Pierw­szą pol­ską pla­ców­ką w Toron­to był kie­ro­wa­ny przez wice­kon­su­la Karo­la Her­se Kon­su­lat RP dzia­ła­ją­cy od stycz­nia 1944 do lip­ca 1945. Koniec jego dzia­łal­no­ści wyzna­czy­ło cof­nię­cie uzna­nia dla Rzą­du RP w Lon­dy­nie przez Alian­tów.  Dzie­je tego urzę­du i jego kie­row­ni­ka opi­sa­łem w odręb­nym artykule1.

Nowy komu­ni­stycz­ny rząd w Pol­sce rów­nież zamie­rzał uru­cho­mić kon­su­lat w sto­li­cy Onta­rio. Taką pró­bę pod­ję­to jesz­cze w latach 40. Plan pole­gał na tym, aby zamknąć wydział kon­su­lar­ny w Posel­stwie w Otta­wie i na jego bazie utwo­rzyć pla­ców­kę w Toron­to. Jed­nak wła­dze kana­dyj­skie zwle­ka­ły z zaję­ciem kla­row­ne­go sta­no­wi­ska do momen­tu, aż zbie­gło się to ze zmia­ną poli­ty­ki władz PRL, któ­re od 1950 roku posta­no­wi­ły zna­czą­co zre­du­ko­wać licz­bę kon­su­la­tów. I tak do pomy­słu wró­co­no dopie­ro po ćwierćwieczu.

Jest decy­zja – powo­łu­je­my konsulat

        Zada­nie zna­le­zie­nia odpo­wied­niej sie­dzi­by i zor­ga­ni­zo­wa­nia pla­ców­ki otrzy­mał I Sekre­tarz i kon­sul w Amba­sa­dzie w Otta­wie Sta­ni­sław Kucze­ra. 6 stycz­nia 1976 roku MSZ w War­sza­wie wysła­ło do Amba­sa­dy w Otta­wie maszy­no­pis noty do przed­ło­że­nia wła­dzom kana­dyj­skim. 7 maja 1976 roku ówcze­sny mini­ster spraw zagra­nicz­nych Ste­fan Olszow­ski zarzą­dze­niem nr 10 usta­no­wił Kon­su­lat Gene­ral­ny PRL w Toron­to. Wyzna­czo­ny okręg kon­su­lar­ny obej­mo­wał pro­win­cje: Alber­ta, Kolum­bia Bry­tyj­ska, Mani­to­ba, Onta­rio, Saskat­che­wan oraz Tery­to­ria Pół­noc­no-Zachod­nie i Jukon2. MSZ Kana­dy odpo­wied­nią zgo­dę wyda­ło 29 grud­nia 1976 roku. Wręcz entu­zja­stycz­nie do tych zamia­rów pode­szły wła­dze mia­sta Eto­bi­co­ke (obec­nie zachod­nia dziel­ni­ca Toron­to, wów­czas jeden z pię­ciu pod­mio­tów two­rzą­cych Metro­po­lię). W piśmie z 15 listo­pa­da 1976 roku bur­mistrz Eto­bi­co­ke prze­ka­zał for­mal­ną zgo­dę na otwar­cie kon­su­la­tu na tere­nie jego mia­sta. Wcze­śniej pismo z popar­ciem wysto­so­wał rów­nież zna­ny przed­się­bior­ca Lar­ry McGu­in­ness Jr., od któ­re­go zaku­pio­no nie­ru­cho­mość na sie­dzi­bę Konsulatu.

Rezy­den­cja nad jeziorem

        Budy­nek został zaku­pio­ny 9 grud­nia 1976 roku za kwo­tę 320 tys. dola­rów. Była to wybu­do­wa­na w 1928 roku przy 2603 Lake Sho­re Blvd West daw­na rezy­den­cja Law­ren­ca McGu­in­nes­sa, zało­ży­cie­la dzia­ła­ją­cej od 1905 roku fir­my McGu­in­ness Distillery3.

