Dorad­cy ds. orga­nów ści­ga­nia poin­for­mo­wa­li  mini­stra bez­pie­czeń­stwa publicz­ne­go Mar­co Men­di­ci­no, że pro­test Kon­wo­ju Wol­no­ści jest pokojowy .

Zgod­nie z doku­men­ta­mi uzy­ska­ny­mi   przez Rebel News, dyrek­tor gene­ral­ny   cen­trum ope­ra­cyj­ne­go Bez­pie­czeń­stwa Publicz­ne­go Kana­dy nad­zo­ru­ją­ce­go stłu­mie­nie pro­te­stu stwier­dził, że pod­czas  demon­stra­cji nie było prze­mo­cy ani gróźb.

„Oce­na ogól­na: Gene­ral­nie impre­za prze­bie­ga spo­koj­nie. Ponie­waż więk­szość pra­cow­ni­ków rzą­do­wych pra­cu­je zdal­nie, zakłó­ce­nia w dzia­ła­niach rzą­do­wych są jak dotąd nie­wiel­kie” — gło­si notatka

reklama

Inne e‑maile z 1 lute­go poka­zu­ją, że poli­cja zauwa­ży­ła rów­nież, że orga­ni­za­to­rzy kon­wo­jów wzy­wa­ją ludzi do prze­strze­ga­nia prawa.

W szczy­to­wym momen­cie kon­wo­ju wol­no­ści prze­ciw­ni­cy pro­te­stów, tacy jak lider NDP Jag­me­et Singh, fał­szy­wie twier­dzi­li, że prze­moc na uli­cach Otta­wy jest „powszech­na” . Singh powo­łał się na fał­szy­we  twier­dze­nia, jako­by pro­te­stu­ją­cy  bra­li udział w pró­bie pod­pa­le­nia budyn­ku mieszkalnego.

W rze­czy­wi­sto­ści w cza­sie trwa­nia pro­te­stu wskaź­nik prze­stęp­czo­ści ulicz­nej zmniej­szył się. Dodat­ko­wo tym­cza­so­wy szef poli­cji w Otta­wie Ste­ve Bell przy­znał, że poli­cja nie zna­la­zła żad­nej   bro­ni pal­nej pomi­mo twier­dzeń, że broń była tam obecna.

„Mogę zapew­nić, że przez cały czas trwa­nia pro­te­stu otrzy­ma­li­śmy infor­ma­cje i dane wywia­dow­cze doty­czą­ce bro­ni i posia­da­nia bro­ni przez ludzi, któ­rzy albo bra­li udział, albo zamie­rza­li w nim uczest­ni­czyć ”, powie­dział Bell.

„W wyni­ku akcji usu­wa­nia pro­te­stu­ją­cych w żad­nym momen­cie nie posta­wi­li­śmy  zarzu­tów zwią­za­nych z bro­nią pal­ną, ale nadal trwa­ją śledz­twa w związ­ku z posia­da­niem bro­ni pod­czas okupacji”.