor­tant safe­gu­ards that pro­tect the vulnerable.

        Bill C‑7 would:

        Allow people witho­ut a fore­se­eable death to access assi­sted suicide

        Remo­ve the 10-day waiting period for some, cre­ating same-day euthanasia

        Allow medi­cal pro­fes­sio­nals to eutha­ni­ze people who are una­ble to con­sent to death (by remo­ving the requ­ire­ment for final consent)

        Only requ­ire one wit­ness – who could be the doctor recom­men­ding eutha­na­sia – to con­firm that the per­son is making a free, infor­med deci­sion (which could easi­ly lead to abuse)

        More than 14,000 people have died of eutha­na­sia sin­ce the fede­ral govern­ment lega­li­zed it in 2016. We were pro­mi­sed that the­re would be a five-year review of eutha­na­sia befo­re the law was amen­ded – that review hasn’t even begun. The fede­ral govern­ment says it needs to pass this law becau­se of a Quebec Supe­rior Court ruling, yet Bill C‑7 far exce­eds what the court asked for.

        Ple­ase con­tact your MP and ask that:

        Bill C‑7 be pau­sed until the five-year review of eutha­na­sia is com­ple­ted, so we can bet­ter under­stand the effects of assi­sted suicide

        More fun­ding be given to pal­lia­ti­ve care so Cana­dians have real end-of-life options (cur­ren­tly only 30 per cent of Cana­dians rece­ive quali­ty pal­lia­ti­ve care when they need it)

        The con­scien­ce rights of medi­cal pro­fes­sio­nal who oppo­se eutha­na­sia for ethi­cal or reli­gio­us reasons be pro­tec­ted thro­ugh legislation

        The websi­te www.helptheliving.ca lets you send a note to your MP expres­sing your con­cerns abo­ut Bill C‑7 in just one minu­te. Or bet­ter yet, call your MP or wri­te them your own let­ter outli­ning the con­cerns noted above.

        By way of back­gro­und, you may also be inte­re­sted in recent sta­te­ments made by Cana­dian reli­gio­us leaders, doctors, lawy­ers and disa­bi­li­ty advo­ca­tes, all deeply con­cer­ned abo­ut the rush to expan­ding assi­sted death. You can find the­ir sta­te­ments here.

        Bill C‑6: Conver­sion Therapy

        With Bill C‑6, the fede­ral govern­ment seeks to cri­mi­na­li­ze conver­sion the­ra­py with puni­sh­ments of up to five years imprisonment.

        The Catho­lic Church oppo­ses conver­sion the­ra­py, as it is a coer­ci­ve prac­ti­ce that under­mi­nes a person’s free will and human dignity.

        Howe­ver, the defi­ni­tion of conver­sion the­ra­py found in Bill C‑6 is deeply fla­wed. The bill says conver­sion the­ra­py is:

        A prac­ti­ce, tre­at­ment or servi­ce desi­gned to chan­ge a person’s sexu­al orien­ta­tion to hete­ro­se­xu­al or gen­der iden­ti­ty to cis­gen­der, or to repress or redu­ce non-hete­ro­se­xu­al attrac­tion or sexu­al behaviour.

        This bro­ad defi­ni­tion could criminalize:

        Parents who edu­ca­te the­ir chil­dren abo­ut human sexu­ali­ty based on the­ir reli­gio­us or ethi­cal beliefs

        Cler­gy who sha­re the­ir reli­gio­us or ethi­cal beliefs on human sexuality

        Sup­port gro­up volun­te­ers who walk with con­sen­ting same-sex attrac­ted adults seeking to live con­si­sten­tly with the­ir reli­gio­us or ethi­cal beliefs

        Any­one who oppo­ses a child chan­ging the­ir sex thro­ugh hor­mo­ne tre­at­ments or surgery

        Ple­ase con­tact your MP and ask that the defi­ni­tion of conver­sion the­ra­py in Bill C‑6 be made more pre­ci­se by:

        Focu­sing only on coer­ci­ve acts or tho­se tar­ge­ting minors

        Remo­ving men­tions of gen­der iden­ti­ty, as the­re is cur­ren­tly not eno­ugh rese­arch into the long-term effects of chan­ging your sex

        Ack­now­led­ging the right of reli­gio­us com­mu­ni­ties to sha­re the­ir beliefs on human sexuality

        Expres­sing the right of parents to make deci­sions for the welfa­re of the­ir children

We Need Your Help

        As you can see, both Bill C‑6 and Bill C‑7 pre­sent serio­us pro­blems. But toge­ther we can make a difference!

        Very few people con­tact the­ir elec­ted repre­sen­ta­ti­ves. If you were to take five minu­tes to reach out to your MP via ema­il or pho­ne to poli­te­ly express your con­cerns abo­ut the­se bills in your own words, it would make a big­ger dif­fe­ren­ce than you could ima­gi­ne. MPs com­pa­re notes on what the­ir con­sti­tu­ents are discus­sing. If eno­ugh of us con­tact our MP, we may not get eve­ry­thing we hope for, but we can make meaning­ful chan­ges to the­se bills.

Thank you for your efforts. May God bless you and your fami­ly during the­se chal­len­ging days.