        Uru­cha­mia­nie Kon­su­la­tu odby­wa­ło się eta­pa­mi. Po prze­pro­wa­dze­niu nie­zbęd­nych prac adap­ta­cyj­nych w budyn­ku (sza­co­wa­nych na 500 tys. dola­rów), 18 lip­ca 1977 roku przy­ję­to pierw­szych inte­re­san­tów. Ofi­cjal­ne otwar­cie nastą­pi­ło jed­nak dopie­ro 8 listo­pa­da 1977 roku5. Przy­ję­cie (cate­ring) dla kil­ku­set osób, z udzia­łem amba­sa­do­ra Józe­fa Cze­sa­ka, kor­pu­su kon­su­lar­ne­go, poli­ty­ków kana­dyj­skich oraz Polo­nii, przy­go­to­wa­ła restau­ra­cja „My Three Sons”6.

Pierw­szy Kon­sul Gene­ral­ny PRL

        Pierw­szym kon­su­lem gene­ral­nym został Tade­usz Janic­ki, a nie – jak powszech­nie zakła­da­no – orga­ni­za­tor pla­ców­ki, Sta­ni­sław Kuczera7. Przed przy­jaz­dem do Toron­to, Janic­ki był dyrek­to­rem admi­ni­stra­cyj­nym w Cen­tra­li MSZ, wcze­śniej razem z żoną Bar­ba­rą na pla­ców­kach w Sztok­hol­mie, Moskwie i Dża­kar­cie. W póź­niej­szych latach będzie jesz­cze amba­sa­do­rem w Kenii.

        Z Otta­wy z kolei na sta­no­wi­sko kon­su­la skie­ro­wa­ny został dotych­cza­so­wy I Sekre­tarz Euge­niusz Panek, któ­re­go żona Wan­da rów­nież zosta­ła zatrud­nio­na w Konsulacie8.

        Uro­czy­stość otwar­cia pla­ców­ki rela­cjo­no­wa­na była przez ogól­no­kra­jo­wą pra­sę kana­dyj­ską oraz media polo­nij­ne. Już rok wcze­śniej „The Toron­to Star” zwra­cał uwa­gę, że Eto­bi­co­ke jest cen­trum kul­tu­ral­nym dla liczą­cej 55 tys. pol­skiej spo­łecz­no­ści w Toron­to. Cyto­wa­ny był bur­mistrz Den­nis Flynn, jako zwo­len­nik uru­cho­mie­nia pla­ców­ki w jego mie­ście. Przy­to­czo­no też nega­tyw­ną opi­nię pre­ze­sa Okrę­gu Kon­gre­su Polo­nii Kana­dyj­skiej, Jana Bur­skie­go, któ­ry prze­wi­dy­wał nie­chęt­ną reak­cję Polonii9.

        Był to wów­czas 54. urząd kon­su­lar­ny w Toron­to, obec­nie (2021 rok) jest ich 116.

Na dodat­ko­wym etacie

        Nie jest tajem­ni­cą, że w ówcze­snych realiach świa­ta podzie­lo­ne­go na wol­ny Zachód i komu­ni­stycz­ny Wschód, nie­któ­rzy dyplo­ma­ci zatrud­nie­ni byli na dodat­ko­wym etacie.

        Wice­kon­su­lem był m.in. Romu­ald Dery­ło. Bra­ku­je doku­men­tów z jego dzia­łal­no­ści w Toron­to, nato­miast kil­ka lat póź­niej Dery­ło daje o sobie znać w Chi­ca­go. Tam pod przy­kryw­ką kon­su­la jest sze­fem rezy­den­tu­ry wywia­du MSW.

        W latach 1981–1985 dzia­ła pod pseu­do­ni­mem „Spa­ski”, w stop­niu puł­kow­ni­ka. W maju 1985 roku Ame­ry­ka­nie, w odwe­cie za wyda­le­nie dwóch ich dyplo­ma­tów z War­sza­wy, wyda­la­ją czte­rech pol­skich, w tym Dery­ło. Ten robi jesz­cze karie­rę w III RP – od grud­nia 1989 do wrze­śnia 1990 roku peł­ni funk­cję char­gé d’affaires a.i. w Repu­bli­ce Korei.

