We wto­rek pro­po­zy­cja Bloc Quebe­co­is na potwier­dze­nie “pra­wa do abor­cji” w Kana­dzie przez Izbę Gmin nie powio­dła się, ponie­waż posło­wie kon­ser­wa­tyw­ni  zosta­li ostrze­że­ni zobli­go­wa­ni do nie­ko­men­to­wa­nia pro­jek­tu opi­nii Sądu Naj­wyż­sze­go Sta­nów Zjed­no­czo­nych, któ­ra odwo­ły­wa­ła­by decy­zję Roe vs Wade z 1973 roku uzna­ją­cą pra­wo do abor­cji w USA.

„Pra­wo wybo­ru jest pra­wem kobie­ty. Każ­da kobie­ta w Kana­dzie ma pra­wo do bez­piecz­nej i legal­nej abor­cji” – oświad­czył we wto­rek pre­mier Justin Tru­de­au. „Nigdy nie wyco­fa­my się z ochro­ny i pro­mo­wa­nia praw kobiet w Kana­dzie i na całym świecie”.

Wice­prze­wod­ni­czą­ca klu­bu BQ Chri­sti­ne Nor­man­din, przed­sta­wi­ła po okre­sie inter­pe­la­cji rezo­lu­cję potwier­dza­ją, że cia­ło kobie­ty nale­ży wyłącz­nie do niej, podob­nie jak  decy­zja o abor­cji z jakie­go­kol­wiek powo­du. Jed­nak kil­ka okrzy­ków „nie” odbi­ło się echem na sali, co ozna­cza­ło, że wnio­sek nie został przy­ję­ty przez akla­ma­cję. Nor­man­din powie­dzia­ła póź­niej, że jej zda­niem sprze­ciw pocho­dził z ław torysów.

reklama

Wcze­śniej   biu­ro tym­cza­so­wej prze­wod­ni­czą­cej Par­tii Kon­ser­wa­tyw­nej Can­di­ce Ber­gen ostrze­gło kon­ser­wa­tyw­nych posłów i sena­to­rów, by uni­ka­li komen­ta­rzy na temat ujaw­nio­ne­go przez media pro­jek­tu decy­zji ame­ry­kań­skie­go Sądu Najwyższego.

Abor­cja pozo­sta­je dla kon­ser­wa­ty­stów draż­li­wym pro­ble­mem poli­tycz­nym,  par­tia jest w trak­cie kam­pa­ni o przy­wódz­two, a orga­ni­za­cje bro­nią­ce życia  mobi­li­zu­ją się, by poprzeć kan­dy­da­tów, któ­rzy sprze­ci­wia­ją się  jej. Cam­pa­ign Life Coali­tion z zado­wo­le­niem przy­ję­ła pro­jekt orze­cze­nia SN USA.

Wie­lu posłów tory­sów sprze­ci­wia się abor­cji i  przed­sta­wia­ło róż­ne pro­jek­ty ustaw pry­wat­nych, aby spró­bo­wać ogra­ni­czyć dostęp do niej.

Ostat­ni raz mia­ło to miej­sce w czerw­cu 2021 r., kie­dy 81 ze 119 depu­to­wa­nych par­tii gło­so­wa­ło za pro­po­zy­cją pro­jek­tu usta­wy posłan­ki kon­ser­wa­tyw­nej z Saskat­che­wan, Cathay Wagan­tall, zaka­zu­ją­cej  selek­tyw­nych abor­cji ze wzglę­du na płeć dziec­ka nienarodzonego.

Usta­wa ta zosta­ła odrzu­co­na przez libe­ra­łów, NDP i Bloc, ale wśród jej zwo­len­ni­ków była Bergen.

Biu­ro mini­ster finan­sów Chry­stii Fre­eland otrzy­ma­ło zada­nie zmia­ny usta­wy o podat­ku docho­do­wym w celu cof­nię­cia sta­tu­su orga­ni­za­cji cha­ry­ta­tyw­nej gru­pom anty­abor­cyj­nym, takim jak ośrod­ki kry­zy­so­we dla kobiet w ciąży.

