Rosja zbombardowała rakietami ukraińskie miasta i infrastrukturę

W poniedziałek rano Rosja wystrzeliła pociski manewrujące w miasta na całej Ukrainie w godzinach szczytu, zabijając cywilów i odcinając energię elektryczną i ciepło.

Pociski uderzyły w ruchliwe skrzyżowania, parki i miejsca turystyczne w centrum Kijowa z intensywnością niespotykaną od czasu, gdy siły rosyjskie próbowały zdobyć stolicę na początku wojny.

Wybuchy odnotowano również we Lwowie, Tarnopolu i Żytomierzu na zachodniej Ukrainie, Dnieprze i Kremenczuku na środkowej Ukrainie, Zaporożu na południu i Charkowie na wschodzie. Ukraińskie władze poinformowały, że co najmniej 10 osób zginęło, a dziesiątki zostało rannych, a całe połacie kraju są pozbawione prądu.

PONIŻEJ KONTYNUACJA TEKSTU

W telewizyjnym wystąpieniu Putin poinformował, że rozkazał „zmasowane” ataki dalekiego zasięgu przeciwko ukraińskim celom energetycznym, dowodzenia i komunikacji, przy użyciu pocisków wystrzeliwanych z powietrza, morza i lądu, w odpowiedzi na to, co określił jako ataki terrorystyczne, w tym sobotnią eksplozję na most  Kerczeński.

„Reżim kijowski swoimi działaniami postawił się na tym samym poziomie, co międzynarodowe organizacje terrorystyczne. Z najbardziej odrażającymi grupami. Pozostawianie takich aktów bez odpowiedzi jest po prostu niemożliwe” – powiedział Putin, grożąc kolejnymi uderzeniami w przyszłości, jeśli Ukraina uderzy w terytorium Rosji.

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski stwierdził, że poniedziałkowe ataki w godzinach szczytu zostały  zaplanowane w celu zabijania ludzi, a także wyłączenia ukraińskiej sieci energetycznej. W ośmiu regionach uderzono w 11 głównych celów infrastrukturalnych, pozostawiając całe obszary kraju bez prądu, wody i ciepła.

Niemcy poinformowały, że budynek, w którym mieści się ich konsulat w Kijowie, został trafiony  ale od początku wojny 24 lutego nie był używany . Unia Europejska  potępiła poniedziałkowe „barbarzyńskie i tchórzliwe ataki” na Ukrainę.

Przed południem ministerstwo obrony Ukrainy poinformowało, że Rosja wystrzeliła 81 pocisków manewrujących, a obrona przeciwlotnicza Ukrainy zestrzeliła 43 z nich.

Nagrania z kamer bezpieczeństwa pokazywały odłamki i płomienie pochłaniające szklaną kładkę nad zalesioną doliną w centrum miasta, jedną z najpopularniejszych atrakcji turystycznych Kijowa. Widać było jednego pieszego uciekającego przed wybuchem.

 

„Próbują nas zniszczyć i zetrzeć z powierzchni ziemi” – powiedział Zełenskij na Telegramie.

Zełenski później nagrał wiadomość wideo przez telefon komórkowy na pustej ulicy w centrum Kijowa. Powiedział, że strajki miały dwa główne cele: infrastrukturę energetyczną i ludzi.

„Taki czas i takie cele zostały specjalnie wybrane, aby spowodować jak największe szkody” – stwierdził.

Premier Denys Shmygal obiecał jak najszybsze przywrócenie funkcjonowania infrastruktury. Urzędnicy poinformowali, że w drugim co do wielkości mieście Ukrainy, Charkowie i pobliskiej Połtawie nie ma prądu.

Minister spraw zagranicznych Dmytro Kuleba napisał na Twitterze: że terror nie złamie Ukrainy. To także  odpowiedź Putina dla wszystkich, którzy chcą z nim rozmawiać o pokoju: Putin jest terrorystą, który rozmawia z rakietami ”.

Jako kolejny znak możliwej eskalacji, najbliższy sojusznik Putina, prezydent Białorusi Aleksander Łukaszenko, powiedział w poniedziałek, że wydał rozkaz rozmieszczenia wojsk wspólnie z siłami rosyjskimi w pobliżu Ukrainy, którą oskarżył o planowanie ataków na Białoruś wraz z jej zachodnimi sojusznikami.

W Rosji uderzenia spotkały się z pochwałą jastrzębi – Ramzan Kadyrow  prokremlowski przywódca  Czeczenii, który w ostatnich dniach domagał się zwolnienia dowódców wojskowych, skomentował ataki słowami: „Teraz jestem w 100% zadowolony z tego, jak prowadzona jest specjalna operacja wojskowa”. „Ostrzegaliśmy Cię Zełenskiego, że Rosja jeszcze nawet nie zaczęła, więc przestań narzekać… i uciekaj! Uciekaj, nie oglądając się na Zachód” – napisał.

Od początku września Rosja boryka się z poważnymi trudnościami na froncie, kiedy to siły ukraińskie przedzierają się przez linie frontu i odzyskują terytorium.

za agencje prasowe