        Podob­nie rzecz się ma z nie­do­szłym sze­fem pla­ców­ki w Toron­to, Sta­ni­sła­wem Kucze­rą. W 1953 otrzy­mu­je nakaz pra­cy w Mini­ster­stwie Bez­pie­czeń­stwa Publicz­ne­go. W latach 1960–1961 jest ofi­ce­rem w pol­skiej dele­ga­cji do Komi­sji Nad­zo­ru Państw Neu­tral­nych w Korei. W latach 1965–1969 – wice­kon­su­lem ds. han­dlo­wych w Bom­ba­ju, jed­no­cze­śnie na eta­cie nie­jaw­nym w Depar­ta­men­cie I (wywiad) MSW. W latach 1975–1978 rezy­dent wywia­du w Kana­dzie, ofi­cjal­nie jako I Sekre­tarz w Amba­sa­dzie w Otta­wie. Cały czas w Depar­ta­men­cie I MSW, w 1984 w ran­dze puł­kow­ni­ka. Służ­bę koń­czy 15 kwiet­nia 1990 roku.

        W 1981 roku KG Janic­ki zosta­je zastą­pio­ny przez Bog­da­na Mar­czew­skie­go. Na pla­ców­kę przy­je­chał po kil­ku latach pra­cy w Depar­ta­men­cie Kon­su­lar­nym MSZ, wcze­śniej był w Chi­ca­go. W III RP był m.in. zastęp­cą amba­sa­do­ra w Nor­we­gii i amba­sa­do­rem w Pakistanie.

Ostat­ni Kon­sul Gene­ral­ny PRL

        Po nim ostat­nim kon­su­lem gene­ral­nym PRL był Jerzy Pałasz. Za jego kaden­cji w latach 1986–1990 docho­dzi do kil­ku wyda­rzeń histo­rycz­nych. Ale kon­sul Pałasz jest też boha­te­rem zda­rze­nia raczej aneg­do­tycz­ne­go. 31 grud­nia 1988 roku pra­cow­ni­cy Kon­su­la­tu świę­to­wa­li syl­we­stra nie w domach, ale w miej­scu pra­cy. W taj­nym rapor­cie czytamy:

TAJNE

SZYFROGRAM NR 71/1

z Toron­to  4.1.89

Pil­ne

Tow. Winiec­ki

Tow. Pałasz depe­szą nr 1 z 2 bm. podaje:

        W noc syl­we­stro­wą w cza­sie trwa­nia zaba­wy w kon­su­la­cie z punk­tu obser­wa­cyj­ne­go po dru­giej stro­nie uli­cy prze­sy­ła­ne były sil­ne wiąz­ki pro­mie­ni lase­ro­wych, w szy­bie zewnętrz­nej jest otwór o kształ­cie owal­nym o prze­kro­ju oko­ło 1 cm.

        Przy­pusz­cza­my, że jest to laser bo kształt otwo­ru jest bar­dzo regu­lar­ny. Następ­na szy­ba nie zosta­ła uszko­dzo­na. Spo­rzą­dzi­my zdję­cie i prze­ka­że­my do oce­ny kurierem.

***

Zdję­cia zosta­ły prze­sła­ne i eks­per­ci wyda­li zgo­ła inną opinię:

Data wpły­wu 89.01.23

godzi­na 20.00

T A J N E

SPEC. ZNACZENIA

Czy­nie­nie odpi­sów wzbronione

Szy­fro­gram Nr 667

nada­ny z Ottawy

JAR – K.

        W dniu 21 bm. zapo­zna­łem się z kopią notat­ki, któ­rą „Gospo­darz” z Toron­to prze­słał do Dep. Łącz­no­ści MSZ w spra­wie otwo­ru w szy­bie salo­nu urzę­du. „G” suge­ro­wał, że powsta­ła ona  w wyni­ku stru­mie­nia pro­mie­ni lase­ro­wych. Na pod­sta­wie ana­li­zy foto­gra­fii otwo­ru /sprawę kon­sul­to­wa­łem z rezy­den­tem II Zarządu/ nale­ży wyklu­czyć uży­cie lase­ra. Otwór naj­praw­do­po­dob­niej spo­wo­do­wał pocisk wystrze­lo­ny z bro­ni małokalibrowej.

