Negocjacje utknęły w martwym punkcie, a strajk może spowodować problemy z łańcuchem dostaw i wyższe koszty dla konsumentów.

Pracownicy International Longshore and Warehouse Union w Kolumbii Brytyjskiej strajkują już trzeci dzień, a tymczasem stowarzyszenia sprzedawców detalicznych, jak i burmistrzowie wydało ostrzeżenia o groźnych skutkach w całym kraju — a nawet na kontynencie.

PONIŻEJ KONTYNUACJA TEKSTU

Greg Wilson, dyrektor Retail Council of Canada  mówi, że strajk wpływa na łańcuchy dostaw na całym kontynencie, co jest problemem zarówno dla detalistów, jak i konsumentów.

Pracownicy portowi BC z International Longshore and Warehouse Union (ILWU) odeszli ze stanowisk w sobotę rano. Ich pracodawca, Stowarzyszenie Pracodawców Morskich BC (BCMEA), poinformował, że próby negocjacji z mediatorem federalnym zakończyły się niepowodzeniem.

W poniedziałek po południu stowarzyszenie reprezentujące pracodawców wydało kolejne oświadczenie, w którym stwierdziło, że negocjacje utknęły w martwym punkcie.

Strajk obejmuje około 7400 pracowników załadunku terminali i 49 pracodawców na nabrzeżach prowincji w ponad 30 portach Kolumbii Brytyjskiej, w tym w najbardziej ruchliwym   Vancouver przez który przechodzi jedna trzecia kanadyjskiego importu.

Alternatywne trasy mogą obejmować wysyłkę towarów do portów w USA, a następnie transport pociągiem lub ciężarówką.

Zdaniem pracodawców rząd federalny powinien jak najszybciej wezwać parlamentarzystów z powrotem do Izby Gmin, jeśli nie w celu uchwalenia  powrotu do pracy, to przynajmniej w celu wywarcia presji na negocjujące strony.