W Nowym Brunsz­wi­ku poja­wi­ła się nowa, tajem­ni­cza cho­ro­ba neu­ro­lo­gicz­na. Pod pew­ny­mi wzglę­da­mi jej obja­wy są podob­ne do cho­ro­by Creutzfeldta-Jakoba.

Z wewnętrz­nej notat­ki agen­cji zdro­wia publicz­ne­go wyni­ka, że po raz pierw­szy zdia­gno­zo­wa­no ją w 2015 roku. Wystę­pu­je u osób z róż­nych grup wie­ko­wych. Przy­pad­ki są skon­cen­tro­wa­ne na pół­wy­spie Aca­dia i w regio­nie Monc­ton. Ziden­ty­fi­ko­wa­no 43 przy­pad­ki, a pięć osób zmarło.

Od cza­su publi­ka­cji takich wia­do­mo­ści w śro­dę, miesz­kań­cy wymie­nio­nych rejo­nów zaczę­li się zasta­na­wiać, co powin­ni w takiej sytu­acji robić i jak się chro­nić. “Nie wie­my co to jest i dla­cze­go wystę­pu­je tyl­ko tutaj”, mówi Ani­ta Savo­ie Robi­chaud, bur­mistrz Ship­pa­gan. Yvon Godin, bur­mistrz Ber­trand, miej­sco­wo­ści poło­żo­nej rów­nież na pół­wy­spie Aca­dia, bar­dziej na pół­noc niż Ship­pa­gan, przy­zna­je, że bar­dzo się mar­twi. Miesz­kań­cy pyta­ją o tajem­ni­czą cho­ro­bę, skąd się bie­rze, czy to ma zwią­zek z mię­sem łosi albo jele­ni, czy jest zakaź­na. “Musi­my jak naj­szyb­ciej wie­dzieć, co powo­du­je tę cho­ro­bę”, dodaje.

reklama

Dr Neil Cash­man, pro­fe­sor Uni­ver­si­ty of Bri­tish Colum­bia, jest neu­ro­lo­giem i spe­cja­li­zu­je się w cho­ro­bach wywo­ły­wa­nych przez prio­ny. Nale­ży do gru­py, któ­ra bada nie­zna­ną cho­ro­bę. Zespo­ły naukow­ców i epi­de­mio­lo­gów zaczę­ły pra­cę rok temu. Teraz Cash­man ma nadzie­ję, że pra­ce przy­spie­szą. Wie­le osób ofe­ru­je pomoc.

Cash­man mówi, że wszyst­kie dowo­dy wska­zu­ją na to, że cho­ro­ba nie jest wywo­ły­wa­na przez prio­ny, tak jak cho­ro­ba Creutz­feld­ta-Jako­ba. Przy­zy­na­je, że pod tym wzglę­dem wyni­ki trzech prze­pro­wa­dzo­nych autop­sji były dla nie­go zaskakujące.

Innym wytłu­ma­cze­niem mogły­by być jakieś tok­sy­ny. Cha­rak­te­ry­stycz­ny i ogra­ni­czo­ny region wystę­po­wa­nia cho­ro­by prze­ma­wia za tym, że wywo­łu­je ją jakaś tok­sy­na obec­ne w danym śro­do­wi­sku. Może to być np. B‑me­ty­lo­ami­no-L-ala­ni­na (BMAA), tok­sy­na wydzie­la­na przez bak­te­rie, któ­re mogą się zbie­rać w rybach i sko­ru­pia­kach. Inna moż­li­wość to kwas domo­iko­wy, ami­no­kwas pro­du­ko­wa­ny przez sko­ru­pia­ki, wystę­pu­ją­cy w sardynkach.

Cash­man mówi, że potrzeb­ne są bada­nia, ale nikt nie wie, jak dłu­go mogą potrwać.