Dyrek­tor wyko­naw­czy Huawei Tech­no­lo­gies Meng Wan­zhou wylą­do­wał w Chi­nach w sobo­tę wie­czo­rem, po pra­wie trzech latach poby­tu w aresz­cie domo­wym w Kana­dzie. Jej powrót przed­sta­wia­no w mediach jako znak siły Chin i dyplo­ma­tycz­ny suk­ces Pekinu.

Pań­stwo­wa tele­wi­zja CCTV poka­za­ła Meng ubra­ną w czer­wo­ną koper­to­wą sukien­kę, odbie­ra­ją­cą bukiet róż i wita­ną przez zgro­ma­dzo­ny tłum wyma­chu­ją­cy minia­tu­ro­wy­mi fla­ga­mi naro­do­wy­mi na pły­cie lot­ni­ska mię­dzy­na­ro­do­we­go w Shen­zhen, bazie Huawei, po tym, jak jej samo­lot wylą­do­wał na 21.50.

Meng poma­cha­ła do 100-oso­bo­we­go tłu­mu następ­nie wygło­si­ła krót­kie prze­mó­wie­nie, zwra­ca­jąc się do Zhan­ga Xina, zastęp­cy guber­na­to­ra pro­win­cji Guang­dong i bur­mi­strza Shen­zhen, Qina Weizhon­ga, i zaczy­na­jąc od słów: „Wresz­cie jestem w domu”.
Lot samo­lo­tu Meng był jed­nym z naj­czę­ściej obser­wo­wa­nych na nie­bie, a ponad 9500 osób śle­dzi­ło jego postę­py na stro­nie inter­ne­to­wej FlightRadar24

 

Fir­ma Huawei Tech­no­lo­gies z sie­dzi­bą w Shen­zhen, któ­rej Meng jest dyrek­to­rem finan­so­wym, to naj­więk­szy na świe­cie dostaw­ca sprzę­tu tele­ko­mu­ni­ka­cyj­ne­go, któ­ry uzy­sku­je pra­wie poło­wę swo­ich ponad 100 miliar­dów dola­rów rocz­nych przy­cho­dów z ryn­ków zagranicznych.

Wyczar­te­ro­wa­ny przez Men­ga lot Air Chi­na, CA552, był jedy­nym mię­dzy­na­ro­do­wym przy­lo­tem zapla­no­wa­nym na sobo­tę na lot­ni­sko Baoan w Shen­zhen, jak wyni­ka z tabli­cy infor­ma­cyj­nej w jego w dużej mie­rze opu­sto­sza­łej hali przy­lo­tów. Z powo­du pan­de­mii koro­na­wi­ru­sa w Shen­zhen prak­tycz­nie nie ma lotów mię­dzy­na­ro­do­wych. Krą­ży­ły spe­ku­la­cje na temat  tra­sy lotu, a nie­któ­rzy twier­dzi­li, że zosta­ła wybra­na, aby „celo­wo” omi­jać ame­ry­kań­ską prze­strzeń powietrz­ną nad Alaską.
W twe­ecie FlightRadar24 zamie­ścił zdję­cie okręż­nej tra­sy Meng nad Ark­ty­ką zamiast jed­nej z typo­wych tras z Van­co­uver do Hong­kon­gu, któ­ra prze­bie­ga w pobli­żu Anchorage.

Loty z Van­co­uver do Kan­to­nu zazwy­czaj nie odby­wa­ją się dro­gą polarną.

Za South Chi­na Mor­ning Post