Kanadyjski sąd najwyższy orzekł, że współżycie bez prezerwatywy wymaga zgody obu stron, a jeśli odbywa się bez zgody, może być uznane za przemoc seksualną. Decyzją 5:4 sędziowie nakazali przeprowadzenie nowego procesu w sprawie mężczyzny z Kolumbii Brytyjskiej, który usłyszał zarzut wykorzystywania seksualnego po tym, jak współżył bez prezerwatywy, mimo że partnerka nalegała na użycie takiego zabezpieczenia.

W ten sposób powstał precedens odnoszący się do zgody na czynności seksualne, przemocy seksualnej i używania prezerwatyw. Sprawa dotyczy Rossa Kirkpatricka i kobiety poznanej przez niego przez internet w marcu 2017 roku. Według zapisów sądowych kobieta zgodziła się na współżycie pod warunkiem, że Kirkpatrick użyje prezerwatywy. Tamtej nocy para odbywała stosunek dwukrotnie, przy czym drugi raz mężczyzna nie zastosował zabezpieczenia. Jego partnerka zdała sobie sprawę z tego faktu już po współżyciu.

PONIŻEJ KONTYNUACJA TEKSTU

Kirkpatrick został oskarżony o przemoc seksualną w oparciu o trzy przesłanki, które początkowo zostały odrzucone ze względu na brak dowodów, podaje sąd najwyższy.

Jednak w 2020 roku sąd apelacyjny Kolumbii Brytyjskiej nakazał powtórne rozpatrzenie sprawy, ponieważ uznał, że pierwszy sędzia nie powinien odrzucić zarzutów ze względu na brak dowodów. Część sędziów stwierdziła, że zgoda na współżycie seksualne z zabezpieczeniem nie jest tym samym co zgoda na stosunek bez prezerwatywy. Jeden z sędziów powiedział też, że działanie Kirkpatricka może być uznane za oszustwo.

Wtedy Kirkpatrick odwołał się od tej decyzji i w ten sposób sprawa trafiła do sądu najwyższego. A sędzia Sheilah L. Martin stwierdziła, że w przypadku, gdy użycie prezerwatywy jest warunkiem współżycia, nie ma zgody na stosunek seksualny bez zabezpieczenia, dlatego rozprawa musi się odbyć ponownie.