Pierw­szą woj­nę z bol­sze­wic­kim kosz­ma­rem wygra­li­śmy w 1920 r. Po ata­ku w 1939 r bru­nat­ne­go tota­li­ta­ry­zmu wal­czy­li­śmy i gdy­by Fran­cja, zgod­nie z wła­snym inte­re­sem, wypeł­ni­ła zobo­wią­za­nia — wygra­li­by­śmy. Gdy­by Fran­cja zaata­ko­wa­ła Niem­cy to Sowie­ci nie zaata­ko­wa­ły­by nas.

Nie było­by zbrod­ni nie­miec­kich i sowiec­kich II woj­ny światowej.

Nie było­by Holokaustu.

reklama

A Fran­cu­zi i tak nie­co póź­niej musie­li wal­czyć i „mocar­stwo“ przegrało.

Po połą­cze­niu sił bru­nat­ne­go i czer­wo­ne­go tota­li­ta­ry­zmu nie mie­li­śmy szans. W 1944 r sowie­ci wró­ci­li i nie­ste­ty zosta­li na długo.

Po dłu­giej wal­ce, wie­lu bun­tach w koń­cu suk­ces. W Pol­sce w 1980 r powstał Nie­za­leż­ny Samo­rząd­ny Zwią­zek Zawo­do­wy SOLIDARNOŚĆ.

Zwią­zek został zare­je­stro­wa­ny z pro­ste­go powo­du — we wła­dzach Związ­ku było spo­ro współ­pra­cow­ni­ków Służ­by Bez­pie­czeń­stwa. Komu­ni­ści mie­li powo­dy do przy­pusz­czeń, że Zwią­zek będzie przez nich kon­tro­lo­wa­ny. Cho­ciaż róż­ne Bol­ki robi­ły, co mogły, kon­tro­lo­wa­nie przez czer­wo­nych 10 MILIONÓW ludzi oka­za­ło się NIEMOŻLIWE.

Dla­te­go 13 XII 1981 r komu­ni­ści nas zaata­ko­wa­li. W wal­ce z czoł­ga­mi i kara­bi­na­mi nie mie­li­śmy szans.

Wie­lu ludzi było, cza­sem nawet teraz jest, prze­ko­na­nych, że wpro­wa­dze­nie sta­nu wojen­ne­go uchro­ni­ło nas przed bez­po­śred­nim ata­kiem sowietów.

Się­gnij­my więc do doku­men­tów, naj­le­piej sowieckich.

W 1992 Wła­di­mir Bukow­ski, legen­dar­ny rosyj­ski anty­ko­mu­ni­sta, przez pre­zy­den­ta RFSRR Bory­sa Jel­cy­na został zapro­szo­ny do Rosji. Bukow­ski otrzy­mał pro­po­zy­cję zosta­nia wice­pre­zy­den­tem. Nie przy­jął jej, ale otrzy­mał dostęp do naj­taj­niej­szych doku­men­tów Biu­ra Poli­tycz­ne­go KPZR. Nie czy­tał ich na miej­scu, ale kopio­wał przy uży­ciu ska­ne­ra i lap­to­pa. Doku­men­ty doty­czy­ły m.in. wspie­ra­nia przez radziec­ki wywiad i par­tię komu­ni­stycz­ną akcji ter­ro­ry­stycz­nych za gra­ni­cą, dzia­łal­no­ści par­tii komu­ni­stycz­nych w kra­jach kapi­ta­li­stycz­nych, czy wpro­wa­dze­nia sta­nu wojen­ne­go w Pol­sce. Archi­wi­ści nie mie­li poję­cia, co robi. Wów­czas była to nie­zna­na im naj­wyż­sza tech­no­lo­gia. Kopio­wa­nie trwa­ło nie­speł­na dwa tygo­dnie. Kie­dy zorien­to­wa­li się, co robi, i odsu­nę­li go od doku­men­tów miał już w pamię­ci lap­to­pa ich kil­ka tysię­cy. Na ich pod­sta­wie napi­sał kil­ka ksią­żek, m. in. „Moskiew­ski Pro­ces“ — wyda­nie pol­skie 1999 r.

