KURCZAK HIKARI tak pysz­ny, że gotu­ję go bar­dzo czę­sto! Nie­sa­mo­wi­cie szyb­ka i łatwa kola­cja czy obiad z kur­cza­kiem w roli głów­nej! Banal­nie pro­sty prze­pis na kur­cza­ka z zale­d­wie kil­ko­ma skład­ni­ka­mi! To dobry pomysł na szyb­ki posi­łek w pra­co­wi­te dni czy wie­czo­ry. To nie­wia­ry­god­ne, że tak nie­wie­le skład­ni­ków może prze­kształ­cić się w tak smacz­ny sos do kur­cza­ka! Moż­na to rów­nież zro­bić z dowol­nym mię­sem — woło­wi­ną, wie­przo­wi­ną, jagnię­ci­ną, kre­wet­ka­mi, a nawet tofu! Wypró­buj ten prze­pis w róż­nych warian­tach. Ory­gi­nal­ny japoń­ski prze­pis został nie­znacz­nie zmo­dy­fi­ko­wa­ny lecz w niczym nie uję­ło to sma­ku kur­cza­ko­wi, dalej jest przepyszny.

Skład­ni­ki:

reklama

2 pier­si z kurczaka

Sól i pieprz, papry­ka (do smaku)

50 g mąki (3 łyżki)

3 1/2 łyż­ki masła lub 2 1/2 łyż­ki oliwy

4 ząb­ki czosn­ku (posie­ka­ny lub zmiaż­dżo­ny praską)

1 łyż­ka octu jabł­ko­we­go 5%

11/2  łyż­ka sosu sojowego

90 g (2 łyż­ki) miodu

Szczy­pio­rek (opcjo­nal­nie) do dekoracji

Pier­si z kury naci­na­my w krat­kę nie prze­ci­na­jąc do koń­ca. Dopra­wia­my solą,   pie­przem i szczyp­tą papry­ki. Ota­cza­my każ­dą pierś w mące i sma­ży­my na maśle na zło­ty kolor z obu stron. Gdy uzy­ska­my moc­no zło­ty kolor nie wyj­mu­jąc mię­sa z patel­ni doda­je­my pokro­jo­ny drob­no czo­snek, lek­ko prze­sma­ża­my wszyst­ko razem i doda­je­my miód , sos sojo­wy i ocet. Po lek­kim wymie­sza­niu skład­ni­ków o oto­cze­niu usma­żo­nych pier­si w powsta­łym sosie pozwa­la­my na kar­me­li­za­cję mio­du i aby sos pokrył nam mię­so błysz­czą­cą gla­zu­rą. Danie jest goto­we, posy­pu­je­my posie­ka­nym szczy­pio­rem i poda­je­my na stół. Odpo­wied­ni­mi dodat­ka­mi są ugo­to­wa­ny ryż, sałat­ki a w wer­sji ”to go” odpo­wied­nia buł­ka i pikle. Smacznego.

Uwa­gi: tego kur­cza­ka uwiel­bia­ją dzie­ci, jest lek­ko słod­ko sło­ny, dla doro­słych moż­na zaostrzyć smak doda­jąc łyżecz­ką pasty chi­li, lub posie­ka­ne świe­że chili.

W tra­dy­cyj­nym prze­pi­sie doda­ny jest smak uma­mi któ­ry uzy­sku­je­my przez doda­nie łyż­ki sosu ryb­ne­go, wer­sja powy­żej zosta­ła „z euro­pe­izo­wa­na” lecz rów­nież sma­ku­je wybornie.