Mię­dzy­na­ro­do­we Sto­wa­rzy­sze­nie Prze­woź­ni­ków Powietrz­nych (IATA) doma­ga się, aby rząd Tru­de­au zniósł wszyst­kie ogra­ni­cze­nia podró­ży zwią­za­ne z pan­de­mią COVID ‑19 w celu zmniej­sze­nia para­li­żu­ją­cych opóź­nień na kana­dyj­skich lotniskach.

Wśród ogra­ni­czeń, któ­re IATA chce usu­nąć, są wyma­ga­nia doty­czą­ce szcze­pień, loso­we testy, apli­ka­cja Arri­ve­Can i obo­wiąz­ko­we prze­sy­ła­nie infor­ma­cji zdrowotnych.

„Oczy­wi­ste jest, że ludzie chcą podró­żo­wać” – powie­dział wice­pre­zes regio­nal­ny IATA ds. obu Ame­ryk, Peter Cer­da. „W związ­ku z tym nie może­my sobie pozwo­lić na to, aby pasa­że­ro­wie byli pod­da­wa­ni nie­do­pusz­czal­nym opóź­nie­niom zarów­no w momen­cie przy­by­cia do kra­ju, jak i wylotu”.

IATA to dru­ga duża gru­pa trans­por­to­wa, któ­ra wezwa­ła do zakoń­cze­nia naka­zów i restryk­cjom doty­czą­cym podró­ży lot­ni­czych w Kana­dzie, któ­re kry­ty­cy nazy­wa­ją  jed­ny­mi z naj­su­row­szych na świecie.

Na począt­ku maja Kana­dyj­ska Rada Lot­nisk oskar­ży­ła rząd  o cha­os na lot­ni­skach, mówiąc, że naka­zy czte­ro­krot­nie wydłu­ży­ły czas prze­twa­rza­nia danych dla pasa­że­rów linii lotniczych.

Zamiast znie­sie­nia wymo­gów, libe­ral­ny mini­ster trans­por­tu Omar Algha­bra utrzy­mu­je, że opóź­nie­nia nie wyni­ka­ją z prze­pi­sów narzu­co­nych przez rząd, ale są efek­tem gwał­tow­ne­go wzro­stu podró­ży po pandemii.