Załóż­my, że kupi­li­śmy dom, któ­ry wyma­ga spo­re­go remon­tu. Albo miesz­ka­my w domu, w któ­rym spo­ro ele­men­tów nada­je się do napraw lub wymia­ny. Cza­sa­mi mamy też ocho­tę zmie­nić układ funk­cjo­nal­ny domu lub nawet go roz­bu­do­wać. Powsta­je pyta­nie za 100 punk­tów: co nam, jako wła­ści­cie­lom nie­ru­cho­mo­ści, wol­no robić bez spe­cjal­nych pozwo­leń od mia­sta, a co bez­względ­nie wyma­ga takich pozwoleń?

        Odpo­wiedź jest rela­tyw­nie pro­sta. Pra­wie wszyst­ko, co moż­na zali­czyć do „kosme­tycz­nych” popra­wek, nie wymaga

spe­cjal­nych pozwo­leń. Poniż­sza lista i komen­ta­rze mogą być pomoc­ne w pod­ję­ciu decy­zji – war­to czy nie warto?

        • Wymia­na pokry­cia dacho­we­go. Jeśli uży­ty mate­riał ma podob­ny cię­żar — czy­li zmie­nia­my dachów­ki z papy czy bla­chy na ten sam mate­riał, to wszyst­ko jest OK. Ale jeśli ktoś chciał­by zamie­nić pokry­cie z dachów­ki papo­wej na dachów­kę cera­micz­ną — taka zamia­na wyma­ga poważ­ne­go prze­pro­jek­to­wa­nia struk­tu­ral­ne­go dachu, bo waga dachó­wek cera­micz­nych może być nawet 10-krot­nie wyż­sza niż papa. A typo­wa struk­tu­ra typo­wych domów nie jest na takie obcią­że­nie przygotowana.

        • Wymia­na okien na nowe jest nawet zale­ca­na przez wszyst­kie insty­tu­cje, bo nowe okna na pew­no będą bar­dziej ener­go­osz­częd­ne. Naj­czę­ściej wszy­scy wymie­nia­ją okna na okna tej samej wiel­ko­ści. W takiej sytu­acji nie ma żad­nych zmian struk­tu­ral­nych i jest to pro­ste zada­nie. Ja zwy­kle suge­ru­ję (jeśli ma to sens) o pozo­sta­wie­nie okien tej samej sze­ro­ko­ści, by nie naru­szać struk­tu­ry. W pew­nych sytu­acjach war­to jest też posze­rzyć okna (np. zej­ście w dół, by mieć wię­cej świa­tła), jed­nak to już tech­nicz­nie wyma­ga­ło­by inge­ren­cji miasta.

        Ale jeśli zro­bi­my to z pomo­cą doświad­czo­ne­go kon­trak­to­ra, to może się uda pomi­nąć ubie­ga­nie się o pozwolenie.

        Nale­ży być jed­nak ostroż­nym, bo koniecz­na będzie wymia­na bel­ki oraz kątow­ni­ka nad nowym otwo­rem, by prze­nio­sły one cię­żar nad otwarciem.

        W ostat­nich latach poja­wi­ło się mnó­stwo cie­ka­wych i atrak­cyj­nych zewnętrz­nych mate­ria­łów wykończeniowych.

        Obec­nie bar­dzo wie­le osób, korzy­sta­jąc z nich, kom­plet­nie zmie­nia wygląd swo­ich domów. Stuc­co, metal siding, panels, itd. — to cała gama nowo­ści, jaką mamy do dys­po­zy­cji. Zwy­kle takie este­tycz­ne zmia­ny nie wyma­ga­ją pozwo­le­nia, nato­miast potra­fią dia­me­tral­nie zmie­nić na lep­sze wygląd domu i znacz­nie wpły­nąć na jego atrak­cyj­ność i wartość.

        • Napra­wa komi­nów. Cho­dzi tu o napra­wę ist­nie­ją­cych komi­nów, któ­re zwy­kle po jakimś cza­sie mogą mieć kil­ka gór­nych warstw cegły luź­no połą­czo­nych ze sobą — wyma­ga to nowej zapra­wy murar­skiej. Fakt jest, że praktycznie

w ostat­nich latach komi­ny tra­cą swo­je zasto­so­wa­nie. Wszyst­kie nowe pie­ce mają inny spo­sób wen­ty­lo­wa­nia spa­lin (za pomo­cą 3‑calowych rurek). To samo doty­czy komin­ków gazo­wych czy boj­le­rów do pod­grze­wa­nia wody. Dziś, kie­dy mamy komin, któ­re­go nie uży­wa­my, lepiej go zli­kwi­do­wać — bo nie tyl­ko może on stwa­rzać zagro­że­nie bez­pie­czeń­stwa, ale czę­sto sta­je się domem dla szo­pów lub wiewiórek.

