Rząd fede­ral­ny przy­po­mi­na podróż­nym wjeż­dża­ją­cym i wla­tu­ją­cym do Kana­dy, że muszą uży­wać apli­ka­cji Arri­ve­CAN lub prze­sy­łać swo­je dane zdro­wot­ne i doty­czą­ce podró­ży za pośred­nic­twem stro­ny inter­ne­to­wej. Waż­ne, że trze­ba to zro­bić przed prze­kro­cze­niem granicy.

O reje­stra­cji na stro­nie i uży­wa­niu apli­ka­cji przy­po­mi­nał fede­ral­ny mini­ster zdro­wia po tym, jak kil­ku zaszcze­pio­nych Kana­dyj­czy­ków zosta­ło wysła­nym na 14 dni na kwa­ran­tan­nę domo­wą. Oso­by te nie zare­je­stro­wa­ły swo­jej podró­ży w apli­ka­cji ArriveCAN.

W zeszłym mie­sią­cu Otta­wa zmie­ni­ła wyma­ga­nia wobec zaszcze­pio­nych oby­wa­te­li, któ­rzy wra­ca­ją do Kana­dy po podró­ży do USA, któ­ra trwa­ła nie dłu­żej niż 72 godzi­ny. W takich przy­pad­kach nie trze­ba przed­sta­wiać nega­tyw­ne­go wyni­ku testu PCR, podróż­ni muszą jed­nak wypeł­nić swo­je dane, prze­słać dowód szcze­pie­nia, wpi­sać infor­ma­cje o podró­ży i pla­nie kwa­ran­tan­ny w Arri­ve­CAN przed wjaz­dem do Kana­dy. Mini­ster zazna­czył, że oby­wa­te­le innych państw, któ­rzy nie dopeł­nią obo­wiąz­ku zare­je­stro­wa­nia podró­ży, mogą nie być wpusz­cze­ni do Kana­dy. Kana­dyj­czy­cy z kolei nie będą mogli sko­rzy­stać z przy­wi­le­jów, któ­re daje uży­wa­nie Arri­ve­CAN, powin­ni liczyć się z opóź­nie­nia­mi na gra­ni­cy, a nawet z karami.

Reklama

Apli­ka­cja zosta­ła uru­cho­mio­na w listo­pa­dzie 2020 roku, na począt­ku była obo­wiąz­ko­wa dla osób podró­żu­ją­cych samo­lo­tem. Potem musie­li jej uży­wać podróż­ni przy­by­wa­ją­cy dro­gą lądo­wą i wod­ną, a tak­że oso­by na kwa­ran­tan­nie i w izolacji.