Poli­cja z Toron­to bada spra­wę czte­rech kra­dzie­ży samo­cho­dów doko­na­nych z bro­nią w ręku, do któ­rych doszło w Scar­bo­ro­ugh w cią­gu zale­d­wie dwóch godzin. Zda­niem śled­czych incy­den­ty są powiązane.

Pierw­sza kra­dzież mia­ła miej­sce oko­ło 11:44 w śro­dę w nocy, w rejo­nie McLe­vin Ave­nue i Gre­en­spi­re Road. Poli­cja poda­ła, że wła­ści­ciel był na swo­im pod­jeź­dzie koło samo­cho­du, gdy pod­szedł do nie­go męż­czy­zna z bro­nią i zażą­dał odda­nia samo­cho­du. Nie osią­gnął jed­nak zamie­rzo­ne­go celu i uciekł.

Pięć minut póź­niej poli­cja ode­bra­ła zgło­sze­nie o kra­dzie­ży w oko­li­cy Mor­ning­si­de i Shep­pard. Ofia­ra sie­dzia­ła w samo­cho­dzie przed swo­im domem. Zło­dziej zagro­ził jej bro­nią. Odje­chał skra­dzio­nym autem.

reklama

Do trze­ciej kra­dzie­ży doszło o 12:32 w nocy w czwar­tek przy Ken­ne­dy Road i Gla­mor­gan Ave­nue. Wła­ści­ciel par­ko­wał swój samo­chód, gdy zło­dziej pod­szedł i wyjął broń. Ofia­ra odda­ła pojazd.

Po 45 minu­tach, o godzi­nie 1:15, służ­by poli­cyj­ne wezwa­no w oko­li­cę Phar­ma­cy i McNi­coll. W tym przy­pad­ku wła­ści­ciel auta był na swo­im pod­jeź­dzie i nie oddał samo­cho­du zło­dzie­jo­wi z bro­nią. Podej­rza­ny uciekł.

W żad­nym z incy­den­tów nikt nie został ranny.