        Szcze­gó­ło­wy raport naj­bliż­szym kurierem.

/-/ VARDAR10

        Pyta­nie, kto strze­lał? Może to efekt dobrej zaba­wy uczest­ni­ków syl­we­stra w Kon­su­la­cie? Co by tłu­ma­czy­ło dziw­ną wer­sję o lase­rach, stwo­rzo­ną dla odwró­ce­nia uwa­gi od pra­cow­ni­ków pla­ców­ki. A może strzał rze­czy­wi­ście padł z zewnątrz? Fak­tem jest, że wspo­mnia­ny punkt obser­wa­cyj­ny służb kana­dyj­skich, po dru­giej stro­ny uli­cy, istniał.

Demon­stra­cje przed Konsulatem

        Przez całą deka­dę lat osiem­dzie­sią­tych przed Kon­su­la­tem odby­wa­ły się licz­ne demon­stra­cje zwo­len­ni­ków „Soli­dar­no­ści”. Głów­nym orga­ni­za­to­rem tych wystą­pień, ale tak­że auto­rem pety­cji, ape­li, zbió­rek fun­du­szy na pomoc dla pod­zie­mia w Pol­sce itp. dzia­łań była  Polish Cana­dian Action Group.

        Rezy­den­tu­ra PRL-owskie­go wywia­du w 1988 roku tak oce­nia­ła owe działania:

T A J N E

SPEC. ZNACZENIA

Czy­nie­nie odpi­sów wzbronione

Szy­fro­gram Nr 9031

JAR — E — G — H

Uz. of. „VARDAR” od „APIS”

i of. „RIZO” od „CORSO”. Przy­jął 28.IX.88 i nap. of. „VARDAR”

        Pozo­sta­ją­cy w opo­zy­cji wobec L. Wałę­sy dzia­ła­cze byłej „Soli­dar­no­ści” zabie­ga­ją o nawią­za­nie jak naj­ści­ślej­szej współ­pra­cy ze śro­do­wi­ska­mi polo­nij­ny­mi na Zacho­dzie, w tym zwłasz­cza z tzw. „nową emi­gra­cją”. Szcze­gól­ne zain­te­re­so­wa­nie budzi Kana­da, któ­ra wg ocen wspo­mnia­nych dzia­ła­czy – wyro­sła w ostat­nich latach na naj­bar­dziej aktyw­ny ośro­dek sku­pia­ją­cy rady­kal­nych dzia­ła­czy byłej „S”. Potwier­dzać to mają licz­ne o naj­wyż­szej fre­kwen­cji z pośród kra­jów zachod­nich demon­stra­cje poli­tycz­no-pro­pa­gan­do­we (czę­ścio­wo z udzia­łem ofi­cjal­nych oso­bi­sto­ści kana­dyj­skich) orga­ni­zo­wa­ne w miej­scach publicz­nych przed pla­ców­ka­mi PRL na rzecz popar­cia dzia­łań opo­zy­cji w Pol­sce (stąd też i okre­ślo­na wymo­wa ostat­nich wizyt w Kana­dzie Gwiaz­dy i Mora­wiec­kie­go).12

Wybo­ry 1989

        Wkrót­ce kon­su­la Pała­sza cze­ka­ją poważ­ne wyzwa­nia poli­tycz­ne. W Pol­sce po straj­kach roku 1988 docho­dzi do roz­mów komu­ni­stów z „Soli­dar­no­ścią” i zapa­da decy­zja o wybo­rach w czerw­cu 1989 roku. Symp­to­my nad­cho­dzą­cych zmian widać już w 1988 roku. Pod Pomni­kiem Katyń­skim w Toron­to ziden­ty­fi­ko­wa­no wie­niec z napi­sem na szar­fie: „Con­su­la­te Gene­ral of Poland”. Dotąd komu­ni­ści nie obcho­dzi­li Świę­ta Nie­pod­le­gło­ści 11 Listo­pa­da. Takiej nazwy pla­ców­ki też nie uży­wa­li (peł­na nazwa pań­stwa brzmia­ła­by „People’s Repu­blic of Poland”). No i w koń­cu naj­waż­niej­sze – zło­że­nie wień­ca pod tym wła­śnie pomni­kiem było aktem jed­no­znacz­nie anty­so­wiec­kim. Kon­sul Pałasz dopy­ty­wa­ny przez redak­tor­kę „Echa” Gra­ży­nę Far­mus wije się okrop­nie, odpo­wia­da­jąc w sty­lu: „histo­rię zostaw­my historykom”.13

