W przy­szłym roku ma wejść w życie prze­pis mówią­cy o tym, że przed­się­bior­cy w Quebe­cu mają otrzy­my­wać pisma urzę­do­we od admi­ni­stra­cji rzą­do­wej tyl­ko w języ­ku fran­cu­skim, bez moż­li­wo­ści wybo­ru języ­ka angiel­skie­go. Dwa­dzie­ścia lat temu rząd Quebe­cu uchwa­lił usta­wę o języ­ku urzę­do­wym, w któ­rej wpro­wa­dze­nie tego prze­pi­su zosta­ło odroczone.

Pisma urzę­do­we będą wysy­ła­ne tyl­ko po fran­cu­sku. Doty­czy to kore­spon­den­cji wycho­dzą­cej od admi­ni­stra­cji rzą­do­wej do urzę­dów miast, jed­no­stek samo­rzą­do­wych, kura­to­riów oświa­ty, insty­tu­cji zwią­za­nych ze służ­bą zdro­wia i usłu­ga­mi socjal­ny­mi. Zmia­na ma się odno­sić też do wszyst­kich “osób praw­nych”, w tym przed­się­biorstw, któ­re zosta­ły zało­żo­ne w Quebe­cu. Komu­ni­ka­cja na piśmie w języ­ku fran­cu­skim zacznie obo­wią­zy­wać 5 maja 2022 roku. Do tego cza­su rząd roz­wa­ży, czy i na jakich zasa­dach powin­ny być przy­zna­wa­ne wyjątki.

W ory­gi­nal­nej usta­wie było kil­ka zapi­sów budzą­cych wąt­pli­wo­ści angiel­sko­ję­zycz­nych miesz­kań­ców Quebe­cu. Przede wszyst­kim zapi­sa­no, że pro­win­cja musi uży­wać wyłącz­nie fran­cu­skie­go w komu­ni­ka­cji pisem­nej, ale nie do koń­ca wia­do­mo, co się sta­nie, jeśli jakaś fir­ma napi­sze do pro­win­cji po angiel­sku — czy otrzy­ma odpo­wiedź? czy może dosta­nie wezwa­nie do ponow­ne­go prze­sła­nia doku­men­tu po fran­cu­sku? Usta­wa nie okre­śla, języ­ka kore­spon­den­cji wycho­dzą­cej od “osób praw­nych” do admi­ni­stra­cji rzą­do­wej. War­to też wspo­mnieć, że nie ma mowy o zmia­nie spo­so­bu komu­ni­ka­cji z oso­ba­mi fizycz­ny­mi, któ­re mogą korzy­stać z usług po angiel­sku. Nie będzie zmian w sądow­nic­twie, tak że oso­by indy­wi­du­al­ne będą mogły tak jak do tej pory uży­wać w sądzie języ­ka angielskiego.

Reklama

Nie­któ­re gru­py spo­łecz­ne, np. orga­ni­za­cje non-pro­fit, zasta­na­wia­ją się, czy usta­wa będzie je trak­to­wać jako oso­by praw­ne. Język kore­spon­den­cji budzi też wąt­pli­wo­ści człon­ków English Mont­re­al Scho­ol Board. Kura­to­ria aku­rat są jaw­nie wymie­nio­ne w ustawie.

Beny Masel­la, bur­mistrz Mont­re­al West, mówi, że kon­sul­to­wał się w czwar­tek ze swo­im praw­ni­kiem. Ten po prze­czy­ta­niu komu­ni­ka­tu pro­win­cji stwier­dził, że nie tyl­ko mia­sto z pro­win­cją będzie musia­ło komu­ni­ko­wać się po fran­cu­sku, ale też to samo będzie dzia­łać “w dół” — czy­li w odnie­sie­niu do komu­ni­ka­cji mia­sta z miej­sco­wy­mi przed­się­bior­stwa­mi. Tu jed­nak może być pro­blem, bo przed­się­bior­ca, któ­ry potra­fi roz­ma­wiać ze swo­imi klien­ta­mi po fran­cu­sku, nie­ko­niecz­nie będzie umiał zro­zu­mieć pismo urzę­do­we wysła­ne do nie­go w tym języku.

Mini­ster odpo­wie­dzial­ny za ochro­nę języ­ka fran­cu­skie­go, Simon Jolin-Bar­ret­te, tłu­ma­czy, że usta­wa ma być pierw­szym kro­kiem słu­żą­cym odwró­ce­niu tren­du wkra­da­nia się dwu­ję­zycz­no­ści do pra­cy urzęd­ni­ków. Mini­ster przy­po­mi­na, że dwu­ję­zycz­ność insty­tu­cjo­nal­na nie jest wła­ści­wa dla pro­win­cji, któ­rej jedy­nym ofi­cjal­nym języ­kiem jest francuski.