        • Prze­sta­wia­nie wewnętrz­nych ścian dzia­ło­wych – czy­li nie­kon­struk­cyj­nych. Prze­pi­sy pozwa­la­ją na taką prze­bu­do­wę, wnętrz, któ­ra nie naru­sza struk­tu­ry. I tu jest potrzeb­na umie­jęt­ność roz­po­zna­nia co jest, a co nie jest strukturą.

        Widzia­łem czę­sto takie sytu­acje, że ścia­na nośna zosta­ła usu­nię­ta, a dom prak­tycz­nie wisiał na „wło­sku” i groził

zawa­le­niem.

        • Remon­ty kuch­ni – wymia­na sza­fek kuchen­nych nie jest kon­tro­lo­wa­na przez mia­sto. Tech­nicz­nie zmie­nia­jąc hydrau­li­kę (głów­nie odpro­wa­dze­nie ście­ków) powin­no się popro­sić o inspek­cję. W prak­ty­ce mało kto to robi, ale tu nale­ży sko­rzy­stać z pomo­cy licen­cjo­no­wa­ne­go hydrau­li­ka — bo źle zro­bio­ny odpływ będzie cią­głym problemem.

        • Remon­ty łazie­nek — spra­wa ma się podob­nie jak w przy­pad­ku kuch­ni. Moż­na je wyre­mon­to­wać bez spe­cjal­nych pozwo­leń, ale pomoc doświad­czo­ne­go hydrau­li­ka jest wskazana.

        •  Pod­ło­gi – wymia­na pod­łóg drew­nia­nych na nowe drew­nia­ne to nasza pry­wat­na spra­wa. Wymia­na dywa­nów na cera­mi­kę czy drew­no – to wszyst­ko tak­że nie wyma­ga pozwo­leń, ale… jest jed­na sytu­acja, któ­ra wyma­ga­ła­by przy­naj­mniej kon­sul­ta­cji z inży­nie­rem struk­tu­ral­nym. Jeśli ktoś chciał­by mieć wod­ne ogrze­wa­nie pod­ło­go­we, co wyma­ga wyla­nia beto­nu na ok. 2.5 cala jako pod­kład pod płyt­ki czy pod­ło­gę drew­nia­ną, to wów­czas ist­nie­ją­ca struk­tu­ra pod­ło­gi wyma­gać będzie poważ­ne­go „dozbro­je­nia” — bo obec­na nigdy nie była pro­jek­to­wa­na na takie obciążenie!

        • Base­men­ty. Do nie­daw­na wykań­cza­nie base­men­tów (szcze­gól­nie na potrze­by wła­snej rodzi­ny) nie było spe­cjal­ne „ści­ga­ne” przez mia­sto. Ale ponie­waż coraz wię­cej ludzi (szcze­gól­nie znad rze­ki Gan­ges) prze­ra­bia je na apar­ta­men­ty, któ­re zwy­kle nie speł­nia­ją wymo­gów bez­pie­czeń­stwa – mia­sto jest dość aktyw­ne w ich spraw­dza­niu. Jeśli pla­nu­ją Pań­stwo stwo­rze­nie apar­ta­men­tu na wyna­jem, to według obec­nych prze­pi­sów mają Pań­stwa pra­wo. Jed­nak nale­ży wystą­pić o pozwo­le­nie i przed­sta­wić rysun­ki, któ­re muszą być zatwier­dzo­ne, a skoń­czo­ny apar­ta­ment powi­nien być ode­bra­ny przez inspektora.

Nawet jeśli pra­ce o któ­rych wspo­mnia­łem nie wyma­ga­ją pozwo­leń, to zachę­cam, by wszyst­kie waż­ne spra­wy jak – insta­la­cja elek­trycz­na, ogrze­wa­cza, wod­no-kana­li­za­cyj­na – powie­rzyć licen­cjo­no­wa­nym fachowcom.

        Jeśli cho­dzi o pra­ce wokół domu, czy­li tak zwa­ny land­sca­ping, to tu panu­je spo­ra swo­bo­da — z tym, że są pew­ne ograniczenia.