        Według mel­dun­ków wywia­du rów­nież Polo­nia przy­go­to­wu­je się do mają­cych nastą­pić zmian w Polsce:

T A J N E

SPEC. ZNACZENIA

Czy­nie­nie odpi­sów wzbronione

Szy­fro­gram Nr 5561

Nade­sła­ny dnia 89.06.01 godz. 8.00 z Ottawy

JAR — E — G — H

Dot. GE, uz. of. „UGIS” „SITAK” przy­jął i napi­sał „MUSK” 31 bm.

        Zespół dorad­czy ds han­dlu z Pol­ską przy KPK prze­kształ­ci się nie­ba­wem w Klub Polo­nij­nych Biz­nes­me­nów gru­pu­ją­cy oso­by (nie tyl­ko z Polo­nii) chcą­ce pro­wa­dzić „inte­re­sy” z Pol­ską. Cho­dzi o inwe­sty­cje rzę­du 0,5 – 1 mln dola­rów. Posie­dze­nie zało­ży­ciel­skie Klu­bu odbyć się ma w poło­wie wrze­śnia. Głów­nym „moto­rem” tej ini­cja­ty­wy jest „SITAK”, któ­ry widzi ogrom­ne moż­li­wo­ści inwe­sto­wa­nia w Pol­sce i któ­ry oso­bi­ście zain­te­re­so­wa­ny jest w pro­wa­dze­niu takich interesów.

        Jego ini­cja­ty­wie sprzy­ja tak­że KPK, któ­ry dostrze­ga zmia­ny w kra­ju i mimo nie­ak­cep­to­wa­nie aktu­al­ne­go ustro­ju widzi koniecz­ność wspo­ma­ga­nia ini­cja­tyw gospo­dar­czych. Dostrze­ga­ne są tak­że zmia­ny poli­tycz­ne, twier­dzi się, że są one nie­od­wra­cal­ne i ewo­lu­ują­ce w kie­run­ku wyklu­cze­nia komu­ni­stów z rzą­dze­nia kra­jem. Na aktu­al­nym eta­pie KPK nie­zbyt anga­żo­wać się będzie w popie­ra­nie reform poli­tycz­nych, ocze­ku­jąc na wyni­ki wybo­rów i roz­wój sytu­acji poli­tycz­nej. 14

        Gło­so­wa­nie odbę­dzie się rów­nież w pol­skich pla­ców­kach zagra­nicz­nych. Polo­nia moc­no się  mobi­li­zu­je, pro­wa­dzo­na jest sze­ro­ko zakro­jo­na akcja infor­ma­cyj­na w mediach polo­nij­nych (pla­ka­ty, instruk­cje gło­so­wa­nia na wska­za­ne oso­by), do komi­sji wybor­czych dele­go­wa­ni są mężo­wie zaufania.

        W skład komi­sji wcho­dzą kon­su­lo­wie i pra­cow­ni­cy Kon­su­la­tu. W Toron­to prze­wod­ni­czą­cym jest Tade­usz Gro­dec­ki, zastęp­cą zaś kon­sul Tade­usz Kazi­mierz Awdan­kie­wicz, któ­ry wcze­śniej pod przy­kryw­ką wice­kon­su­la w Nowym Jor­ku był tam ofi­ce­rem ope­ra­cyj­nym w rezy­den­tu­rze wywia­du. Od 17 sierp­nia 1988 roku był ofi­ce­rem ope­ra­cyj­nym rezy­den­tu­ry w Otta­wie w stop­niu pod­puł­kow­ni­ka, ofi­cjal­nie wice­kon­su­lem w Toron­to. Nie wia­do­mo, jakie wyzna­czo­no zada­nia dla ofi­ce­rów służb pod­czas gło­so­wa­nia, wia­do­mo nato­miast, że w Toron­to wygra­li zde­cy­do­wa­nie kan­dy­da­ci „Soli­dar­no­ści”.

