Rada gminy Îles-de-la-Madeleine pragnie przyjąć   obowiązkowe okazanie dowodu tożsamości przy opuszczeniu archipelagu.

Plan Îles-de-la-Madeleine dotyczy nałożenia na turystów podatku w wysokości 30 dolarów. Burmistrz chce kontrolować przyjazdy i wyjazdy swoich obywateli.

Rozwiązanie to budzi niezadowolenie i zaniepokojenie wśród miejscowej ludności, która nie chce konieczności okazywania kodu QR, aby poruszać się po terenie.

„To będzie pierwszy raz w Kanadzie, kiedy będziemy musieli okazać prawo jazdy, aby opuścić gminę” – oznajmiła jedna z kobiet podczas sesji rady miejskiej.

Chanie Thériault, współwłaścicielka Auberge du Village w Cap-aux-Meules, przemawiała podczas spotkania i wyjaśniła zastrzeżenia obywateli  – środek ten stanowi przeszkodę w swobodnym przemieszczaniu się.

Bez dowodu zamieszkania mogą zostać naliczone opłaty.

„Mam 63 lata i to najbardziej dzieląca kwestia, jaką widziałam, odkąd się urodziłam” – mówi Madelinot Léonce Arseneau w wywiadzie dla 24 Heures .

Od maja turyści chcący wybrać się na Îles-de-la-Madeleine będą musieli skorzystać z platformy internetowej, aby uzyskać kartę Archipel Pass w cenie 30 dolarów. Po potwierdzeniu płatności odwiedzający otrzyma kod QR, który zostanie zatwierdzony przy opuszczeniu terytorium. Oporni zostaną ukarani grzywną w wysokości 1000 dolarów.

„Wielu mieszkańców Quebecu nie zgodzi się na płacenie za podróże po własnej prowincji. Jest to sprzeczne z Kanadyjską Kartą Praw i Wolności. To nie 30 dolarów jest problemem, tylko zasada” – tłumaczy właściciel firmy Le Barbocheux.

Podobnie jak kilku jego współobywateli, którzy wypowiadali się w ostatnich dniach w urzędzie miasta i na portalach społecznościowych, kwestionuje on fakt, że mieszkańcy będą musieli potwierdzić swoją tożsamość, aby opuścić  miejscowość w sezonie turystycznym.

„Jeśli odmówię przedstawienia dokumentu tożsamości, zostanę ukarany grzywną w wysokości 1000 dolarów. Ogranicza to swobodę poruszania się wszystkich mieszkańców. Pewne jest, że ludzie zorganizują się przeciwko gminie, bo to nie ma sensu – mówi.

Tymczasem dwudziestokilkuletni Éric (fikcyjne imię),  z zadowoleniem przyjmuje pomysł poproszenia 70 000 turystów, jacy odwiedzają co roku wyspę, aby przyczynili się do rozwoju i ochrony.

„Potrzebujemy większej liczby usług i większej infrastruktury, aby zaspokoić popyt turystyczny, ale nie mamy środków,  ponieważ mieszkańcy są już przeciążeni. Skąd więc weźmiemy pieniądze?” – zadaje  pytanie

Według niego obawy wyrażane przez przeciwników nowego podatku wynikają „ze skojarzeń z Covid-19 i paszportem szczepień”.

Keven Aucoin, 34-letni mieszkaniec i ojciec, również uważa nałożenie opłaty za dobry sposób, „aby zapewnić wyspom dobrobyt w dłuższej perspektywie”. Wyraził ubolewanie z powodu  dyskusji.

„Nieustannie jestem świadkiem ogromnej ilości krążących dezinformacji, kłamstw, obelg (bezpośrednich lub słabo zawoalowanych), częściowo (czasem całkowicie) bezpodstawnych teorii, pochopnych wniosków, nieprawdziwych błędów, nienawiści i cynizmu… Chyba nigdy nie byłem tak wstydzę się, że jestem z  Îles-de-la-Madeleine tak jak teraz” – ubolewa.