Jako cie­ka­wost­kę z życia Wła­di­mi­ra Bukow­skie­go trze­ba wspo­mnieć, że dla nie­go utwo­rzo­no nowy ter­min „medycz­ny“ — „schi­zo­fre­nia bez­ob­ja­wo­wa“. W poję­ciu ówcze­snych czer­wo­nych „leka­rzy“ ktoś, kto jest anty­ko­mu­ni­stą i tego nie ukry­wa jest „cho­ry psy­chicz­nie”. Bukow­ski spę­dził kil­ka lat w wię­zie­niu i kil­ka w psy­chia­try­ku, łącz­nie 12. W 1976 r został wymie­nio­ny na sekre­ta­rza gene­ral­ne­go Chi­lij­skiej Par­tii Komu­ni­stycz­nej Luisa Corva­la­na. Nie­ste­ty, zmarł 21 paź­dzier­ni­ka 2019 r.  Bukow­ski był wiel­kim przy­ja­cie­lem Pol­ski i Polaków.

To on powie­dział: “Pil­nuj­cie Pol­ski, bo któ­re­goś dnia obu­dzi­cie się bez niej”.

Pozo­stał do koń­ca życia porząd­nym, bar­dzo odważ­nym i god­nym naj­wyż­sze­go sza­cun­ku czło­wie­kiem. Zaprze­cze­niem i ówcze­snych, i współ­cze­snych lewa­ków. Rosja­nie też potra­fią być ludź­mi god­ny­mi sza­cun­ku, wspo­mnę jesz­cze o gru­pie MEMORIAŁ. Bar­dzo odważ­ni i uczciwi.

Poni­żej nie­wiel­ki wybór z wie­lu cyta­tów z „Moskiew­skie­go Procesu“.

Ste­no­gram z posie­dze­nia Biu­ra Poli­tycz­ne­go KC KPZR z 29.10.1981 r :

„Andro­pow: Towa­rzy­sze pol­scy wspo­mi­na­ją o pomo­cy woj­sko­wej ze stro­ny brat­nich kra­jów. My jed­nak powin­ni­śmy trwać zde­cy­do­wa­nie przy naszej decy­zji o nie­wpro­wa­dza­niu wojsk do Polski.

Usti­now: W ogó­le nale­ży powie­dzieć, że naszych wojsk wpro­wa­dzać do Pol­ski nie wolno“.

Ste­no­gram z posie­dze­nia Biu­ra Poli­tycz­ne­go KC KPZR z 10.12.1981 :

„Andro­pow: Nie może­my ryzy­ko­wać. Nie mamy zamia­ru wpro­wa­dzać wojsk do Pol­ski. Jest to sta­no­wi­sko słusz­ne. Nie wiem, jak roz­strzy­gnie się spra­wa, ale nawet jeże­li Pol­ska dosta­nie się pod wła­dzę „Soli­dar­no­ści“, to będzie to tyl­ko tyle. Jeśli zaś prze­ciw ZSRR zwró­cą się kra­je kapi­ta­li­stycz­ne, któ­re już zawar­ły mię­dzy sobą w tej spra­wie poro­zu­mie­nie, opa­trzo­ne roz­ma­ity­mi eko­no­micz­ny­mi i poli­tycz­ny­mi sank­cja­mi, będzie to dla nas bar­dzo nie­bez­piecz­ne. Musi­my trosz­czyć się o nasz kraj, o wzmoc­nie­nie Związ­ku Sowiec­kie­go. To dla nas spra­wa najważniejsza.“.

Stan wojen­ny to mor­der­stwa, repre­sje, zmu­sza­nie tysię­cy nie­po­kor­nych ludzi do emi­gra­cji. Czy­li przy­go­to­wa­nia do prze­ję­cia kon­tro­li nad SOLIDARNOŚCIĄ.

