„Z wiel­kim smut­kiem muszę podzie­lić się wia­do­mo­ścią, że David Corn­well, zna­ny świa­tu jako John le Car­ré, zmarł po krót­kiej cho­ro­bie (nie zwią­za­nej z COVID-19) w Korn­wa­lii w sobo­tę wie­czo­rem 12 grud­nia 2020 r.”, stwier­dził jego agent w oświadczeniu .

 

W prze­ci­wień­stwie do nie­kwe­stio­no­wa­ne­go uro­ku  Jame­sa Bon­da Iana Fle­min­ga, boha­te­ro­wie le Car­re byli uwił­ka­ni w zniu­an­so­wa­ne sie­ci  bry­tyj­skie­go wywiadu

„To już nie jest strze­la­ni­na, Geo­r­ge. Na tym pole­ga pro­blem” — mówi Con­nie Sachs, eks­pert ds. Alko­ho­li­ków sowiec­kich szpie­gów na miej­scu, w powie­ści „Smi­ley­’s People” z 1979 roku.

„Jest sza­ro. Pół anio­ły wal­czą z pół­dia­bła­mi. Nikt nie wie, gdzie są linie podzia­łu” — mówi Sachs w ostat­niej powie­ści try­lo­gii Le Car­re Karla.

Zdra­da rodzi­ny, kochan­ków, ide­olo­gii i kra­ju prze­wi­ja się przez powie­ści le Car­re­’a, któ­re wyko­rzy­stu­ją oszu­stwo szpie­gów jako spo­sób na opo­wia­da­nie histo­rii naro­dów, zwłasz­cza sen­ty­men­tal­nej klę­ski Wiel­kiej Bry­ta­nii, jej post­im­pe­rial­ne­go upadku.

Był to taki wpływ, że Oxford English Dic­tio­na­ry przy­znał le Car­re­’o­wi wpro­wa­dze­nie do popu­lar­ne­go języ­ka angiel­skie­go okre­śleń szpie­gow­skich, takich jak “mole”, “honey pot” czy “pave­ment artist”

Bry­tyj­scy szpie­dzy byli wście­kli, gdy le Car­re przed­sta­wił taj­ną służ­bę wywia­dow­czą MI6 jako nie­kom­pe­tent­ną, bez­względ­ną i sko­rum­po­wa­ną. Ale nadal czy­ta­ją jego powieści.

 

David John Moore Corn­well uro­dził się 19 paź­dzier­ni­ka 1931 r. w Dor­set w Anglii,  jego mat­ka, zroz­pa­czo­na nie­wier­no­ścią i nie­za­rad­no­ścią finan­so­wą męża, porzu­ci­ła rodzi­nę, gdy miał pięć lat.

 

W wie­ku 17 lat w 1948 roku Corn­well opu­ścił Sher­bor­ne Scho­ol , aby uczyć się nie­miec­kie­go w Ber­nie w Szwaj­ca­rii, gdzie zwró­cił na sie­bie uwa­gę bry­tyj­skich szpiegów.

Po poby­cie w armii bry­tyj­skiej uczył się języ­ka nie­miec­kie­go w Oks­for­dzie, gdzie infor­mo­wał o swo­ich lewi­co­wych stu­den­tach dla bry­tyj­skie­go kra­jo­we­go wywia­du MI5.

Le Car­re zaczął uczyć języ­ków w Eton Col­le­ge, naj­bar­dziej eks­klu­zyw­nej szko­le w Wiel­kiej Bry­ta­nii. Pra­co­wał rów­nież w MI5 w Lon­dy­nie, zanim prze­niósł się w 1960 do Secret Intel­li­gen­ce Servi­ce, zna­ne­go jako MI6.

Wysła­ny do Bonn, ówcze­snej sto­li­cy Nie­miec Zachod­nich, Corn­well wal­czył na jed­nym z naj­trud­niej­szych fron­tów szpie­go­stwa zim­nej woj­ny w Ber­li­nie lat 60.

Kie­dy wzniósł się mur ber­liń­ski, le Car­re napi­sał “The Spy Who Came in from the Cold,” w któ­rym bry­tyj­ski szpieg zosta­je zło­żo­ny w ofie­rze za byłe­go nazi­stę, któ­ry stał się komu­ni­stą, któ­ry jest bry­tyj­skim kretem.

„Jak myślisz, kim do cho­le­ry są szpie­dzy?” — pyta Alex Leamas, bry­tyj­ski szpieg, któ­ry zosta­je w koń­cu zastrze­lo­ny na murze berlińskim.

„To po pro­stu ban­da obskur­nych, nędz­nych dra­ni, takich jak ja: mali ludzie, pija­ki, peda­ły, zdra­dza­ni mężo­wie, urzęd­ni­cy pań­stwo­wi bawią­cy się w kow­bo­jów i Indian, aby nie­co roz­ja­śnić swo­je zgni­łe życie”.

Naj­więk­sza zdra­da w histo­rii bry­tyj­skie­go wywia­du dała mu mate­riał na arcydzieło.

Odkry­cie, któ­re roz­po­czę­ło się w latach pięć­dzie­sią­tych XX wie­ku od dezer­cji Guya Bur­ges­sa i Donal­da Mac­le­ana, że ​​Sowie­ci pro­wa­dzi­li szpie­gów rekru­to­wa­nych w Cam­brid­ge w celu pene­tra­cji bry­tyj­skie­go wywia­du, pod­wa­ży­ło zaufa­nie do nie­gdyś legen­dar­nych służb.

Le Car­re wplótł histo­rię zdra­dy do try­lo­gii Kar­la, zaczy­na­jąc od powie­ści „Tin­ker Tailor Sol­dier Spy” z 1974 roku, a koń­cząc na „Smi­ley­’s People” (1979).

Po upad­ku Związ­ku Radziec­kie­go,   le Car­re sku­pił się na tym, co postrze­gał jako zepsu­cie porząd­ku świa­to­we­go zdo­mi­no­wa­ne­go przez Sta­ny Zjednoczone.

Od sko­rum­po­wa­nych firm far­ma­ceu­tycz­nych, pale­styń­skich bojow­ni­ków i rosyj­skich oli­gar­chów po oszu­ku­ją­cych ame­ry­kań­skich agen­tów i, oczy­wi­ście, per­fid­nych bry­tyj­skich szpie­gów, le Car­re przed­sta­wił przy­gnę­bia­ją­cy obraz cha­osu świa­ta po zim­nej wojnie.

„Nowy realizm ame­ry­kań­ski, któ­ry jest niczym innym jak wul­gar­ną potę­gą kor­po­ra­cji przy­kry­tą dema­go­gią i ozna­cza tyl­ko jed­no: Ame­ry­ka we wszyst­kim posta­wi Ame­ry­kę na pierw­szym miej­scu” — napi­sał w przed­mo­wie do „Kraw­ca z Panamy”.

Ale ile w jego powie­ściach było prawdą?

„Jestem kłam­cą” — stwier­dził Le Car­re  bio­gra­fo­wi Ada­mo­wi Sisma­no­wi. „Uro­dzo­iłem się, by kła­mać, do tego zosta­łem wycho­wa­ny i wyszko­lo­ny przez bran­żę, któ­ra zaj­mu­je się kłam­stwem zawo­do­wo, a następ­nie prak­ty­ko­wał w nim jako powieściopisarz”.