 

„Każ­da kobie­ta w Kana­dzie ma pra­wo do bez­piecz­nej i legal­nej abor­cji” – napi­sał na Twit­te­rze pre­mier Tru­de­au, jed­nak cho­ciaż w Kana­dzie nie ma prze­pi­sów zabra­nia­ją­cych kobie­tom abor­cji, nie jest to rów­nież pra­wo zapi­sa­ne w Kar­cie Praw i Wol­no­ści, tak jak to było w Kon­sty­tu­cji Sta­nów Zjed­no­czo­nych od cza­su orze­cze­nia ich naj­wyż­sze­go sądu z 1973 roku.

„To zbyt dale­ko idą­ca inter­pre­ta­cja” — powie­dział Ber­nard Dic­kens, eme­ry­to­wa­ny pro­fe­sor pra­wa i poli­ty­ki zdro­wot­nej na Uni­wer­sy­te­cie w Toron­to, o uży­ciu przez Tru­de­au sło­wa „pra­wo”.

Żaden Sąd Naj­wyż­szy w Kana­dzie nigdy nie stwier­dził ,  że kobie­ta ma kon­sty­tu­cyj­ne pra­wo do abor­cji, potwier­dza Daph­ne Gil­bert, pro­fe­sor pra­wa z Uni­ver­si­ty of Otta­wa, któ­ra spe­cja­li­zu­je się w pra­wie kar­nym i konstytucyjnym.

Odwo­ła­nie orze­cze­nia  Roe prze­ciw­ko Wade ozna­cza­ło­by, że w odnie­sie­niu do abor­cji Kana­da i Sta­ny Zjed­no­czo­ne mia­ły­by podob­ną sytu­ację – w tym sen­sie, że w żad­nym z nich  Sąd Naj­wyż­szy nie potwier­dzał­by gwa­ran­cji pra­wa do aborcji.

Gil­bert uwa­ża jed­nak, że orzecz­nic­two doty­czą­ce kana­dyj­skich spraw kon­sty­tu­cyj­nych „roz­wi­nę­ło się tak bar­dzo”  , że ​​jeśli kwe­stia abor­cji zosta­ła­by pod­ję­ta przez sąd naj­wyż­szy, „nie może sobie wyobra­zić, by orzekł, iż nie ma prawa”.

 

Po decy­zji kana­dyj­skie­go Sądu Naj­wyż­sze­go z 1988 roku uzna­ją­cej wcze­śniej­sze pra­wo abor­cyj­ne za nie­kon­sty­tu­cyj­ne (dopusz­cza­ło ono abor­cję ze wzglę­du na stan zdro­wia, w tym emo­cjo­nal­ne­go mat­ki, ale wyma­ga­ło opi­nii lekar­skiej) rząd Bria­na Mul­ro­neya przed­ło­żył zno­we­li­zo­wa­ną usta­wę, , któ­ra prze­szła przez Izbę Gmin, ale zosta­ła oba­lo­na w Sena­cie w 1991 roku. Od tego cza­su żaden rząd nie pró­bo­wał wpro­wa­dzić podob­ne­go usta­wo­daw­stwa, co ozna­cza, że ​​Kana­da nie ma żad­nych prze­pi­sów regu­lu­ją­cych abor­cję i zabi­cie dziec­ka począ­te­go nie jest prze­stęp­stwem dopó­ki się ono nie uro­dzi, czy­li w całym okre­sie ciąży.

Każ­dy rząd fede­ral­ny, któ­ry pró­bo­wał­by regu­lo­wać abor­cję za pomo­cą kodek­su kar­ne­go, może też napo­tkać opór ze stro­ny pro­win­cji,  że jest to kwe­stia opie­ki zdro­wot­nej, nad któ­rą Otta­wa nie ma jurysdykcji.