Po raz pierw­szy do uży­cia bro­ni po 13 grud­nia doszło 15 grud­nia w kopal­ni “Mani­fest Lip­co­wy” (obec­nie “Zofiów­ka”). Od kul spe­cjal­ne­go plu­to­nu ZOMO rany odnio­sło 4 gór­ni­ków. Plan akcji na tere­nie tej kopal­ni, opra­co­wa­ny na zle­ce­nie szta­bu Komen­dy Woje­wódz­kiej MO w Kato­wi­cach przez ppłk. MO Kazi­mie­rza Kudyb­kę, prze­wi­dy­wał uży­cie bro­ni przez mili­cję. Póź­niej była kopal­nia „Wujek“, mia­sto Lubin, i wie­lu tzw „nie­zna­nych sprawców“.

Sej­mo­wa Komi­sja Nad­zwy­czaj­na do Zba­da­nia Dzia­łal­no­ści MSW zosta­ła powo­ła­na 17.08.1989 r. , od nazwi­ska jej prze­wod­ni­czą­ce­go zwa­na Komi­sją Roki­ty, dla zba­da­nia prze­stęp­czej dzia­łal­no­ści orga­nów MSM w cza­sie sta­nu wojen­ne­go w Polsce.

Komi­sja dzia­ła­ła do wrze­śnia 1991 r. Efek­tem jej prac był przed­sta­wio­ny Sej­mo­wi 26.09.1991 r tzw. raport Roki­ty, w któ­rym człon­ko­wie komi­sji uzna­li, że spo­śród 122 nie­wy­ja­śnio­nych przy­pad­ków zgo­nów dzia­ła­czy opo­zy­cji aż 88 mia­ło bez­po­śred­ni zwią­zek z dzia­łal­no­ścią funk­cjo­na­riu­szy MSW. Usta­li­ła też nazwi­ska ok. 100 funk­cjo­na­riu­szy MSW i urzęd­ni­ków pro­ku­ra­tu­ry, podej­rza­nych o popeł­nie­nie prze­stępstw, zwią­za­nych z 91 przy­pad­ka­mi zgo­nów. Ska­za­ni zosta­li tyl­ko mor­der­cy Bł. ks. Jerze­go, wie­le lat póź­niej bez­po­śred­ni mor­der­cy gór­ni­ków z kopal­ni Wujek.

Nikt z wyda­ją­cych rozkazy ! !

Zosta­li zamor­do­wa­ni rów­nież inni księ­ża, m.in ks. Ste­fan Nie­dzie­lak, ks. Syl­we­ster Zych, ks. Sta­ni­sław Suchowolec.

Spraw­cy pozo­sta­li „nie­zna­ni“.

„W wal­ce prze­ciw demo­kra­tycz­ne­mu ustro­jo­wi Pań­stwa Pol­skie­go zaczy­na kler pol­ski wysu­wać się na pierw­szy plan. Dla­te­go też spra­wa prze­ciw­dzia­ła­nia i zwal­cza­nia wro­giej dzia­łal­no­ści poli­tycz­nej kle­ru i obo­zu kato­lic­kie­go musi zająć odpo­wied­nie miej­sce w pra­cy orga­nów BP. […] Zwal­cza­nie wro­giej dzia­łal­no­ści kle­ru jest nie­wąt­pli­wie jed­nym z naj­trud­niej­szych zadań […] żeby wro­ga móc bić, a tym bar­dziej takie­go wro­ga, jak kler, trze­ba go znać, roz­pra­co­wać”. Kler, kler, kler… Bić reak­cyj­ny kler“. — 1947 r. w wytycz­nych dla resor­tu MBP jak wal­czyć w Pol­sce z “reak­cją”.

Autor: Puł­kow­nik Julia Pre­iss — Bry­sty­gier zwa­na Krwa­wą Luną … ta sama sadyst­ka mor­du­ją­ca i prze­słu­chu­ją­ca Żoł­nie­rzy Niezłomnych.