        Przed wybo­ra­mi pre­zy­denc­ki­mi w listo­pa­dzie 1990 roku, miesz­ka­ją­cy w Toron­to powsta­niec war­szaw­ski Lech Hał­ko (prze­wod­ni­czą­cy komi­sji wybor­czej) posta­no­wił ude­ko­ro­wać Orła na Kon­su­la­cie nową koro­ną, któ­rą zresz­tą wła­sno­ręcz­nie wyko­nał (na zdję­ciu poni­żej) 16

Pożar

        Do nie­zwy­kłe­go zda­rze­nia docho­dzi 6 stycz­nia 1990 roku. W pra­sie polo­nij­nej sen­sa­cyj­ne tytu­ły, np. „Spło­nął Kon­su­lat”. Wpraw­dzie nie spło­nął, ale pożar był i to poważny.

        Z Pol­ski tego same­go dnia przy­cho­dzi infor­ma­cja o decy­zji Komi­te­tu Cen­tral­ne­go PZPR o roz­wią­za­niu par­tii. Spe­ku­la­cje są jed­no­znacz­ne: komu­ni­ści w kon­su­la­cie pali­li doku­men­ty no i sta­ło się.

        Pożar wybuchł na pod­da­szu ok. 15:45, potem zaję­ły się inne pomiesz­cze­nia. Straż gasi­ła, pra­cow­ni­cy wyno­si­li doku­men­ty, karet­ki pogo­to­wia wła­ści­wie nie mia­ły zaję­cia, bo tyl­ko żona kie­row­cy zachły­snę­ła się dymem; innych obra­żeń nie było. Po czte­rech godzi­nach pożar uga­szo­no, po następ­nych sze­ściu stra­ża­cy odje­cha­li. Stra­ty oce­nio­no na ok. trzy milio­ny dola­rów. Według Stra­ży Pożar­nej przy­czy­ną poża­ru było zwar­cie prze­wo­dów elek­trycz­nych. Na czas remon­tu otwar­to tym­cza­so­wą agen­cję kon­su­lar­ną w biu­rze PKO przy 1610 Blo­or Stre­et West. 18

Lustra­cja

        W poło­wie wrze­śnia 1990 roku w Kon­su­la­cie odby­ła się kon­fe­ren­cja pra­so­wa. W ten spo­sób dzien­ni­ka­rze dowia­du­ją się, że od 5 wrze­śnia nie ma już kon­su­la gene­ral­ne­go Jerze­go Pała­sza. Obo­wiąz­ki kie­row­ni­ka – do cza­su przy­jaz­du nowe­go KG – peł­ni kon­sul Krzysz­tof Smyk. W taj­nej notat­ce z 22 listo­pa­da 1989 roku o zmia­nach w skła­dzie oso­bo­wym pla­ców­ki, przy nazwi­sku Smyk czy­ta­my: „Zna­ny w Pio­nie B” 20, tj. w pio­nie odpo­wie­dzial­nym za roz­pra­co­wa­nie cudzoziemców.

        Opi­nia publicz­na dowia­du­je się o tym dopie­ro w 2015 roku. Smyk był KO wywia­du MSW PRL w latach 1983–1988 (pseu­do­ni­my „Sta­ni­sław”, „Faron”). W 2016 zosta­je uzna­ny przez sąd za kłam­cę lustra­cyj­ne­go. Na wspo­mnia­nej kon­fe­ren­cji z wrze­śnia 1990 kon­su­lo­wie zaprze­cza­li jako­by na tere­nie Kon­su­la­tu Gene­ral­ne­go funk­cjo­no­wa­ła pla­ców­ka obce­go wywia­du (na „mie­ście” mówio­no o Sowie­tach). Potwier­dzi­li jed­nak, że nie­któ­rzy z nich byli opła­ca­ni tak­że przez inny resort. Trzy takie oso­by wró­ci­ły już do kra­ju, pozo­sta­li prze­szli wery­fi­ka­cję MSZ.22 Jak widać, Smyk nie do koń­ca rze­tel­ną. Był jesz­cze sze­fem wydzia­łu kon­su­lar­ne­go w Kairze, kon­su­lem gene­ral­nym w Ben­gha­zi, Van­co­uver i Szan­gha­ju, koń­cząc misję w 2014 roku.

