Od 15 stycz­nia nie­szcze­pie­ni spor­tow­cy tak zawo­do­wi, jak i ama­to­rzy nie będą mogli wje­chać do Kana­dy, zapo­wie­dział w pią­tek mini­ster bez­pie­czeń­stwa publicz­ne­go Mar­co Mendicino.

Obec­nie gra­cze NBA i NHL, któ­rzy jesz­cze nie otrzy­ma­li jed­nej z zatwier­dzo­nych  szcze­pio­nek prze­ciw COVID-19, mogą wje­chać do kra­ju na pod­sta­wie wyjąt­ku z powo­du “inte­re­su narodowego”.

Ale Men­di­ci­no powie­dział, że to się zmie­nia ze wzglę­du na sze­ro­ką dostęp­ność szczepionek.

Reklama

Ci, któ­rzy pozo­sta­ną nie­zasz­cze­pie­ni, wkrót­ce nie będą mogli grać w meczach w Toron­to ani na żad­nej z sied­miu domo­wych aren kana­dyj­skich dru­żyn NHL.

Nie jest jasne, czy nie­zasz­cze­pie­ni kana­dyj­scy spor­tow­cy, któ­rzy gra­ją w ame­ry­kań­skich dru­ży­nach, byli­by w sta­nie ponow­nie wje­chać do kra­ju ze swo­imi dru­ży­na­mi. Jed­nak od 30 listo­pa­da wyma­ga­ne będą szcze­pie­nia w przy­pad­ku podró­ży po Kana­dzie i poza nią.

Dotych­cza­so­we zwol­nie­nia nie będą  już mia­ły zasto­so­wa­nia do osób podró­żu­ją­cych w celu ponow­ne­go połą­cze­nia się z rodzi­ną, stu­den­tów zagra­nicz­nych powy­żej 18 roku życia, klu­czo­wych pra­cow­ni­ków trans­gra­nicz­nych oraz więk­szo­ści sezo­no­wych pra­cow­ni­ków zagra­nicz­nych oraz świad­czą­cych usłu­gi o klu­czo­wym zna­cze­niu zapo­wie­dział Mendicino.