Brzmi zna­jo­mo rów­nież w 2020 r ? Widać chę­ci, na szczę­ście dzię­ki Bogu nie mają możliwości.

Z doku­men­tów, do któ­rych Komi­sja uzy­ska­ła dostęp, wyni­ka, że począt­kiem dzia­łań zmie­rza­ją­cych do siło­we­go roz­wią­za­nia ze stro­ny apa­ra­tu pań­stwa było powo­ła­nie 16 sierp­nia 1980 r. szta­bu MSW do kie­ro­wa­nia ope­ra­cją “Lato 80”.

W 1989 r zaczę­ła się „nor­ma­li­za­cja“. „Okrą­gły stół“ i pro­pa­gan­do­wa nawał­ni­ca. Nie­ste­ty, dosyć sku­tecz­na. Wte­dy jesz­cze nie wie­dzie­li­śmy o Bol­ku i „Mag­da­len­ce“ z gorza­łą i bra­ta­niem się „naszych“ z czer­wo­ny­mi zbrodniarzami.

Wybra­nie Jaru­ze­la na pre­zy­den­ta Pol­ski było dla mnie szo­kiem. Komu­ni­ści — wia­do­mo. Ale żeby „nasi“ gło­so­wa­li za zdraj­cą i zbrod­nia­rzem wyda­wa­ło mi się czymś nieprawdopodobnym.

Ale sta­ło się. Złu­dze­nia znik­nę­ły. „Nasi“ dołą­czy­li do zdraj­ców i zbrod­nia­rzy. Nie­ste­ty, nie pierw­szy i nie ostat­ni raz.

Były „refor­my“ czy­li przej­mo­wa­nie mająt­ku pań­stwa przez czer­wo­nych lub sprze­daż komuś zza gra­ni­cy po „oka­zyj­nej“ cenie. Sprze­dać cudzą wła­sność za pro­wi­zję do wła­snej kie­sze­ni i pozo­stać bez­kar­nym — to marze­nie każ­de­go złodzieja.

Wie­lu Pola­ków z wie­lu kra­jów — Kana­dy, USA, Austra­lii, UK, Fran­cji — ofe­ro­wa­ło bez­in­te­re­sow­nie swo­ją pomoc dla Pol­ski. Byli fachow­ca­mi naj­wyż­szej kla­sy, eks­per­ta­mi z wie­lu dzie­dzin o nie­kwe­stio­no­wa­nym dorob­ku nauko­wym czy biz­ne­so­wym. Ich ofer­ta pozo­sta­ła bez odpo­wie­dzi i nie mogło być ina­czej. Komu­ni­ści i ich poma­gie­rzy sami chcie­li zaro­bić a Pol­ska inte­re­so­wa­ła ich wyłącz­nie jako towar do sprzedania.

W 1990 r rocz­na sto­pa pro­cen­to­wa w NBP wyno­si­ła 432 %.  W roku następ­nym, następ­nym i następ­nym podob­nie. Infla­cja sza­la­ła. Kurs dola­ra był sta­ły, sztyw­ny. Wystar­czył kre­dyt w któ­rymś z ban­ków zachod­nich, trans­fer do Pol­ski i wymia­na na pol­skie zło­te. Loka­ta rosła, kurs dola­ra nie. Po trzech latach zło­te wymie­nia­no na dola­ry po kur­sie ich zaku­pu. Dobry zysk, ale trze­ba było wie­dzieć, kie­dy kurs dola­ra prze­sta­nie być sta­ły i sta­nie się płyn­ny, ryn­ko­wy. Byli tacy, co wie­dzie­li. I nie był to tyl­ko Bal­ce­ro­wicz, finansowy„geniusz“ i ówcze­sny mini­ster finansów.