Kon­su­lo­wie Gene­ral­ni RP

        Pod koniec 1990 roku pla­ców­kę w Toron­to obej­mu­je nowy kon­sul gene­ral­ny Andrzej Brzo­zow­ski. Czło­wiek spo­za MSZ, dzia­łacz pod­zie­mia soli­dar­no­ścio­we­go, w latach 1989–1990 szef Biu­ra Zagra­nicz­ne­go Komi­sji Kra­jo­wej Soli­dar­no­ści. Po zakoń­cze­niu w roku 1994 misji w Toron­to zwią­zał się z biz­ne­sem, a następ­nie poświę­cił się z suk­ce­sem karie­rze naukowej.

        Za jego kaden­cji w roku 1992 powsta­je Kon­su­lat Gene­ral­ny w Van­co­uver, tym samym okręg kon­su­lar­ny KG Toron­to ule­ga pomniej­sze­niu o pro­win­cje Alber­ta i BC oraz tery­to­ria Jukon i Nor­th­west. Nadal jed­nak swo­im zasię­giem obej­mu­je nie­mal poło­wę tery­to­rium Kana­dy i jest naj­więk­szą pol­ską pla­ców­ką w tym kraju.

        Lata 1994–1999 to kaden­cja kon­su­la gene­ral­ne­go Woj­cie­cha Tyciń­skie­go. Od 1991 roku pra­cow­nik MSZ i póź­niej­szy dyrek­tor w Cen­tra­li, kon­sul gene­ral­ny w Edyn­bur­gu i Lyonie, amba­sa­dor w Mace­do­nii Północnej.

        Sze­fem pla­ców­ki na lata 1999–2004 zosta­je Jacek Juno­sza-Kisie­lew­ski. Wcze­śniej kon­sul gene­ral­ny w Bruk­se­li, w póź­niej­szych latach amba­sa­dor w Bra­zy­lii i Portugalii.

        Piotr Konow­roc­ki kie­ro­wał Kon­su­la­tem Gene­ral­nym w Toron­to w latach 2004–2008. Z MSZ zwią­za­ny od 1991 roku, kon­sul gene­ral­ny we Lwo­wie, szef wydzia­łu kon­su­lar­ne­go w Waszyngtonie.

        Marek Cie­siel­czuk kie­ru­je pla­ców­ką w Toron­to w latach 2008–2012. Z MSZ zwią­za­ny od 1993 roku. Kon­sul gene­ral­ny w Bar­ce­lo­nie i Szanghaju.

        Lata 2012–2017 to kaden­cja Grze­go­rza Moraw­skie­go na sta­no­wi­sku kon­su­la gene­ral­ne­go. Wcze­śniej był już w Toron­to wice­kon­su­lem w latach 1998–2003. Z MSZ zwią­za­ny od 1996, obec­nie kon­sul gene­ral­ny w Chengdu.

        Od listo­pa­da 2017 sze­fem pla­ców­ki w Toron­to jest Krzysz­tof Grzel­czyk. Poprzed­nio kon­sul gene­ral­ny w Lon­dy­nie. Wcze­śniej urzęd­nik pań­stwo­wy, m.in. woje­wo­da dol­no­ślą­ski. W PRL dzia­łacz opo­zy­cji anty­ko­mu­ni­stycz­nej, inter­no­wa­ny w sta­nie wojen­nym. W latach 1985–1992 na emi­gra­cji w Kanadzie.

Czas trans­for­ma­cji

        W tym roku miną 44 lata od uru­cho­mie­nia przez Pol­skę dzia­łal­no­ści kon­su­lar­nej w Toron­to. Na PRL przy­pa­dło z tego 12 lat. Moż­na powie­dzieć, że nie­wie­le. Jed­nak już kil­ka lat po otwar­ciu pla­ców­ki histo­ria gwał­tow­nie przyspieszyła.