        • Bolącz­ką wie­lu wła­ści­cie­li, szcze­gól­nie w now­szych dziel­ni­cach, jest brak miejsc par­kin­go­wych. Wie­le domów ma na przy­kład bar­dzo wąski garaż, któ­ry nie jest w sta­nie zmie­ścić SUV i jed­no miej­sce par­kin­go­we na pod­jeź­dzie. Moim zda­niem jest to ewi­dent­ny błąd w pla­no­wa­niu prze­strze­ni miej­skiej, a z dru­giej stro­ny mia­sto nie pozwa­la na posze­rza­nie tych mikro­par­kin­gów. To co ludzie mają robić, kie­dy dwa samo­cho­dy w rodzi­nie są już stan­dar­dem? Tutaj nie mam dobrej rady. Chy­ba, że zasto­su­je­my spe­cjal­ny rodzaj pla­sti­ko­wych lub beto­no­wych pane­li, któ­re zagrze­ba­ne w zie­mi i zaro­śnię­te tra­wą wyglą­da­ją jak traw­nik, ale moż­na na nim par­ko­wać samo­chód bez two­rze­nia błot­ni­stej mazi w okre­sie deszczowym.

        • Ogra­ni­cze­niem jest też wiel­kość tara­sów czy bal­ko­nów, jeśli ich poziom jest ponad dwie sto­py nad tere­nem dział­ki. Tą wiel­kość jest okre­śla­na przez prze­pi­sy urba­ni­stycz­ne (Zoning-By Law) i każ­dy rejon mia­sta może mieć inne

wyma­ga­nia. War­to to spraw­dzić, zanim zacznie­my taki taras budować.

        • Mur­ki opo­ro­we – jeśli prze­kra­cza­ją 2 sto­py, to powin­ny być zapro­jek­to­wa­ne i zatwierdzone.

        • Pło­ty do 6 stóp wyso­ko­ści nie są trak­to­wa­ne jako wyma­ga­ją­ce pozwo­le­nia, ale kie­dy są wyż­sze, to tutaj może być potrzeb­ne pozwo­le­nie oraz cza­sa­mi zgo­da sąsia­dów. Nato­miast płot nie może ogra­ni­czać widocz­no­ści na skrzy­żo­wa­niu i dla­te­go na naroż­nych dział­kach jest to cza­sa­mi dość duży problem.

        Nato­miast wszyst­kie zmia­ny kon­struk­cyj­ne domu zasad­ni­czo wyma­ga­ją ubie­ga­nia się o permit.

        Tak więc wszel­kie roz­bu­do­wy domów, osob­ne wej­ścia do piw­ni­cy, sola­ria, gara­że, dec­ki (jeśli poziom jest powy­żej 2” od tere­nu) – wyma­ga­ją ubie­ga­nia się o pozwo­le­nie. Jeśli usu­wa­ją Pań­stwo wewnętrz­ną ścia­nę nośną i nie chcą zgła­szać tego do mia­sta – to jest to spo­re ryzy­ko. Jeśli jed­nak już na to się decy­du­je­my, to war­to zatrud­nić pro­fe­sjo­nal­nych i spraw­dzo­nych fachow­ców. To nie są żar­ty i błę­dy są napraw­dę kosz­tow­ne. Dobrze jest też zatrud­nić inży­nie­ra struk­tu­ral­ne­go, któ­ry pora­dzi jak to zro­bić, a na koniec przy­go­tu­je raport — pod­bi­ty jego pieczątka.

        Pro­szę pamię­tać, że insty­tu­cje miej­skie mają pra­wo spraw­dze­nia, co Pań­stwo robią na swo­im tere­nie i czę­sto reagu­ją na donie­sie­nia od “życz­li­wych” sąsia­dów. Mia­sto ma pra­wo (po stwier­dze­niu, że pra­ce są wyko­ny­wa­ne bez pozwo­le­nia) naka­zać ich wstrzy­ma­nie (stop order) do cza­su uzy­ska­nia pozwo­le­nia na budo­wę. W sytu­acji, gdy per­mit nie może być wyda­ny, mia­sto ma pra­wo do naka­za­nia usu­nię­cia nie­le­gal­nej konstrukcji.

        Nie war­to nara­żać się na tak duże pro­ble­my i czę­sto koszty.

Pozdra­wiam,

Maciek Cza­pliń­ski

905 278 0007