Wio­sną 1992 r Wałę­sa jako Pre­zy­dent Pol­ski odbył wizy­tę w Moskwie. Miał tam pod­pi­sać umo­wę, na mocy któ­rej tere­ny ruskich baz woj­sko­wych mia­ły być prze­ka­za­ne fir­mom rosyj­sko-pol­skim z zacho­wa­niem ich eks­te­ry­to­rial­no­ści — czy­li jak amba­sa­dy. W ostat­niej chwi­li, już jak Wałę­sa był na lot­ni­sku w Moskwie, Śp. Pre­mier Jan Olszew­ski tele­fo­no­gra­mem zabro­nił pod­pi­sa­nia tej umo­wy. Przy­go­to­wy­wa­nie, nego­cjo­wa­nie umów mię­dzy­na­ro­do­wych było i jest w wyłącz­nej gestii Rzą­du RP.

Nikt, nawet Pre­zy­dent , nie ma pra­wa pod­pi­sy­wać żad­nej umo­wy bez zgo­dy Rzą­du RP.

Skut­ki tej umo­wy były­by tra­gicz­ne dla Polski.

Zde­cy­do­wa­nie za póź­no, bo dopie­ro w 2006 r. człon­ko­wie WRON zosta­li oskar­że­ni przez Głów­ną Komi­sję Ści­ga­nia Zbrod­ni prze­ciw­ko Naro­do­wi Pol­skie­mu IPN o popeł­nie­nie zbrod­ni komu­ni­stycz­nej, pole­ga­ją­cej na kie­ro­wa­niu zor­ga­ni­zo­wa­nym związ­kiem prze­stęp­czym o cha­rak­te­rze zbroj­nym. W dniu 12 stycz­nia 2012 roku Sąd Okrę­go­wy w War­sza­wie zgo­dził się z aktem oskar­że­nia, że stan wojen­ny przy­go­to­wa­no i wpro­wa­dzo­no nie­zgod­nie z ówcze­sną kon­sty­tu­cją, a doko­na­ła tego „gru­pa prze­stęp­cza o cha­rak­te­rze zbroj­nym”, zło­żo­na z ludzi na naj­wyż­szych sta­no­wi­skach. Spo­śród wymie­nio­nych osób wyrok ska­zu­ją­cy (4 lata pozba­wie­nia wol­no­ści, obni­żo­ny o poło­wę na mocy amne­stii, w zawie­sze­niu na 5 lat) usły­szał jedy­nie Cze­sław Kisz­czak. Pozo­sta­łe postę­po­wa­nia zosta­ły zawie­szo­ne (lub umo­rzo­ne) ze wzglę­du na zły stan zdro­wia lub śmierć oskarżonych.

Ta sama gru­pa prze­stęp­cza mia­no­wa­ła sędziów, spo­ra część jest dalej aktyw­na, są nawet w Sądzie Naj­wyż­szym. Nikt jakoś nie kwe­stio­nu­je ich mianowania.

Jed­nak mia­no­wa­nia sędziów przez demo­kra­tycz­nie wybra­ne­go Pre­zy­den­ta Andrze­ja Dudę i zgod­nie z Kon­sty­tu­cją bywa kwe­stio­no­wa­ne rów­nież przez sędziów.

Po połą­cze­niu RFN i NRD ok 70 % sędziów i pro­ku­ra­to­rów stra­ci­ło swo­je uprawnienia.

Od dnia wej­ścia w życie dekre­tów wyda­nych w III Rze­szy 7 wrze­śnia 1939 Pola­cy miesz­ka­ją­cy w Niem­czech nie posia­da­ją sta­tu­su mniej­szo­ści narodowej.

W lutym 1940 orga­ni­za­cje Pola­ków w Niem­czech zosta­ły roz­wią­za­ne, ich mają­tek skon­fi­sko­wa­ny, a dzia­łal­ność zaka­za­na na mocy roz­po­rzą­dze­nia Rady Mini­strów Obro­ny Rze­szy, sygno­wa­ne­go przez Her­ma­na Goringa.