        Pol­ska anty­ko­mu­ni­stycz­na rewo­lu­cja „Soli­dar­no­ści” mia­ła rezo­nans dosłow­nie świa­to­wy. Jej oddzia­ły­wa­nie nie mogło też omi­nąć Kana­dy, a zwłasz­cza naj­sil­niej­sze­go ośrod­ka polo­nij­ne­go w tym kraju.

        Kil­ku­set­ty­sięcz­na nowa Polo­nia w Kana­dzie, to byli w prze­wa­ża­ją­cej mie­rze ludzie „Soli­dar­no­ści”, przy­by­li tu zale­d­wie kil­ka lat przed prze­ło­mem poli­tycz­nym w kra­ju. To poko­le­nie i te już wcze­śniej zwią­za­ne z Kana­dą, łączy­ła nie­chęć do komu­ni­zmu. Pol­ski kon­su­lat w cza­sach PRL trak­to­wa­ny był jak obca, wręcz wro­ga pla­ców­ka. Zmia­na w nasta­wie­niu nie nastą­pi­ła z dnia na dzień, zaraz po wybo­rach w 1989 roku. Był to czas wiel­kich emo­cji i na nowo defi­nio­wa­nia rze­czy­wi­sto­ści. Tak­że w tym lokal­nym, toron­toń­skim wymia­rze. A Kon­su­lat Gene­ral­ny RP być może skry­wa jesz­cze nie­jed­ną tajemnicę.

Krzysz­tof Grzelczyk

Toron­to, maj 2021

        Dzię­ku­ję p. Andrze­jo­wi Kumo­ro­wi, redak­to­ro­wi i wydaw­cy tygo­dni­ka „Goniec” w Toron­to, za udo­stęp­nie­nie doku­men­tów pozy­ska­nych w ramach pro­wa­dzo­ne­go przez tygo­dnik pro­gra­mu badaw­cze­go w IPN „Polo­nia i jej korzenie”.

Przy­pi­sy

1 — K. Grzel­czyk, Karol Her­se – pierw­szy pol­ski kon­sul w Toron­to, „DoRze­czy”, 16.01.2021

2 — Kopia Zarzą­dze­nia Mini­stra Spraw Zagra­nicz­nych nr 10 z 7.05.1976 r. z zaso­bów KG Toronto

3-“The Glo­be and Mail”, 11.11.1977

4 ‑Zdję­cie z zaso­bów KG Toronto

5 -“Kro­ni­ka Tygo­dnio­wa”, Nr 44, 26.11.1977

6 -“The Glo­be and Mail”, 11.11.1977

7 — “The Toron­to Star”, 12.11.1976

8 — “The Glo­be and Mail”, 11.11.1977

9 — „The Toron­to Star”, 11.11.1976

10 ‑Archi­wum IPN – pro­jekt badaw­czy “Polo­nia i jej korze­nie”, Tygo­dnik „Goniec”

11- Zdję­cie udo­stęp­nio­ne przez Polish Cana­dian Action Group

12 — Archi­wum IPN – pro­jekt badaw­czy “Polo­nia i jej korze­nie”, Tygo­dnik „Goniec”

13 ‑Tygo­dnik “Echo”, Nr 57, 17.–23.11.1988

14 — Archi­wum IPN – pro­jekt badaw­czy “Polo­nia i jej korze­nie”, Tygo­dnik „Goniec”

15 — Zdję­cie z książ­ki L. Hał­ko, Kotwi­ca her­bem wybra­nym, War­sza­wa 1999

16 — L. Hał­ko, Kotwi­ca her­bem wybra­nym, War­sza­wa 1999

17 — Tygo­dnik “Echo”, 18.–24.05.1989

18 — Tygo­dnik „Echo”, Nr 113, 11.01.1990

19 — Zdję­cie z zaso­bów KG Toronto

20 — Archi­wum IPN – pro­jekt badaw­czy “Polo­nia i jej korze­nie”, Tygo­dnik „Goniec”

21 — Archi­wum IPN – pro­jekt badaw­czy “Polo­nia i jej korze­nie”, Tygo­dnik „Goniec”

22 — Tygo­dnik „Echo”, Nr 148, 20.–27.09.1990