Dzi­siaj Niem­cy zarzu­ca­ją nam brak praworządności.

Kard. Ger­hard Mül­ler – Pol­ska od daw­na znaj­du­je się na celow­ni­ku finan­so­wych i poli­tycz­nych potęg pro­wa­dzą­cych dechry­stia­ni­za­cyj­ną kam­pa­nię w Euro­pie i Ame­ry­ce – mówi były pre­fekt Kon­gre­ga­cji Nauki Wia­ry w roz­mo­wie z agen­cją Kath.net. (21.11.2020 r) .

I wska­zu­je: “Upór nie­miec­kich poli­ty­ków i pra­cow­ni­ków mediów ze skon­stru­owa­nym przez nich obra­zem «Pol­ski na nie­de­mo­kra­tycz­nej ścież­ce« rani każ­de­go, kto zna ten kraj i jego miesz­kań­ców, a przede wszyst­kim tych, któ­rzy nie spa­li na lek­cjach historii.

“W Pol­sce nie wybla­kła jesz­cze pamięć o sze­ściu milio­nach oby­wa­te­li zamor­do­wa­nych przez Niem­ców i o trak­to­wa­niu wszyst­kich Pola­ków jak pod­lu­dzi. Czy my, Niem­cy, kie­dy­kol­wiek nauczy­my się trak­to­wać naszych sąsia­dów z sza­cun­kiem, bez wiecz­ne­go bes­ser­wis­ser­stwa?” – pyta nie­miec­ki kapłan.

Są więc rów­nież porząd­ni Niem­cy. Szko­da, że tak ich mało.

Pol­skie mał­żeń­stwo u anty­kwa­riu­sza w Krakowie.

-„Dziad­ko­wie przed woj­ną byli majęt­ni. Mie­li dzie­ła sztu­ki — obra­zy, rzeź­by, sta­ro­dru­ki. W cza­sie woj­ny zosta­ły skra­dzio­ne. Chcie­li­by­śmy je odzy­skać. Czy może nam pan pomóc?

- Oczy­wi­ście. Pro­szę jechać do Nie­miec. Z pew­no­ścią gdzieś tam są“.

„Zda­niem Służ­by Praw­nej Rady nowe ramy UE na rzecz pra­wo­rząd­no­ści w kształ­cie przed­sta­wio­nym w komu­ni­ka­cie Komi­sji nie są zgod­ne z zasa­dą przy­zna­nia, któ­ra regu­lu­je kom­pe­ten­cje insty­tu­cji Unii”.

I tyle na temat pra­wo­rząd­no­ści w Polsce.

Powin­no wystar­czyć, ale Niem­com nie wystarczy.

Chcą prze­jąć kon­tro­lę nad Pol­ską pod nawet byle jakim pre­tek­stem. To waru­nek nie­zbęd­ny w szer­szym pla­nie kon­tro­li całej Euro­py, tym razem wspól­nie z Rosją. Jed­nym z jego waż­nych ele­men­tów jest budo­wa Nord Stre­am II. Oczy­wi­ście jak zawsze waż­na jest pro­pa­gan­da i wyko­rzy­sty­wa­nie np. wsze­la­kich sprze­daw­czy­ków i fana­ty­ków do wła­snych celów.

„Praworządność“wg lewa­ków.

W Holan­dii euta­na­zja jest prak­ty­ko­wa­na od 2002 r. Jej zasięg sta­le rośnie poprzez stop­nio­wą libe­ra­li­za­cję pra­wa. W 2019 r. uśmier­co­no w ten spo­sób 6361 osób, co sta­no­wi 4 proc. wszyst­kich zgo­nów. 91 proc. pacjen­tów cier­pia­ło na nie­ule­czal­ne cho­ro­by. Pozo­sta­li zde­cy­do­wa­li się na euta­na­zję z powo­du poważ­nych zabu­rzeń psy­chicz­nych, takich jak depresja.

15 paź­dzier­ni­ka 2020 r Holan­dia lega­li­zu­je dzie­cię­cą euta­na­zję. Hugo de Jon­ge, cha­dec­ki mini­ster zdro­wia ogło­sił, że więk­szość par­la­men­tar­na uzgod­ni­ła roz­cią­gnię­cie euta­na­zji rów­nież na dzie­ci w wie­ku od roku do 12 lat. Wyma­ga­na będzie zgo­da leka­rza i rodziców.

Z rapor­tu trzech holen­der­skich szpi­ta­li uni­wer­sy­tec­kich, wyni­ka, że 84 proc. pedia­trów w tym kra­ju chce wpro­wa­dze­nia euta­na­zji dla nie­ule­czal­nie cho­rych dzie­ci w wie­ku 1–12 lat, za zgo­dą ich rodzi­ców. W opar­ciu o ten raport Sto­wa­rzy­sze­nie Holen­der­skich Pedia­trów zaape­lo­wa­ło do par­la­men­tu o nowe­li­za­cję prze­pi­sów doty­czą­cych eutanazji.

Euta­na­zja jako taka jest legal­na w Bel­gii od 2002 roku. W latach 2003–2013 w Bel­gii prze­pro­wa­dzo­ne zosta­ły 8 752 zabie­gi eutanazji.

Pra­wo zezwa­la­ją­ce na pro­ce­du­rę „wspo­ma­ga­nej śmier­ci” nie­za­leż­nie od wie­ku pacjen­ta obo­wią­zu­je w Bel­gii od 2014 roku. Pierw­szy euta­na­zji został pod­da­ny 17-let­ni chło­pak cier­pią­cy na dys­tro­fię mię­śnio­wą Duchenne’a.We wrze­śniu 2016 roku Prze­wod­ni­czą­cy Bel­gij­skie­go Fede­ral­ne­go Komi­te­tu ds. Kon­tro­li i Oce­ny Euta­na­zji (CFCEE), dok­tor Wim Distel­mans mówił o „fizycz­nym bólu nie do zniesienia”.

Woj­na kul­tu­ro­wa trwa.

Jej prze­ja­wem jest skan­da­licz­ny pro­ce­der pro­pa­go­wa­ny na całym świe­cie.  W tym roku odbył się w Bruk­se­li. Cho­dzi o Mię­dzy­na­ro­do­we Tar­gi Dzie­cię­ce, gdzie sprze­daw­cy ofe­ru­ją parom homo­sek­su­al­nym suro­ga­cję i sprze­daż dzie­ci na zamówienie.

Kwo­ty waha­ją się od 90 do nawet 150 tys. dola­rów. Wszyst­ko w zależ­no­ści od ceny kata­lo­go­wej za „pro­dukt”, któ­rym jest bez­bron­ne dziecko.

To jest nie do wyobra­że­nia, żeby w XXI wie­ku godzić się na han­del dziećmi.

To są te „war­to­ści euro­pej­skie“, któ­re siłą chcą nam narzu­cić czer­wo­ni dewianci.

Zno­wu jak za Leni­na i Sta­li­na: uni­fi­ka­cja ide­olo­gicz­na poprzez zastraszanie.

Dzi­siaj widzi­my coś, co już było. Wszy­scy poli­ty­cy poza Zjed­no­czo­ną Pra­wi­cą i gru­pą Kuki­za zno­wu chcą nas sprze­dać, tym razem Niem­com z UE w roli para­wa­nu. Zdraj­ców jest zadzi­wia­ją­co dużo, na szczę­ście sta­no­wią mniejszość.

Zde­cy­do­wa­na więk­szość Pola­ków nie pod­da­je się bar­dzo sil­nej nie­miec­kiej anty­pol­skiej pro­pa­gan­dzie. Nie­ste­ty, udział w niej bie­rze spo­ro tzw „cele­bry­tów“. To też już było. W cza­sie oku­pa­cji nie­miec­kiej Pola­cy mówi­li o folks­doj­czach, że „jeśli w ich rodzi­nie był­by owcza­rek nie­miec­ki, to przy­zna­li­by się do nie­miec­kie­go pocho­dze­nia rodziny“.

Za komu­ny wie­lu płasz­czy­ło się przed Moskwą, teraz płasz­czą się przed Ber­li­nem lub (co na jed­no wycho­dzi) Brukselą.

Zgo­da na obcą inge­ren­cję w spra­wy Pol­ski to ZDRADA ! !

ŻADNE pie­nią­dze nie zastą­pią naszej SUWERENNOŚCI ! !

W spra­wach Pol­ski decy­zje podej­mu­ją WYŁĄCZNIE Polacy ! !

Po odzy­ska­niu Nie­pod­le­gło­ści w 1918 r zdo­ła­li­śmy utrzy­mać ją tyl­ko do 1939 r. Ban­dy­ci z zacho­du i ze wscho­du zdo­ła­li siłą nam ją odebrać.

For­mal­nie ponow­nie odzy­ska­li­śmy Nie­pod­le­głość w 1989 r. Jed­nak po tym dłu­go jesz­cze rzą­dzi­li poma­gie­rzy czer­wo­nych, z róż­ny­mi legi­ty­ma­cja­mi i nazwa­mi par­tii politycznych.

Tusek powie­dział kie­dyś „Pol­skość to nienormalność“.

Dla nie­go nie­miec­kość jest „nor­mal­no­scią“, jego dzia­dek słu­żył w Wehr­mach­cie. Słu­ży wier­nie Niem­com, i ma korzy­ści finansowe.

Mój Śp. Dzia­dek był ochot­ni­kiem uła­nem od 1919 r i sza­blą sku­tecz­nie nauczał, co to jest Pol­skość. Nie liczył na jakie­kol­wiek korzy­ści. Robił to, co nale­ża­ło robić. Wal­czył o Nie­pod­le­głą Pol­skę. Mam nie­od­par­te wra­że­nie, że Jego lek­cje nie­któ­rym przy­da­ły­by się rów­nież teraz.

Ktoś kie­dyś powie­dział, że pro­sty­tu­cja to nie zawód, ale cha­rak­ter. Kobie­ta, któ­ra nie mówi „NIE“ ma bar­dzo złą opi­nię — i słusznie.

Męż­czy­zna, któ­ry nie potra­fi powie­dzieć „NIE“ jest żało­snym pier­do­łą. I słusznie.

Pań­stwo, któ­re­go nie stać na powie­dze­nie „NIE“ jest tyl­ko kolo­nią inne­go pań­stwa. I słusznie.

(Przez naj­bliż­sze 3 lata może­my być raczej spo­koj­ni — zacho­wa­my Niepodległość.

Witam.
Nie prze­wi­dzia­łem, że Mora­wiec­ki zgo­dzi się na taki “numer” w Brukseli.
Dla­te­go pro­szę — jeśli to moż­li­we — na usu­nię­cie zdania :
“Przez naj­bliż­sze 3 lata może­my być raczej spo­koj­ni — zacho­wa­my Niepodległość.”
Zamiast tego pro­szę umieścić :
” Sta­re chiń­skie prze­kleń­stwo mówi — Obyś żył w cie­ka­wych cza­sach”. Teraz zno­wu są “cie­ka­we”.)

 

” Sta­re chiń­skie prze­kleń­stwo mówi — Obyś żył w cie­ka­wych cza­sach”. Teraz zno­wu są “cie­ka­we”.

Co będzie póź­niej — zobaczymy.

Jed­ne­go może­my być pew­ni — Drang nach Osten nie ustanie.

Jeśli ponow­nie zgo­dzi­my się — jak w XVIII wie­ku — na utra­tę Nie­pod­le­gło­ści, to być może już nigdy jej nie odzyskamy.

Jerzy Cabaj